Kredzik był naszym psem od szczeniaka. miał 18 i pół roku. Odszedł gdzieś i znalazł się w krainie wiecznego szczęścia, nie znależliśmu Go juz. Podobno psu któe są przywiązane
do właścicieli odchodzą gdzieś by w spokoju odejść na "tęczowy most" by nie sprawiac właścicielom przykrości...głęboko w to wierzę. Mam nadzieję że jest mu tam dobrze...boli mnie fakt że nie mam prawie żadnego jego zdjęcia,klisze na których były Jego zdjęcia zniszczyły się zanim je wywołałem.