Witam
Mam "stary" problem .Tora 4 lutego kończy 5 m-cy i nadal nawet nie "pomyśli " o załatwianiu się na dworze. Wychodzenie kojarzy tylko z wychodzeniem i na tym koniec.Wyprowadzana jest po każdym karmieniu lub spaniu -ale to kompletnie nic nie daje.
Zawsze w to samo miejsce na dworze (miejsca też troszkę zmieniałam jak zauważyłam że gdzie indziej chociaż trochę wącha lub się kręci),próbowałam na smyczy,bez smyczy,z naszym drugim starszym psem (myślałam,że może weźmie z niego przykład). Spacery długie,krótkie i nic.
[B][COLOR=Red]Raz[/COLOR][/B] kiedy jej się udało dostała nagrodę ,poooochwały i nie od razu do domu tylko jeszcze spacerek. Porażka. Nadal to samo. Pilnuję jej w dzień ,jak tylko wącha i kręci się - na dwór - ale wracamy z niczym i załatwia się w domu .W nocy potrafi zrobić nawet 6 kupek czyli tak po trochu ( najlepiej na schodach).
Nie radzę sobie z nią ,gdzie jest mój błąd to nie pierwszy mój piesek ale mnie chyba pod tym względem pokonał.
Poza tym jest pojętna - w 10 minut nauczyła się warować,z miski zje dopiero po komendzie siad i jedz.
[COLOR=Red]Co z nią zrobić i jak jej pomóc w nauce ??[/COLOR] :placz: