10 maja - godz. 17:00 w Łazach (koło Magdalenki pod Warszawą) znalazłam cocker spaniela. Była burza - myślałam, że uciekł, przestraszył się. Nie miał obroży. Otworzyłam drzwi samochodu a on natychmiast wskoczył i zwinął się w kłębek przed przednim fotelem pasażera. Zabraliśmy biedaka do domu z zamiarem odnalezienia właściciela - jednak nikt go nie szukał [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]
STAN ZDROWIA:
Psiak jest zdrowy. Oceniony przez lekarza weterynarii na 1-2 lata. Został odrobaczony, zaszczepiony i zabezpieczony przeciw kleszczom i pchłom. Za trzy tygodnie będzie można go poddać kastracji (okres niezbędny do odczekania po szczepieniach).
OPIS:
Psiak był bardzo zaniedbany - połowa futerka została ogolona (inaczej się nie dało). Jest przyjacielski i "uśmiechniety" – bardzo lubi się przytulać. Jest raczej mało wychowany w tej chwili poznaje dopiero podstawowe komendy. Szybko się uczy. Bardzo ładnie jeździ w samochodzie - bez problemów brzuszkowych. Je suchą karmę. Nie niszczy nic w domu. Ładnie zostaje sam. Nie ucieka na spacerach - ale biega w dość dużej odległości, więc puścić go ze smyczy można jedynie w bardzo dużej odległości od dróg samochodowych. Najlepszy dla niego byłby dom z ogrodem ... nie niszczy ogrodu (nie kopie). Uwielbia wodę. Jest bardzo ciekawski. Nie goni kotów. W stosunku do dzieci zachowuje się równie przyjacielsko jak w stosunku do wszystkich innych.
Na co trzeba uważać:
1. Rudy jest raczej psiakiem dominującym – przynajmniej takie ma o sobie mniemanie. Nie wszczyna psich awantur – ale nie ucieka jak jakiś inny psiak warczy.
2. Jest sprytnym złodziejaszkiem – ściągnie każde jedzonko w zasięgu pyska i trochę dalej.
3. I najważniejsze !!! Nie znam jego przeszłości, ale myślę, że był przetrzymywany gdzieś w zamknięciu i pewnie bity za wszelkie próby wydostania się i ucieczki. Trzeba uważać z niespodziewanymi, agresywnymi odruchami w jego kierunku, bo może kłapnąć mordką.
4. Na stres może reagować załatwiając swoje potrzeby w domu (ale to przechodzi natychmiast jak tylko poczuje się troszkę bezpieczniej)
Rudy stracił zaufanie do człowieka – dlatego teraz trzeba pomóc mu je odzyskać. Agresja budzi u niego stres - a stres może się przerodzić w agresją. Potrzebuje dużo serca, cierpliwości i żelaznej KONSEKWENCJI. W zamian oferuje pluszową mordkę gotową zawsze do przytulenia i całego siebie – wesołego i bardzo kochanego.
Najlepszy dla niego byłby dom z ogrodem i bez innego samca (pas) – gdyż Rudy ma duże pokłady energii, raczej nie możliwe do zaspokojenia podczas krótkich spacerków wokół bloku.
Sprawa jest pilna - bo w piątek (najbliższy) wyjeżdżamy na urlop i alternatywą dla Rudego jest pobyt u moich rodziców gdzie jest amstaf - boję się, ze to się źle dla niego skończy :(