-
Posts
356 -
Joined
-
Last visited
About grallinka
- Birthday 07/24/1984
Converted
-
Biography
zwariowana osóbka z nadmiarem energii ;P
-
Location
BIAŁYSTOK
-
Interests
psy, konie,weterynaria
-
Occupation
kierownik ds.administracji w stacji demontażu pojazdów; studentka prawa
Contact Methods
-
Signal
1324335
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
grallinka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Dokładnie o to mi chodzi. Nie chcę jej demonizować, ale to pies dla doświadczonej osoby. W misce można jej gmerać do woli. Najbardziej obawiam się o relację z psami. I ogólny brak szacunku dla czlowieka. Robi z nim co chce w sumie.I ciężko i opornie idzie oduczanie. Nakręcona Jaśminka to diabeł ;) Ale osoby, które miały styczność z dogami adopcyjnymi na bank sobie poradzą ;)
-
Jestem. Dotarłam do komputera. Jaśminka...Nie wiem od czego zacząć. Młoda bardzo się zmieniła od przybycia. W sumie to o 180 stopni. Aktualnie, mogę powiedzieć,że moim zdaniem mogą być problemy z innymi psami, ale tak jak Pani Alla napisała- rezydentów powinna zaakceptować. Bardzo źle reaguje na wszelkie inne psy, które są za bramą. Mamy teren jakby podzielony na 2 obszary koński i psi. Na końskim przebywają koniarze czasami z własnymi psami oraz nasz owczarek. Jaśminka zna cały teren oraz owczarka. To bardzo stary pies i zabawowy to nie jest, ale też całkiem nieszkodliwy. Wcześniej był jej obojętny, teraz ona tylko namierza go w celach złych. Poza terenem z Panią Allą nie przejawiała chęci zjedzenia napotkanych dwóch psów. Jest faktycznie bardzo karna. Jak zaatakowała młodą gończą polską to nie było musu zabrania którejś do hotelu. Wystarczyło chodzić i upominać Jaśminkę,żeby się nie zbliżała do panienki gończej. Problem byłby,żeby gończa wykazywała chęć poznania Jaśminki. Jest to o tyle dziwne, że przewinęło się przez hotel naprawdę wiele psów,a ta gończa to stary klient i chodziła dosłownie z każdym psem. To taka bardzo uległa zabawowa sunia. Zupełnie ignoruje 2 moje mniejsze psy i zakochana jest w saluki. Niestety jest tak niedelikatna w zabawie,że saluk woli chować się przed nią do garażu ;) Nie przejawia,żadnej zazdrości o moje psy. Jest terytorialna. Lubi stróżować. Nawet za bardzo. Raz mnie nie poznała i narobiła basowego krzyku, ale jak tylko usłyszała ,że ja to ja to zmieniła się w słodką Jaśminkę. No i co tu dużo mówić. To mega aktywny pies. Potrzebuje bardzo dużo ruchu. Jest to o tyle ciężkie,że zupełnie nie zna zabawek ani zabaw z człowiekiem. Co chwila wpada na bardzo głupi pomysł- powalić człowieka. Widać,że ktoś ją tego uczył, bo reaguje na slowo hop. Myślę,że szczeniaczek był słodki i pozwalano mu na wszystko, a w pewnym momencie wyrosła Jasminka i to co było słodkie stało się niebezpieczne. W domu nie była nigdy w życiu. To jest pewne. Ale to bardzo odważny pies i nie reaguje paniką. Ot przykulona zwiedzała i jak zobaczyła szybę a za nią podwórko to pobiegła myśląc,że to wyjście...Nastroszyła się na lustro i bardzo niespodobała jej się panna w nim. Myślę,że trzeba ją dokładniej sprawdzić do samców jej nieznanych. Za płotem czy w sąsiednim boksie są do zjedzenia... Nie umie załatwiać się przy człowieku i na spacerze. Dlatego nie jest takie proste złapać jej kupkę do badania. Póki co najgorzej zareagowała na syna męża . Pospinała się jak przy poznaniu gończej. Sprawdzę to dokładniej. Kota też sprawdzimy tylko póki co nie mogę go namierzyć. Wymieni myszy na chrupki i idzie gdzieś ;) ( To taki stajenny kot).
-
Witam wszystkich interesujących się Jaśminką :) Wielkoluda jest u mnie juz kilka dni i z dnia na dzień rozkręca się coraz bardziej. Kupki nadal piękne, pachnące i zwarte :) Bardzo polubiła się z moimi psami i zabawom nie ma końca. Wychodzi z niej typowy podrostek :) https://www.facebook.com/media/set/?set=a.934567433221144.1073741850.641606772517213&type=1Tu sporo zdjęć Jaśminki z dzisiaj. Zapraszam do galerii.
-
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
grallinka replied to yup's topic in Już w nowym domu
Melduję się wezwana. Chwilowo nie wiem dokładnie o co chodzi, ale postaram się nadrobić. Proszę powiedzcie w jakim sposób mogę pomóc. -
[url=http://www.bialystokonline.pl/katalog.php?gid=14&catid=231&strona=1]Tatuaże - Moda, uroda - Białystok Online - Portal Miejski Białystok (Bialystok): Katalog Firm i Instytucji[/url] Tu masz spis salonów w Białymstoku :razz:
-
Ja bym na wszelki wypadek wróciła do tego co jadł wcześniej. Odstawiłabym wszystko co nowe, żeby na móc wykluczyć alergię. Kurczak wbrew pozorom jest mięsem bardzo uczulającym.
-
A alergiczne zmiany zostały wykluczone przez weta? Setr rodziców jest alergikiem i niewiele mu trzeba,żeby wyłysieć :roll: Właśnie przeważnie zaczyna się to na pyszczku. Początkowo myśleliśmy,że to nużyca a okazało się,że mama nakarmiła białym serkiem :razz: Nie zmieniliście czasem jakiejś karmy, szamponu itp ?
-
Jak przekonać rodziców, by zgodzili się na adopcje psa ze schroniska?
grallinka replied to Alba1986's topic in Organizacje
No właśnie wygląda na to,że ja założyłam ten temat :razz: Od razu się tłumacze,że z moją mamą wszystko w porządku :evil_lol: -
Jak przekonać rodziców, by zgodzili się na adopcje psa ze schroniska?
grallinka replied to Alba1986's topic in Organizacje
Przeglądając posty napisane przez Ciebie można się zdrowo pogubić w tych historiach... Najpierw załatwiający się amstaff znajomego, później bity amstaff znajomego. Następnie sunia husky. Pisałaś również,że miałaś amstaffa a teraz masz suczkę kundliczkę 9 letnią...to jak to w końcu jest? -
Czy ktoś coś wie o poszukiwaniach młodej suni Husky czarno białej z brązowymi oczami w okolicach woj.podlaskiego-koło Białegostoku? Zjawiła się taka pannica u nas w pracy wczoraj :roll: Szukam szukam i nic. Wygląda na to,że zupełnie nikt jej nie poszukuje :shake:
-
Nie wiem kiedy tam osttanio byłaś :) Długo już w Kawalkadzie? Rejs jest juz 24 lata stuknęły. Romeo i Dyktor też ( 26 lat i ciągle w tereny chodzi i dobrze się ma ). # miesiące temu postawiliśy tam wałaszka 2,5 letniego- M-Foks się nazywa. A wcześniej trzymałam tam kobyłkę- Horsja :cool1: edit: hmm jak pisałam tego posta to odpowiadałam Na Twój post który aktualnie zniknął i wygląda na to,że pisze sama do siebie
-
Tak jest :evil_lol: W 1997 roku zaczynałam tam jeździć i zostałam.Wcześniej byłam w Ignatkach i raz czy dwa w Kawalkadzie.
-
ee no ideału jeszcze nie znalazłam. Ot przywiązana jestem do stajni, ale niedługo "na swoje" się wynosimy :multi: i bardzo prawdopodobne,że tam będzie mój mały prywatny ideał :evil_lol: