wiola2214
Members-
Posts
22 -
Joined
-
Last visited
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
wiola2214's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Witamy, Cookie miał wczoraj rezonans magnetyczny, wyniki nie za fajne - wkleję tu opis. Cookie zniósł dzielnie badanie, dostał nowe leki ( 200 złotych) - przeciwzapalne ex-pain, oraz na stawy Synaquin, do tego cały czas nivalin, wit b, antybiotyki, urosept. Piesek ma miec ograniczoną możliwość niegania, skakania, zabawy z psiakami, gdyż paraliż może sie pogłębić. Smutno nam strasznie. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko leki doraźne, objawowe i ewentualnie rehabilitacja. Kończą nam się pieniążki na leki i utrzymanie i robi się cięzko Potrzebujemy pieluch, chusteczek, szamponów, kremów....:-( Jeżeli ktoś mógłby pomóc, ta dziś powinno być wydarzenie na SIEPOMAGA oraz wklejam linka do wydarzenia na FB. https://www.facebook.com/events/1820583741510846/
-
Witam serdecznie Pilnie potrzebuję informacji gdzie w województwie pomorskim, ew. kujawsko pomorskim zrobić rezonans pieskowi? oraz jaki to koszt? My mieszkamy w Kwidzynie.
-
Witam Was serdecznie, faktycznie wprowadziłam tu trochę chaosu. Pisałam tego posta do neurologa i z tego wszystkiego nie zmieniłam treści. Więc po krótce jeszcze raz. Pies ze schroniska ( okaz zdrowia). Jest u nas dwa tygodnie. Po około trzech dniach zaczęliśmy szukać przyczyny niekontrolowanego zachowania - zaniepoloiło nas robienie kupki - pod siebie na legowisku. Okazało się najpierw że Cookie ma ostre zapalenie układu moczowego. Ale zaczęłam szukać dalej i tak zrobiliśmy rtg, które tu załączam. My w okolicy mamy najbliżej dr. Maderskiego w Grudziądzu. zapewne konieczne byłoby wykonanie rezonansu lub tomografu, ale finansowa, to ja nigdy nie dam rady. Teraz już leki pochłonęły masę pieniędzy. Zlamanie kompresyjne z uciskiem na rdzeń to poważna sprawa. Obawiam się, że samoistnie to nie wróci do normy, a nie wiem czy da się coś zrobić chirurgicznie. Musielibyśmy udać się na konsultację, ale na to potrzebne są środki, I stąd moje pytanie, czy w takim wypadku taka "przechowalnia"zwierząt powinna poczuwać się do odpowiedzialności i w jakiś sposób pomóc? Czy może istnieją jakieś fundacje, do których mogłabym zwrócić się o pomoc? My jesteśmy z woj. pomorskiego. Może mogłabym prosić Was o jakiekolwiek namiary, z kim mogłabym się skontaktować. Nie ma nawet opcji takiej, żeby go oddać, Cookiemu trzeba pomóc i zrobić wszystko co w naszej mocy. Dziękuję Wam i proszę o pomoc. Wiola PS. Dodam jeszcze za zauważyłam jedna rzecz, jak cookie zaczyna robić kupę to chwilę wcześniej drżą my tylne łapki i ogonek kręci się na wszystkie strony. Wcześniej tego nie było.
-
Witam serdecznie, potrzebuję pomocy dla mojego pieska, chciałabym zasięgnąc informacji, czy u Pana otrzymam poradę neurologiczną? Chodzi o pieska. Jestem z Kwidzyna ( pomorskie). Pani doktor poleciał kontakt z Panem, bo jeśli Pan nie będzie mógł nam pomóc, to może wskaże Pan kogoś bliżej naszego zamieszkania. 26 sierpnia adoptowałam piesełka z przechowalni zwierząt w Kwidzynie ( piesek około 2 lata - 5 kg - kundelek), do tej pory niepokoił mnie jego sposób wypróżniania. I nadal niepokoi. w tej chwili mamy zdiagnozowane wczoraj ostre zapalenie ukłądu moczowego( leukocyty obecne w moczy, ślady krwi i stan podgorączkowy) Cookie dostaje antybiotyk, leki przeciwzapalne oraz witaminy z grupy B. Po kilku dniach u nas byłam pewna, że to infekcja ( ciągłe podsikiwania niekontrolowanie, lizanie siusiaka, siusiak czerwony, zaogniony). Martwi mnie wydalanie kału - to równiez odbywa się niekontrolowanie. Nawet zdażyło się dwa razy na legowisko - jak piesek leżał. Kał jest zwarty - nie biegunka i nie zatwardzenie.. W trakcie spaceru udało się żeby się załatwił dwa razy - ale szedł w tym czasie - nie przybiera postawy do wydalania kału, jesli chodzi o robienie siku to obwąchuje kwiatki,przykuca i później zakopuje ( nawet jak nic nie zrobi).Weterynarz z kwidzyna co prawda powiedział, że stawia szeroko nogi, że dupkę ma jakby niżej, ogonek podnosi tez tylko to poziomu ciałka, ale nie widzi nic niepokojącego. Ja obawiam się że może w przeszłości był jakiś uraz, wypadek, może nerwy nie działają.... Co prawda wczoraj wieczorem, już w domu podniósł ogon i zaczął się załatwić i chyba pierwszy raz zorientował się że sie załatwia, bo był zdziwiony tym faktem. I teraz nie wiem czy czekać, aż wyleczymy stan zapalny i wtedy zobaczyć co się będzie działo, czy zawczasu szukać lekarza, który nam pomoże. Dodam tylko że Cookie nie był kastrowany, jest cały czas podniecony bardzo i siusiak na wierzchu. Szukam jakichkolwiek wskazówek, naprowadzeń, jakie badania powinnam zrobić, czy jakieś leki??? Czy czekać najpierw na wyleczenie infekcji. Aktualizacja 09.09.2016 Więc zrobiliśmy wczoraj rtg. Okazało się, że Cookie miał złamany kręgosłup oraz ogon. Jeden kręg jest całkiem zmiażdzony i prawdopodobnie uciska. Sprawa musi być stara, gdyż wszystko wygojone. Poza tym ( co mnie zszokowało) był śrutowany: śrut w ogonie i w miednicy. Teraz sprawa się wyjasniła. Co za bydlaki chodzą po tym świecie. Póki co pozostaje nam chyba tylko wierzyć w moc leków. Macie jakieś pomysły? Rady?
-
Więc zrobiliśmy wczoraj rtg. Okazało się, że Cookie miał złamany kręgosłup oraz ogon. Jeden kręg jest całkiem zmiażdzony i prawdopodobnie uciska. Sprawa musi być stara, gdyż wszystko wygojone. Poza tym ( co mnie zszokowało) był śrutowany: śrut w ogonie i w miednicy. Teraz sprawa się wyjasniła. Co za bydlaki chodzą po tym świecie. Póki co pozostaje nam chyba tylko wierzyć w moc leków. Macie jakieś pomysły? Rady?
-
Witam serdecznie, potrzebuję pomocy dla mojego pieska, chciałabym zasięgnąc informacji, czy u Pana otrzymam poradę neurologiczną? Chodzi o pieska. Jestem z Kwidzyna ( pomorskie). Pani doktor poleciał kontakt z Panem, bo jeśli Pan nie będzie mógł nam pomóc, to może wskaże Pan kogoś bliżej naszego zamieszkania. 26 sierpnia adoptowałam piesełka z przechowalni zwierząt w Kwidzynie ( piesek około 2 lata - 5 kg - kundelek), do tej pory niepokoił mnie jego sposób wypróżniania. I nadal niepokoi. w tej chwili mamy zdiagnozowane wczoraj ostre zapalenie ukłądu moczowego( leukocyty obecne w moczy, ślady krwi i stan podgorączkowy) Cookie dostaje antybiotyk, leki przeciwzapalne oraz witaminy z grupy B. Po kilku dniach u nas byłam pewna, że to infekcja ( ciągłe podsikiwania niekontrolowanie, lizanie siusiaka, siusiak czerwony, zaogniony). Martwi mnie wydalanie kału - to równiez odbywa się niekontrolowanie. Nawet zdażyło się dwa razy na legowisko - jak piesek leżał. Kał jest zwarty - nie biegunka i nie zatwardzenie.. W trakcie spaceru udało się żeby się załatwił dwa razy - ale szedł w tym czasie - nie przybiera postawy do wydalania kału, jesli chodzi o robienie siku to obwąchuje kwiatki,przykuca i później zakopuje ( nawet jak nic nie zrobi).Weterynarz z kwidzyna co prawda powiedział, że stawia szeroko nogi, że dupkę ma jakby niżej, ogonek podnosi tez tylko to poziomu ciałka, ale nie widzi nic niepokojącego. Ja obawiam się że może w przeszłości był jakiś uraz, wypadek, może nerwy nie działają.... Co prawda wczoraj wieczorem, już w domu podniósł ogon i zaczął się załatwić i chyba pierwszy raz zorientował się że sie załatwia, bo był zdziwiony tym faktem. I teraz nie wiem czy czekać, aż wyleczymy stan zapalny i wtedy zobaczyć co się będzie działo, czy zawczasu szukać lekarza, który nam pomoże. Dodam tylko że Cookie nie był kastrowany, jest cały czas podniecony bardzo i siusiak na wierzchu. Szukam jakichkolwiek wskazówek, naprowadzeń, jakie badania powinnam zrobić, czy jakieś leki??? Czy czekać najpierw na wyleczenie infekcji. Bardzo, bardzo dziekuję
-
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
dziekuję wszystkim za rady:-) stał się cud.. jakimś magicznym zaklęciem Figaro uspokoił sie wczoraj popołudniu. Przestał miałczec, wyć i nawet udało mu sie kilka razy odejśc od niej na więcej niż pół metra. Noc tez w miarę przespana. Jeszcze ją tam liże wszędzie gdzie popadnie, ale jest o niebo lepiej. Nawet spytalam męża jakie dragi mu dał :loveu: -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
spytam dziś, bo skoro relanium nie zadzialłało w żaden sposób, to ja juz nie wiem co może pomóc -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
bramka zapachu nie zniweluje, a on po prostu nic jej nie robi tylko wyje i piszczy -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
wiem, że to najlepsze rozwiązanie, tylko problem, żeby znależc mu na te kilka dni domek - po prostu nie mam kompletnie nikogo, kto by pomógł -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
pojechała wczoraj do Pani veterynarz, porozmawialyśmy i niestety nie ma żadnej skutecznej metodoty na to zaproponowała relanium dla psa.... skutek miał być jakikolwiek, a był żaden, wręcz chyba nawet gorzej ponad to, wykapałam oba pieski porząnie, kocyki do spania, zmylam podłogi, drzwi ( woda z octem) i ,,, nic!!! ręce opadają - już nie wiem jak to przeżyć nasza niunia tak zmęczona, że śpi na siedząco :-( -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
dziękuję wszystkim, vet niestety powiedział przez telefon, że w tej sytuacji nic nie pomoże - trzeba przeczekac... masakra jakaś -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
to postanowione, na pewno wykastrujemy i wysterylizujemy oba, ale jak tu przeżyć te dni :-P -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
niestety,nie ma takiej możliwości :-( -
Pies i suczka w jednym domu - jak dlugo - pomocy!
wiola2214 replied to wiola2214's topic in Cieczka i krycie
bardziej myślałam, ze czas riu juz sie kończy niż zaczyna, bo czas kiedy była łagodna i mu sie nadstawiała juz był, ale wtedy to jego goniliśmy najbardziej