-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eventing Star
-
[COLOR=black]Vectra - na naszego kota jeszcze nie nalał...:diabloti: [/COLOR] [COLOR=black]Dingo - owszem, masz rację, a ja mam problem. :-( [/COLOR] [COLOR=black]Już piszę o co chodzi... Wkułam się tak, że głowa mała.:mad: Jako, że zamówiłam wizytę u weta w poniedziałek i właśnie jutro powinna się skończyć kwarantanna Rudy'iego, wysłałam maila parę dni wcześniej do hodowczyni, która ma matkę miotu. Jak odbieraliśmy malca miał skończone 9 tygodni, zatem byłam święcie przekonana, że jest już po pierwszych "robalach" i szczepieniu. Zadzwoniła do mnie Michelle (hodowca) i miała mi powiedzieć co dokładnie dostał, bo żadnej dokumentacji oprócz metryczki od niej nie otrzymałam, a chcieliśmy uzupełnić wpisy u naszej wetki. I szok w trampkach, oznajmiła mi, że: "no charges, no vaccination!". Kopara mi odpadła do ziemi. No mi się nie mieści w głowie, żeby brać kilkaset funtów za szczeniaka i wypuszczać gołego i wesołego bez szczepień do nowego domu. Zatem jutro robimy drugie szczepienie i kolejne 10 dni kiblowania w domu. No i jak mam socjalizować psa... Co prawda mamy umówione spotkanie z przyjaciółmi na zabawy psów w wielgaśnym ogrodzie, ale znowu mały będzie musiał poczekać.[/COLOR] [COLOR=black]BTW - co do sąsiadów i ich niewychowanych psów. Po ataku na shitzaka miał on kolonie pcheł na sobie. Bez komentarza zostawiam wyczesywanie robactwa z jego włosów i odpchlanie domu przed przyjazdem staffika.[/COLOR] [COLOR=black]Dog Wardens przysłali mi raport i dokumentację interwencji, jako, że również było zgłoszone to na policję (Dangerous Dogs Act 1991 - według paragrafu o ataku psa na człowieka) - wynik: oba psy: karty szczepień brak!:crazyeye: [/COLOR] [COLOR=black]Pozdrawiam serdecznie![/COLOR]
-
Parę dni temu Rudy osikał... shitzaka... Wszystko mi odpadło :(:mad:
-
Po zniwnięciu dywanu pies jest bardzo nieszczęśliwy bo nie ma na co lać. Zaprotestuje czasem i naleje na podłogę, ale ogólnie jest dużo dużo lepiej. Co prawda obraża się jeszcze i gdy go ignorujemy, bo nalał gdzieś w kącie domaga się natychmiastowego zwrócenia uwagi na niego, ale jesteśmy twardzi. Mam nadzieję, że wkrótce do niego dotrze o co nam chodzi. :razz:
-
Dziękuję wam kochani za rady. Dzisiaj zwijam dywan, ale jak wróciłam z pracy i wypuściłam szatana z klatki to nalał tuż obok dywanu :icon_roc: Gdy usłyszał FEEEE, uszy po sobie i spierniczył pod stół ciężko obrażony. :cool1: Zaszczepiony był wieczorem w poniedziałek, także kwarantanna dopiero co się rozpoczęła. Sąsiedzi mają psy, które puszczają luzem na wieś i wątpię, czy mają szczepienia (sami mogliby się częściej myć, itp. a o psach nie wspomnę, że zasyfione) i ja nie mam zamiaru narażać zdrowia i życia małego... Ogrodu nie mamy, tak więc pupa goła... BTW - ostatnio mnie pies sąsiadów zaatakował, jak byłam samiusieńka, ledwo co wyszłam z domu i zamknęłam za sobą drzwi (Dog Wardens już interweniowali). Zapomniałam dodać, że mały tylko leje nie tam gdzie trzeba, kupale strzela centralnie na gazetę, więc ja nie wiem z czym on ma problem. Gazeta zmieniana na bieżąco, podłoga myta, żeby nie śmierdziało. Gdy jesteśmy w pracy, mały ma wytyczony teren do szaleństw. Klatka + "mały wybieg" odgrodzony kratami, gdzie są rozłożone gazety i potrafi się na nie załatwić bez problemu.
-
Z ręcznikiem to nie bardzo właśnie, bo Elsing (shih-tzu) też kibluje w domu, ze względu m.in. na "CUDNĄ" pogodę w krainie deszcowców - leje i leje codziennie, a się uświni pewnie no i kwarantannę małego. Na dworze mokro, w domu też kałuże. Się wykończę psychicznie chyba. :shake: Poza tym ręczniki systematycznie z kaloryferów są kradzione i rozszarpywane przez shih-tzu, a i czasem prania z suszarki nie oszczędzi jak w porę nie ściągnę.
-
[quote name='Giovani']:bye: [URL]http://img19.imageshack.us/img19/8779/dsc0335il4.jpg[/URL][/quote] "Czy te oczy mogą kłamać"... Cudna jest :loveu: [B][COLOR=black][COLOR=green]cytowane fotki , zamieniamy na linki i nie że jestem upierdliwa ...[/COLOR];)[/COLOR][/B] [B]Zapomniałam :( Bardzo przepraszam[/B]
-
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=magenta]Serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów i udanych wystaw.[/COLOR][/SIZE] :multi: [/FONT] Fajowe fotki :p
-
Może się wyda to dziwne co napiszę, ale chyba zatłukę naszego staffika :mad: [B]Leje wszędzie...[/B] :angryy: Szczególnie upodobał sobie dywan. Śmierdzi niemiłosiernie, kiblujemy w domu, bo kwarantanna i pupa blada. Potrafi się załatwić na gazetkę, wtedy chwalimy, dostaje smakołyki, ale potrafi patrzeć mi prosto w oczy i nawet nie przykucając nalać perfidnie pod nogi. Wczoraj widzieliśmy weta, bo robale i przegląd ogólny i wiemy, że jest zdrowy. Ja usłyszy FEEEE to od razu przestaje i spiernicza z miłosiernym wyrazem pyszczka i to spojrzenie... Doradzcie nam, bo już mi nerwy puszczają i w końcu mu porządnie wleję. :placz:
-
Same słodkości! Cudne po prostu! :smilecol:
-
[quote name='porterin']Nikt nikomu nie utnie głowy dlatego, że ma psa/sukę nosiciela. Ale trzeba też myśleć o przyszłości rasy. Podobno ;) , w żadnym kraju badania nie sa obowiązkowe, ale jednak Anglicy chyba od listopada 2005 stosują taką metodę: [B][U][FONT=Arial]Recommendations[/FONT][/U][/B] [SIZE=2][FONT=Arial][B]1)[/B] All breeding stock should be DNA tested for both L-2 Hydroxyglutaric Aciduria (L-2HGA) and Hereditary Juvenile Cataract (HC) before they are bred from, unless they are from parents shown to be hereditarily clear. (See note 1)..[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B]2)[/B] Identified carriers should not be mated to an untested dog, or to another identified carrier or to an affected dog.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B]3)[/B] If identified carriers are mated, it should only be to a DNA tested clear dog or a dog that is proven to be hereditarily clear.(See note 1) [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B]4)[/B] If breeders choose to mate a DNA tested carrier dog to a DNA tested clear or hereditarily clear dog (See note 1), then they must undertake to DNA test the resultant puppies to identify their genetic status. The breeder has two options here:[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B](a)[/B] All the puppies are DNA tested prior to re-homing, the identified carriers should then be endorsed by the breeder, “Progeny not eligible for registration”. (See note 2)[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Or :[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B](b)[/B] All puppies from such a mating should be endorsed “Progeny not eligible for registration” until such time as they are DNA tested, after which time puppies identified DNA tested clear can have the endorsement lifted by the breeder. (See note 2)[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial][B]Note1[/B]. Hereditarily clear means that a dog has been bred from parents that are either (a) both DNA tested clear, or (b) parents that are registered as hereditarily clear . [/FONT][/SIZE] [LEFT][FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2][B]Note 2[/B]. Endorsements should be placed using the following guidelines[/SIZE][/FONT][/LEFT] [LEFT][URL]http://www.staffords.co.uk/sbtbc/bcdnause.htm[/URL][/LEFT] [LEFT]z czego najważniejsze według mnie jest, że hodowca, który zdecydował się pokryć Carrier X Clear ma dwa wyjścia: 1. przebadać szczenięta przed oddaniem i te, które okażą się nosicielami są not eligable for registration, czyli nie mogą być zarejestrowane w Kennel Clubie - nie dostają rodowodów[/LEFT] [LEFT]2. sprzedać szczenięta z wpisem not eligable for registration, który zostanie usunięty jeśli nowy właściciel przebada psa i okaże się byc clear.[/LEFT] [LEFT]Szczerze mówiąc wątpię żeby to był nakaz, jak widać napisane jest Recomendation, czyli zaleca się stosować taką praktykę.[/LEFT] [LEFT]Ale ten i jeszcze parę innych krajów to takie dziwne zjawisko, że coś nie jest obowiązkowe, ale wszyscy to robią.[/LEFT] [LEFT]A ta część Europy to takie dziwne zjawisko, że wszystko musi być obowiązkowe, inaczej nikt tego nie robi, no bo przecież nie musi.[/LEFT] [/quote] Podpisuję się pod tym obiema rękoma. Tutaj w UK wśród hodowców jest jasne jak słońce, że badania są robione. Kupując teraz szczeniaka w metryczce mam wpis o badaniach DNA obojga rodziców, oprócz tego na stronie Kennel Clubu jest wykaz wszystkich psów zarejestrowanych i wyniki badań łącznie z datami. A te, które nie mają badań lub clear nie mają wpisu do Kennelu i kropka. Selekcjonowanie psów tutaj przez to wygląda "porządniej".
-
Co za słodziuchne kluseczki!:loveu: 8 sztuk :-o Ma ich mamusia co robić z taką gromadką. Niech się zdrowo chowają! :multi:
-
Extra zdjęcia, fajowo, że te ostatnie są czarno-białe, daje to super efekt. A swoją drogą, powiem ci, że panienka wydoroślała, nabrała kształtów no i to spojrzenie... :razz: Pozdrowionionka! P.S. Buzi jej dałaś od cioci?;)
-
Jakie TFU, TFU śliczne maluchy! :loveu: A jakie mają madre miny! :cool3: To dopiero będą rozrabiaki!
-
Dzięki Patka za wiarę w nas :) Mam jeszcze parę fotek z cyfrówki, to wrzucam, później odbiorę te z lustrzanki, to zeskanuję i też wrzucę. 1. Co to? [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/4869/rudy0520070623kb0.jpg[/IMG] 2. Wygląda interesująco... [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/7676/rudy0720070623ml6.jpg[/IMG] 3. Mam cię, zjem cię! [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/5826/rudy0620070623ic6.jpg[/IMG]
-
Dzięki hun. Wczoraj przed południem sprowokowałam zabawę z Rudym, tak zaczął szaleć, że i Elsing o dziwo się przyłączył, dał sobie wskoczyć na grzbiet i "uczesać" w stylu punk :ylsuper: . Jednak gdy jeden i drugi rozochociły się zbytnio, wtedy zakończyłam zabawę i każdy poszedł na swoje posłanko - EL z zabawką, a Rudasek z kostką do rozpracowania i rozszaprania. Wieczorem znowu się krótko bawiły i obyło się bez ataków ze strony Elsinga. Chyba tak powolutku do przodu i z czasem będzie dobrze. Za to Rudiemu udało się wczoraj dorwać kota :evilbat: Kłapnął mu parę razy, wytarmosił trochę i od wczorajszego wieczora kot mieszka w łazience, muszę mu przenieść kuwetę, a z wanny sobie zrobił łóżko.:lol:
-
Nonono, co za zgrabna pupcia! :p Wstaw więcej fotek plizzz!
-
[B]Vectra[/B] - mnie aż brakuje słów na twoje zdjęcia, są po prostu bombowe! Franek wymiata! :evil_lol: [B]Carbonara[/B] - Ale świetnie fotki. Synuś wykapany tatuś. A jaki tatulek cierpliwy dla malucha.:p Super, że ramzesiątko śpi całą noc, żeby Rudas tak chciał... No way! Szaleństwa od bladego świtu i pogoń za kotem :megagrin:
-
:diabloti: Mały szaleje na maxa. [COLOR=black]Pojawił się problem, ponieważ na tydzień przed przyjazdem Rudiego podczas spaceru z Elsingiem przydarzyła się nam bardzo nieprzyjemna sytuacja. Już wracałam z nim do domu, dzieliły nas dosłownie 3 metry od drzwi wejściowych, gdy zaatakował pies sąsiadki :angryy: (burek dość pokaźnych rozmiarów), który nie wiadomo dlaczego był puszczony luzem. Ona wprowadziła się 3 tygodnie temu, a właśnie jeden z jej psów przejawia niesamowitą agresję.[/COLOR] [COLOR=black]Ja z shitzakiem na ringówce, a ten doleciał i chwycił mojego psa i zaczął nim targać z wściekłością. Był wielki kwik, ryk i wrzask, inny sąsiad oraz Tomek (mój przyszły mąż) przybiegli i uratowali Elsinga, ale nie obyło się bez ofiar. Sąsiad został pogryziony:shithappens: . Shitzak cudem w całości, gdy został zaatakowany dzięki bogu był świeżo po czesaniu i włosy miał „zgumkowane” w kitki na ¾ długości kłody, więc napastnik nie dorwał się zębami do bezbronnego ciałka.[/COLOR] [COLOR=black]No ale pozostało to w psychice ELa. [/COLOR] [COLOR=black]A teraz do rzeczy. Rudy chce się bawić z ELem, ale ten reaguje dość gwałtownie (warczy, szczeka i odgryza się) na malucha. Doradźcie mi proszę, czy ograniczyć ich kontakty na jakiś czas do minimum, czy dać im czas i pod nadzorem kontrolować. Oba psy traktowane są jednakowo, równocześnie jedzą (mały w klatce, bo go przyzwyczajam), są głaskane, dostają przysmaki. Razem wychodzą na spacerki i maszerują obok siebie (Rudy naśladuje Elsinga i ładnie już chodzi na smyczy, nie ciągnie).[/COLOR] [COLOR=black]Elsing unika Rudiego, gdy ten ma ochotę na zabawę, ale również sprawia wrażenie zaniepokojonego, gdy mały chce z nim spać i się do niego przytulić. Dwa razy EL okazał mu uległość odsłaniając brzuch i mały go nie podgryzał, tylko obwąchał i polizał po brzuchu, po czym odszedł. Ale mimo wszystko nie chce z nim kontaktu.[/COLOR] [COLOR=black]Może za wcześnie chciałabym całkowitej socjalizacji zwierzaków, ale naprawdę martwię się tą sytuacją. Kot ma przewagę, bo ucieka na schody, gdy mały mu kłapie zębami. Na schodach mam kratkę (pikuś dla Robespierra, przeskakuje i już) i żaden z psów nie ma pozwolenia na przebywanie na piętrze, włażenie na schody. Jednak niepokoi mnie ta sytuacja i liczę na wasze rady.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black][I][COLOR=blue]BTW[/COLOR][/I] - Oprócz tego wszystko gra, mały z prędkością światła pojął: „siad”, „zostań” i oczywiście „FE”. Kiedyś miałam ONkę, chodziłam na szkolenia i pamiętam jak przyswoić psu naukę komend, ale jestem bardzo mile zaskoczona tym, jak mały Staffik szybciutko się uczy. :klacz: [/COLOR]
-
[quote name='Asztir']No prosze jaka brązowa słodzina :loveu: szkoda, że tak daleko od nas :placz: Czekamy na dalsze foteczki :) jak się rozrabiaka mała zadomowi to będzie co oglądać :cool3: i tak z ciekawości co oznaczają te literki Ah/AB/AF???[/quote] Te literki to skrót numeru rejestracyjnego, ułatwiają odszukanie psa w Kennelu :) Mały z każdą minutą pewniej się czuje i już szczeka, warczy i bulgocze.:diabloti:
-
Księciuni wygląda bosko z obciętymi uszkami. Bardzo mnie się podoba! :loveu:
-
W pełni szczęścia witamy i przedstawiamy naszego Staffordshire Bull Terriera, który jest z nami od dzisiaj. [COLOR=red][B][I][FONT=Arial]RUDY RIO (AH2)[/FONT][/I][/B][/COLOR] O: [FONT=Arial][SIZE=2][B][I]CRAGAIL'S IRON MIKE CAZOMIC (AB4)[/I][/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial][FONT=Verdana]M: [/FONT][/FONT][/SIZE][SIZE=2][I][FONT=Arial][B]AYLAS GEM (AF2)[/B][/FONT][/I][/SIZE] [FONT=Arial]Urodził się 20 kwietnia 2007 w Pencoed w UK. Dzisiaj dzielnie zniósł podróż z Walii do Devon, zawitał do marketu Pets World i spowodował, że zostaliśmy bankrutami, wystawiliśmy czek bez pokrycia i obładowani począwszy od smakołyków, karmy, zabawek, legowiska, i innych pierdół skończywszy na klatce okazałych rozmiarów. Następnie udaliśmy się do stajni nakarmić konia i wreszcie do domu.[/FONT] [FONT=Arial]Przywitał się z kotem i naszym shih-tzu (bez problemowo) oraz odwiedzającą nas rodzinką.[/FONT] [FONT=Arial]To taka relacja na gorąco, zatem wstawiam jedynie zdjęcie rodzinne, a na resztę musicie poczekać.[/FONT] [FONT=Arial]CDN.[/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/236/rudyelrobespierremy2007fq3.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE]
-
Przepiękne fotki! Gratuluję nowych maluchów. A przy okazji się przypominamy, ponieważ od dzisiaj [SIZE=3][COLOR=blue][B]Rudy Rio[/B][/COLOR][/SIZE] jest już z nami, fotek mamy mnóstwo i tutaj wstawię kilka, a reszta będzie w osobnym temacie. Zatem zapraszam do oglądania [IMG]http://img461.imageshack.us/img461/8484/rudy0220070623hu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/2581/rodyrobespierre20070623jx4.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/2949/rudy0320070623cx6.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/4113/rudy0420070623yt8.jpg[/IMG]
-
Śliczności, ucałuj ją w nochala od cioci z UK! :loveu: Gratuluję!
-
[quote name='Sillie']Witam Wszystkich, od dosc dawna chce kupic pieska rasy shih tzu (a dokladnie suczke). W zwiazku z tym chcialabym prosic Was o pomoc :) Nie chce kupowac pieska bez papierow, ale takze nie zamierzam go wystawiac. Po prostu chce miec psiunie "do kochania" :) Pieska moge wziac juz w drugiej polowie lipca. Czy moglby ktos polecic mi hodowle shih tzu w ktorej moge kupic pieska z metryczka w cenie max do 1500zl?? Czytalam, iz mozna kupic shih tzu z metryczka nawet za 1000zl. Bede wdzieczna za informacje. Pozdrawiam.[/quote] Oczywiście, że można kupić psa rodowodowego poniżej 1000 zł, tylko trzeba dobrze poszukać :) Powodzenia!
-
Prześliczne, gratuluję!:loveu: