No to to bedzie moj pierwszy post. :)
Od jakiegos juz czasu sledze kilka watkow na tym forum, glownie z udzialem Mosii i nie moge wyjsc z podziwu. Zaczelo sie od labka z Myslowic i tak potem juz zaczelam "skakac" po innych tematach o kolejnych pokrzywdzonych psiakach. Oczywiscie nie obylo sie bez lez, ale rowniez i smiechu.
Historia Essy bardzo mnie wciagnela, zreszta po ilosci stron tego tematu widac, ze kibicow jest sporo. Mam nadzieje, ze Dziuba bedzie zdawac dalsza relacje. :user: Bardzo sie ciesze, ze udalo sie znalezc domek dla niej. :sweetCyb:
A tak na marginesie jak Wy na to wszystko znajdujecie czas i sily?
Jeszcze jedno... to juz odbiega od tematu, ale nie wiem gdzie to wkleic, wiec moze Wy chcecie zobaczyc, znalazlam dzis to w necie:
http://www.operationsaveapetkatrina.com/
nie wyobrazam sobie jak moglabym zostawic tak swojego psiaka :-(