[quote name='betty_labrador']"nadpobudliwy" = choroba?:crazyeye: pierwsze slysze, a weterynarze znaja sie na leczeniu bardziej niz na behaviorze-tak zazwyczaj, bo mysle ze niektorzy zapoznaja sie z behawiorem, szkoleniem itp. no ale mniejsza z tym...
Pies ruchliwy, zywy, i z "objawami" ktore opisujesz to najlepszy pies do szkolenia, jesli dac mu odpowienia motywacje, i poswiecic troszke czasu dziennie mozna zrobic z niego dobrze ulozonego i grzecznego psa. I nie wiem dlaczego sadzisz ze jest nie do zniesienia, skoro to tylko Twoja wina bo pies sie nudzi, nie ma zajecia, przeciez to nie maskotka, ktora bedzie grzecznie lezala na polce i cierpliwie czekala az ja poglaszczesz.
Jestem pewna ze te objawy znikna jesli odpowiednio zajac sie psem, nawet godzina dziennie intensywnych zabaw i spacerek pownien zminimalizowac te "dziwne objawy" o ktorych piszesz ;)
Na forum jest wiele zyczliwych i chetnych do pomocy osob, ktore udziela Ci zawsze informacji co i jak zrobic z psem by bylo ok ;)
Nie poddawaj sie, i NIE ODDAWAJ PSA!![/quote]
Niestety jest taka choroba, napisze Ci tak: wychowuje sama trojke braci, jest mi bardzo ciezko, a do tego wiekszosc czasu musze poswiecic dla psa, przestaje sobie z tym wszystkim radzic, nie stac mnie na szkolenia, dlatego chce Morgana oddac, moze ktos sie zajmie nim lepiej, uwierz mi ze robie to z wielkim zalem bo bardzo sie do siebie przywiązalismy. Morgan ma jeszcze inną chorobę o ktorej nie wspomnialam, ma uczulenie na przyprawy, ma okreslona diete, non stop sie drapie, do tego stopnia ze ma powygryzaną siersc, moze tez dlatego jest nieznosny, przyjmuje drogie lekarstwa.. Zaczelismy wlasnie remont, bo wszystko nam zniszczyl, nawet gdybym chciala sie niem dalej opiekowac to i tak nie moge, on nie powinien mieszkac w bloku... pozdrawiam