Jump to content
Dogomania

Kukser

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kukser

  1. sytuacja robi sie coraz grozniejsza poniewaz Figa jest agresywna w stosunku do psow Izy a takze jej coreczki wkleje to co napisala sama Iza : "Ania juz ogolnie napisala co i jak. Pies-wszystkie zabiegi jakie ma wykonywane-tj zastrzyki, mycie, zmiana poslania itp ma wykonywane po podaniu srodkow uspokajajacych...na szczescie bardzo chetnie je. Nie ma innego wyjscia-niestety Agato mialas racje-pies stal sie na tyle odwazny, ze nie pozwala mojej corce wejsc do pomieszczenia w jakim jest!! Zaczela ustawiac wszystkie moje psy-one schodza potulnie z drogi, bo nie sa do tego typu zachowania przyzwyczajone. Ma ciekawe podejscie do swiata-ja jestem alfa w stadzie wiec do mnie nic nie ma ale kazdego slabszego traktuje jak zlo konieczne i chce zdominowac. Moja wetka powiedziala juz w pierwszym tygodniu, ze leczenie nie daje zadnych gwarancji a do tego stan psychiczny psa tez jest fatalny. Jest mozliwa operacja ale teraz sama nie wiem czy warto inwestowac w psa, ktorego nikt nie bedzie chcial-zreszta ja bym sie bala oddac suke komus, kto nie ma doswiadczenia. Pies jest agresywny-nie oddam jej do schroniska. Jej los moze byc podobny do losu Kodiego. Staram sie jej pomoc ale nie jest to latwe. Finansowo sobie nadal radzimy wiec...nie wiem. Jesli agresja bedzie narastac-jestem jej oficjalnym opiekunem wiec podejme decyzje ostateczna-nim stanie sie nieszczescie. Choc nie jest to latwe. Bede na bierzaco informowac Was o stanie suki-Figi."
  2. Niedawno rozmawialam telefonicznie z Iza (Tkacka) i niestety nie mam dobrych wiesci. Iza napewno lepiej by to opisala ale niestety wysiadl jej komputer. Figa miala robione bardzo szczegolowe badania moczu, jest w nim mnostwo bakterii, przede wszystkim koli, jak powiedziala mi Iza to istna tablica Mendelejewa... Z suni jednak caly czas sie leje powodem moze byc przeziebienie w wieku szczeniecym, ktore nie bylo leczone i jest przewlekle. Figa dostaje antybiotyk, po 10 dniach podawanie ma miec tygodniowa przerwe a nastepnie kolejny antybiotyk. Prawdopodobnie psinka ma tez (przepraszam za wyrazenie) nie dokonca czynny zwieracz moczu, mozna to zoperowac ale nie ma 100% pewnosci powodzenia takiego zabiegu... Innym bardzo powaznym problemem jest agresja Figi do psow a takze do Izy! Z jednej strony psinka jest w dalszym ciagu przestraszona a z drugiej stala sie na tyle odwazna zeby probowac kasac. Kotluja sie we mnie rozne uczucia z jednej strony tak bardzo chcialam pomoc tej suni a teraz mam duze obawy o bezpieczenstwo Izy jej coreczki i psiakow... Pozdrawiam smutno Ania
  3. [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/6757/suczka2lt5.jpg[/IMG] zdjecia zrobione zaraz po przywiezieniu Figi do Izy :)
  4. [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/2050/suczka1mt6.jpg[/IMG]
  5. prosze o podpowiedz jak wstawic zdjecia :) Ania
  6. Podaje link gdzie mozecie przeczytac o suni : [url]http://www.pomocgoldenom.fora.pl/viewtopic.php?p=117#117[/url] Pozdrawiam Ania
  7. A wiec wrocilam ze schronu... suni prawie nie widzialam poniewaz ona praktycznie wogole nie wychodzi z budy wychyla tylko czasami nosek, dowiedzialam sie od Pani kierownik schroniska, ze sunia byla u kobiety, ktora rozmnazala (to dobre slowo) jamniki a Goldena miala teakze byc do rozrodu, nie wiem co dokladnie nie wyszlo ale znalazla sie w schronie. U tej kobiety byla trzymana w kojcu i z ludzmi nie miala praktycznie kontaktu, i tu jest ten najwiekszy problem ona nie chyba nie wie co to czlowiek, z psami bardzo dobrze sie dogaduje i jak powiedziala mi kierowniczka schronu najlepiej by bylo gdyby trafila do domu z psem. On byla w boksie z chyba amstafka i bardzo szybko nauczyla sie od niej ze trzeba szczekac, teraz jest z inna bardzo lagodna sunia. Sunia nie jest agresywna, ale bardzo sie boi, szuka sobie kata w ktorym moglaby sie schowac... Pani kierownik schroniska twierdzi, ze nie wiadomo czy ona jest tak naprawde chora, byc moze, ze ma jedynie przeziebiony pecherz albo siusia ze strachu... Leczenie w schronisku jest bardzo trudne, a tak prawde mowiac to mam wrazenie, ze ona jest zostawiona sama sobie i jesli sie jej stamtad nie zabieze... Jezeli chodzi o dowiezienie jej do Wrocka to nie ma sprawy Pozdrawiam Ania
  8. Zobaczcie jaki on piękny!!!
  9. przykro mi bardzo, tak wiele serca im dalas, mam nadzieje, ze z reszta gromadki bedzie juz dobrze, trzymam mocno kciuki!!!
  10. Witam wszystkich, przeczytalam caly watek i nie obylo sie bez lez... Mossi jestes WIELKA, calym sercem jestem z Toba i Pieskami!! Bardzo prosze o numer konta, bardzo chce wspomoc malenstwa! 3mam za nie mocno kciuki a moj piesio swoje lapki! Pozdrawiam
×
×
  • Create New...