:laola: Wiem co mogło się stać!
Od dłuższego czasu mój brat zajmuje się układaniem psów. Nie można ukryć, że ja zajmuje się spanielami. Zauważyłam, że czasem im odbija, zwłaszcza gdy przekraczają wiek szczenięcy. To nie zazdrość jest kłopotem. Oczywiscie nie mówię że można ją wykluczyć...Kiedy poświęcasz mu czas (podejżewam że spedzasz go na pieszczotach) Dajesz swijej coco do zrozumienia, że to właśnie ją uważasz za przewodnika stada to ktoś z twojej rodziny powinien być tym najmocniejszym(najlepiej do tego nadają się ojcowie, mają niższy ton głosu dla psów oznacza to coś w rodzaju domagania się szacunku). Wtedy staje się agresywna, myśli że inne psy należą do najnizszej hierarchi. A wtedy ty poświęcasz jej więcej czasu, jednakowo dla niej oznacza to pochwałę. Musisz ją karcić, lecz jej nie bij! Zmiana tonu głosu na gruby i groźny pomoże ci załatwić sprawę. Od tej pory nie będzie wylegiwania się na fotelu. Musisz jej pokazać, że jest równa z innymi psami, a tym który jest panem jesteś ty! Najważniejsza jest jej pokornosć(nawed wymuszona!) radzę ci kłaść ją na plecach(tylko mocno trzymaj) i zawołaj drugiego psa. A kiedy ją puścisz i ona zechce pokąsać rówieśnika przed którym się MUSIAŁA uniżyć , powtażasz czynność, dodajesz trochę głosu i gotowe! Nie zapomnij o nagrodach jeśli twoja sunia postąpi prawidłowo.
Polecam się na przyszłość! POWODZENIA!!!!!!!!!!!!