Jump to content
Dogomania

kotita

Members
  • Posts

    122
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Lublin

kotita's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wlasnie patataj - prosimy o konkretna wypowiedz
  2. Nadal nie moge wierzyc w to, co sie stalo. Nie dociera do mnie, ze ta wspaniala psina ze zdjec jest gdzies daleko. Mysle, ze jesli istnieje cos takiego jak reinkarnacja, to zarowno Sonia, jak i wszystkie inne zwierzaki w kolejnym zyciu beda jakimis superszczesliwymi istotami i juz nigdy nie zaznaja bolu, cierpienia...Kim lub czym zatem beda owi `lekarze`... Tez uwazam, ze pani Basia razem z siostra na pewno cala sytuacje przezywaja podwojnie...na pewno caly czas zadaja sobie pytanie, czy wczesniejsza operacja by pomogla... Bylam w szoku, jak pani Basia zadzwonila do mnie zaplakana, ze obawia sie najgorszego...mimo wszystko jakos nie przyjmowalam tego do wiadomosci... Sonia kochana...wszyscy wierzymy, ze jestes teraz szczesliwa. Bawisz sie tam gdzies kamieniami i szczekasz radosnie, Nigdy nie pojde do tej kliniki z moimi zwierzetami i KAZDEMU bede to odradzac. Mam nadzieje, ze pani Basia nie zostawi sprawy i chociaz bedzie probowala dociekac sprawiedliwosci...Tylko to pozaostalo. Imysle ze kazdy z nas w podobnych przypadkach powinien zrobic to, co moze - napisac skarge, donos, cokolwiek. Ziarnko do ziarnka i rozsiejemy prawdziwa marke tej kliniki... Sonia :candle::candle::candle: :candle::candle::candle: :candle::candle::candle: :candle::candle::candle: tak mi przykro...
  3. Timo przeuroczy! Od dzisiaj jestem Twoją fanką na Twoim wątku...Niestety w mojej obecnej sytuacji nie mogę zrobić nic poza podnoszeniem... Do góry seniorze ! Masz takie piękne, mądre spojrzenie... I takie smutne...:-(
  4. Maksiu prześliczny...skacz wysoko do góry!!!
  5. Bez kitu, jak człowiek zdaje sobie sprawę z tego, w jakiej sytuacji jest psina...w klatce, bez właściciela, z wielkim pragnieniem bycia kochaną i tęsknotą...to coś w dołku ściska... Szkoda, że już nie mogę odwiedzić Sonii...dobrze, że chociaż mogę wątek podnieść... Of topic: mieszkam u ludzi, którzy chyba nigdy w życiu nie myśleli nawet o zwierzętach :crazyeye:i już nie wyrabiam bez mojej Krowiny kochanej :-(
  6. To straszne, co pisze mandragora...Niestety obawiam się, że takich przypadków jest dużo więcej. Najgorsze jest to, że ci "weterynarze" są zwyczajnie bezkarni... Soneczko, weź tam ugryź któregoś ;) tak, żeby Ci domek znalazł raz dwa...:evil_lol:
  7. Jeśli chodzi o płatny DT, to jak najbardziej, ale "tylko i wyłącznie w Lublinie lub okolicy"...bo pani Basia chce mieć możliwość przyjeżdżania do psiny i "mania na nią oko" - jak sądzę...Wielkie przepraszam, że dopiero teraz piszę...to wszystko przez ten sajgon z wyprowadzką (dzisiaj mój ostatni dzień w Lublinie, od jutra mój żywot przenosi się do Wrocławia, do tego wariactwo pakowania i szukania mieszkania...:huh:) Co do stanu zdrowia Sonii, to wedle opini szanownej pani Basi zdróweńko naszej seniority stanowczo się poprawiło - np. inaczej już siada (do tej pory siadała bardzo ostrożnie, tak jakby ją coś bolało, ale teraz ponoć już jest ok). Mówi otwarcie o tym, że tamta lekarka po prostu źle ją prowadziła, a ten obecny lekarz jest zupełnie inny i pomaga Sonii. Miejmy nadzieję, że to nie tylko odczucia pani Basi, ale także fakty. Sonka ma taką kondycję, że jak wychodzi na spacer z panią Basia, lub jej siostrą, to psina je wykańcza spacerami trwającymi 1,5- 2 godziny...niezłą ma kondychę maleństwo... Jak już wcześniej pisałam, od jutra będę odcięta od netu całkowicie, liczę tylko na kafejki, ale to też pewnie nie od razu. Będę w kontakcie telefonicznym z Maszą i panią Basią. Sonka do góry maleństwo...
  8. PROSZĘ, PRZYGARNIJ MNIE DO SIEBIE...
  9. Zadumy ciąg dalszy....:-( No aż coś się robi, że taka piękna sunia nie ma swojego domku... A może do domku to w tamtą stronę...?
  10. Sonia pogrążona w myślach o przyszłym domku.... I tutaj też nastrój refleksyjny...
  11. Portrecik ;) I lewy profil.... I z jęzorkiem na wierzchu... :eviltong:
  12. Sonia - zdjęcie sylwetki ;) I trochę bardziej twarzowo - mordkowo: No chodź mordeczko...chodź tutaj...
  13. Słuchajcie: wczoraj miałam wieczorem telefon: Sonia została bardzo dokładnie przebadana (przez innego lekarza), który stwierdził, że Sonia ma strasznie zaniedbaną sprawę ... zapalenia dróg moczowych. Wykluczył całkowicie ropomacicze - powiedział, że to jest stan zapalny, który rozwijał się bardzo długo i nikt tego nie zauważył i to zostało zaniedbane i dlatego tak się zabagniło...Sonia przechodzi na kurację antybiotykową i ma być już wszystko w porządku... Dziewuszki - ja się nie znam: czy to możliwe, żeby takie zapalenie mogło się w ten sposób objawiać? Mam nadzieję, że ten lekarz jest jakiś bardziej odpowiedzialny i że się nie myli...i że to faktyczne drogi moczowe... A tymczasem wsadzę parę fotek Soniuchny...
  14. Poleciałam dzisiaj rano do Sonii porobić zdjęcia. Biorę psinę i patrzę, a ona ma pod ogonem ślady krwiopodobnego czegoś...:angryy: dokładnie tak jak na tych zdjęciach...Dzwonię od razu do pani Basi, nie odbiera i nie oddzwania. Oddając Sonię do hotelu pytam opiekunkę, czy to widziała i co to jest, bo "ja to się nie za bardzo znam, ale wydaje mi się to niepokojące, bo miała podejrzenie ropomacicza..."itd...Ona że tak, że myśleli że to cieczka, zgłosili lekarzowi, badania itd itd...i że sprawa jest w toku, ale dokładnie to ona nie wie, bo to w karcie i między tymi paniami co przychodzą, a lekarzem. Teraz dodzwoniłam się już do pani Basi. Ona wściekła na tą lekarkę, podobno ją nieźle opierniczyła i powiedziała, że nie życzy sobie, żeby ta się psem zajmowała. Sonię przejął teraz inny lekarz, cieczkę od razu wykluczyli, bo ostantio miała w sierpniu...no i raptem odkryto leukocyty - (pogratulować :klacz: ) i w tym momencie w klinice jest podobno siostra pani Basi i ustala z tym nowym lekarzem co i jak i kiedy będą robić z Sonią. Przy okazji pani Basia miała starcie z siostrą, bo to tamta - jak to się wyraziła - "była uparta i nie chciała operacji (...)" Mam nadzieję, że już teraz szybko i dobrze Sonię zoperują...jak tylko coś ustalą, pani Basia ma mi dać znać. Zdjęć trochę porobiłam, wsadzę jutro rano, bo komp przechodził przeinstalowywanie, które jeszcze nie jest dokończone...muszę go więc zwolnić...:/
  15. Przepraszam Pixie..oczywiście chodzi o Ciebie nie o Paros :)
×
×
  • Create New...