Jump to content
Dogomania

Furek

Members
  • Posts

    81
  • Joined

  • Last visited

Furek's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Oj urosła, urosła, glownie w szerokosc, ale na wysokosc to ciagle taki kurdupelek... I jak ostrzyglam jej spodenki to wyglada jak szczeniaczek z takimi slodkimi lekko krzywymi nozkami...
  2. Po prawie roku u nas (! jak szybko zlecialo) Aikusia jest juz bardzo ulozonym psem domowym. 1. kochaja z Luckiem wszystkich gosci stosuja metode, jesli jestes nieproszonym gosciem to zalizemy Cie na smierc... 2. doskonale znaja trase spaceru krotkiego/sredniego/dlugiego- z chwila zastanowienia na zakrecie i obszczekaniem po kolei wszystkich psow; 3. ciagle uwielbia samochod i ciagle z uporem wskakuje przed brama zeby dojechac jak dama do garazu; 4. polubila mojego starszego sasiada, do ktorego biegnie do plota i daje pyszczek do miziania; 5. ciagle nie lubi zolwisi, ktora podszczypuje za tylna noge, jakby sprawdzala czy rzeczywiscie zyje, jak syczy to znaczy ze zyje; 6. pod swierczkiem ma spizarnie, i bardzo sie dziwi ze zaniesione tam smaczki zjadane sa przez sroki; 7. jak slyszy, ze Lucek biegnie szczekac do bramy to pedzi wprost do jego spizarki i wynosi mu jego smaczki; 8. a jak jest burza, to siada na schodku tarasu i daje lape, zeby potrzymac bo burza jest taka straszna; 9. nie bardzo rozumie dlaczego kot zamiast sie pobawic daje po pysku i syczy; 10.konsekwentnie nie slucha sie i nie mozna wychodzic na spacer bez smyczy; 11. wiec agility cwiczy biegajac z predkoscia kosmiczna wokol domu, przeskakujac Lucka, plotek i wskakujac na kolana drzemiacej na fotelu Babci (z energicznym liznieciem w nos) albo wprost do otwartego bagaznika samochodu i nosem w siatkach na zakupy... nastepne zdjecia wkrotce.. M.
  3. Aikusia w ogrodzie.. [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/4815/aikusiawiosnayb4.jpg[/IMG] i jeszcze pod wisienka.. [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2034/aikusiawiosna2kl8.jpg[/IMG]
  4. Aika w wersji wosennej, po postrzyzynach, potocznie zwana terierkiem gladkowlosym.. [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8065/aikarl2.jpg[/IMG]
  5. Bedzie spacerek.... [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3926/lucekaikaijulajesien01pj8.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/8177/aikusiajesien02hi4.jpg[/IMG]
  7. Zatem zaczynamy od zdjec jesiennych: [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/3185/aikusiajesien01lx1.jpg[/IMG]
  8. Pozdrawiamy! Usciski łapy od naszych czworonogów: Lucka i Aikusi, czekamy na wiadomosc, kiedy sunia sie zadomowi to z przyjemnoscia podjedziemy na wizyte poadopcyjna...
  9. Zauwazylam ze w czasie naszej nieobecnosci bardzo intensywna wymiana zdan miala tu miejsce.. A wiec naszym zdaniem (a bylam u p. Jacka z moja Jula) serdecznie rekomendujemy wydanie psa do tego domu. Dlaczego? poniewaz: rodzina p. Jacka jest niezmiernie symapatyczna, ciepla,otwarta, czyli pies bedzie mial dobrze.. domek p. Jacka stoi w lesie (bardzo mglistym dzis wieczor), czyli pies bedzie mial gdzie szalec.. poprzedni pies p. Jacka to tez byl seter, wiec wiadomo jak sie z nimi obchodzic (tez na co sa wrazliwe).. zaprzyjazniony weterynarz uwielbia setery i bedzie mogl zrobic suni sterylke.. Rodzina p. Jacka ma zajecia w roznych porach, wiec dlugo sa w domu i pies nie bedzie godzinami czekal w samotnosci.. No i na najblizsza sobote maja plan jechac po sunie do Ostrody.. Czego chciec wiecj? czy nadal ktos ma zastzrezenia? Ogolnie odnioslysmy bardzo pozytywne wrazenia i co wiecej umowilismy sie na wizyte POADOPCYJNA wiec bardzo poprosze zamiast dyskutowac przygotujcie psa do drogi na sobote...
  10. Wydaje sie ze Pan Jacek tez czeka z niecierpliwoscia, bo wyraznie ucieszyl sie ze juz mozemy sie na dzisiaj umawiac. Nie wspomne o czekaniu pieska. Fajnie, moze bedziemy sasiadami (tak troche przez rzeke, ale zawsze). PS. A jak z transportem z Ostrody do Warszawy?
  11. Mateusz, Dzieki za namiary na Pana Jacka. Zadzwonilam i jestemy umowieni dzis wieczorem. Dam znac jak wroce od przyszlych (miejmy nadzieje) Panstwa suni.
  12. Hej, witamy, witamy. Stan naszej rodzinki na dzis: dwa psy, cztery koty (przybylo przeziebione malenstwo ze stajni), piec szynszyli (bedzie wiecej bo Mysza jest bardzo w ciazy) i ciagle jedna, samotna Zolwisia. Psy porosly gruba zimowa sierscia, maja takie fajne spodenki. jesienia kilka razy utykalismy im rozne cieplejsze rzeczy do budek, ale one z uporem to wytargaly na zewnatrz. Mieszkaja wiec tylko w budkach z gabka i sloma, Lucek zaakceptowal kolderke po Juli, Aikusia swoja wyniosla.. dodatkowo maja kolo budek kacik ze sloma i spiworem. Rozczula mnie to, ze Aikusia kocha moj samochod, ktorym ja przywiozlam z Wielunia i juz mamy rytual: ja wracam z miasta, Aikusia czeka przy bramie, Jula ja wsadza do samochodu i tak sobie wjezdzamy codziennie. Kochane sa bardzo. teraz u nas sa ferie, wiec jestesmy wszyscy w domu, to sa pewne szanse na zdjecia:) Beatko, a jak sprawa szynszyli? dojrzalas juz?
  13. Wplacilysmy na AFN dla Nicolasa 60 zl. Ktos jeszcze sie dorzuci?
  14. Oj tak, Aikusia wydaje sie byc szczesliwym pieskiem... Psy chyba juz przyzwyczaily sie od naszego trybu zycia, maja codzienny poranny spacer w lasku za plotem, a potem jak wrocimy z pracy zabieramy je na dlugi spacer w dalsze rejony. Zaopatrzylysmy sie w zestawy szeleczki plus wyciagana smycz i juz jest latwiej.. jest tylko problem odplatania zaplatanych psow z mijanych po odrodze zarosli.. Aikusia ma w sobie niesamowita energie, w naszej okolicy mieszkaja zajace, te do ktorych AIkusia piala latem, wiec ulubiony moment na spacerze to wypatrywanie zajczych uszu i nistety: pogon, nie daj Boze jak bez smyczy to tylko smiga bialy ogon, ktory po chwili wraca skruszony bez zajaca wpysku, na szczescie... W wersji na smyczy: trzeba mocno sie zaprzec zeby reka nie odfrunela razem z Aikusia.. Aikusia jest lobuziak, zaczepia Lucka, a jak on nie zwraca na nia uwagi, to Aikusia go podgryza: najchetniej w lape, w tylna, bo tak bezpieczniej... No i niestety Aikusia nie lubi naszej zolwisi, ktora tez podgryza w tylna lape i potrzasa nia za te lape i rzuca i skacze wokol niej szczekajac...To wcale nie jest smieszne, musimy ratowac taka wytrzasnieta i porzucona zolwisie...
  15. Dzieci to istotnie sojusznicy w przynoszeniu do domu zywych stworzen, gorzej jak trzeba im dac jesc albo wyspacerowac przed wyjsciem do szkoły...
×
×
  • Create New...