Jump to content
Dogomania

Kaligula

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kaligula

  1. Witam ponownie. U mnie jakby lekka poprawa. Gryzie już mniej. Można też krzyknąć żeby nie gryzła i nieraz się udaje. Niestety nie działają u nas sposoby o jakich niektórzy piszą (a może coś źle robimy). Mianowicie jeśli zaczyna gryźć to przerwać zabawę i odejść. No ale wtedy nasza sunia po prostu idzie za nami i dalej gryzie. Jedynym miejscem w którym byśmy mogli ją zamknąć to łazienka. Ale jej w to graj. Rura od pralki, plastikowy uchwyt od kostki do WC, i dużo innych ciekawych rzeczy do gryzienia. Jedeynym sposobem na nią jest ... kaganiec. Wiem, że jest to zła metoda bo wtedy pies nie polubi kagańca po kojarzy jej się to z czymś złym no ale trudno. Jeśli jest niedobra zakładamy jej kaganiec (taki z materiału). Wtedy inny pies. Spokojna jest a najczęściej obraża się i idzie spać do drugiego pokoju. No ale najgorzą rzeczą jest pożeranie na dworzy wszystko co napotka na drodze. Patyki, papiery, kamienie po prostu wszystko. A jak już coś chwyci to za nic w świecie nie podejdzie. Możemy sobie wołać. No ale będziemy pracowali i nad tym. No to narazie by było tyle. Pozdrawiam PS. Jutro Nika kończy 3 miesiące :) PS2. Przesyłem w miare aktualne zdjęcie[IMG]http://republika.pl/qrczakowski/DSCN5456.JPG[/IMG] [IMG]http://republika.pl/qrczakowski/DCNS5456.jpg[/IMG]
  2. Witam ponownie. Miałem małą przerwę w dostawie netu ale już wróciłem. Tak więc przez pojęcie wejście na głowę miałem na myśli to, że pozwoliliśmy suni na gryzienie nas i ciąganie za ubrania. Była młodziutka, chciała się pobawić i nie robiła krzywdy więc jej pozwoliliśmy co wykorzystała i robiła to dalej nie zważając na to, ze gryzie coraz mocniej. Kliker w pewnym stopniu pomógł. Siada, waruje, podaje łapkę. Już samo zauważenie brania klikera w ręce powoduje to, że jest gotowa na komendy a co za tym idzie na smakołyki. Nieraz ma jakieś napady, które objawiają się, że biega jak opętana i gryzie. Najbardziej mnie niepokoi jednak to, że nawet się jej nie da pogłaskać (oczywiście oprócz jej snu i oczekiwania podczas przygotowywania posiłku). Już samo zbliżenie ręki powoduje u niej gotowość do gryzienia. Jak położy się rękę na jej łbie to od razu odwraca go w strone ręki żeby gryźć. No ale mam nadzieje, że to szczenięce nawyki i przejdzie jak wydorośleje. Druga sprawa to jej czkawka. Występuje nawet dwa razy dziennie. Czy to w pewnym stopniu normalne? Czy może to być spowodowane jej łapczywym pożeraniem jedzenia z miski? Rozpisałem się troszkę. Zostawie coś na później. Aha. Co do zdjęć. Mam jakiś problem z zrzuceniem fotek na komputer ale jak tylko się z tym uporam od razu wrzucam na forum. Pozdrawiam
  3. Na wstępie chciałby wszystkich przywitać. Od półtora tygodnia jesteśmy (ja i żona) posiadaczami kundelka. Mama rasy alaskan malamute tata niestety nieznanego pochodzenia. W tej chwili Nika ma 7,5 tygodnia. Przez te półtora tygodnia niestety pozwoliliśmy za wile naszej suczce i niestety weszła nam na głowę. Od dziś zaczeliśmy "terapie" przy pomocy klikera. O ewentualnych sukcesach i porażkach w wychowaniu postaram się informować. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...