Rezus jest cudny! nie zajmuje dużo miejsca, nie potrafi już chyba uwierzyć we własne szczęście... ciągle schowany, nie ma już siły wołać o Miłość, choć ma jej w serduszku duuużo. Wyczesałyśmy go dziś porządnie, sierść ma przepiękną, chociaż zaniedbaną, ale mięciutka jak u pluszaczka. Jest idealny na długie kanapowe wieczory i codzienne przytulanki.