Witam serdecznie. Chciałbym się pochwalić swoim małym pupilem. Został on zakupiony przeze mnie w hodowli "Leśna górka". Pies od początku pobytu w nowym miejscu był strasznie osłabiony, nie chciał nic jeść, ani też za bardzo pić. Jakby tego było mało pies strasznie wymiotował i miał biegunkę. Do weterynarza miałem jechać dopiero za 2-3 tygodnie na szczepienie, ale z racji tego, że miał wymioty i biegunkę zajechałem od razu. Gdy trafił do pani weterynarz ta od razu stawiła diagnozę "parwowirozy". Jeździłem tam przez kolejne dwa tygodnie, co chwila pies dostawał tabletki, zastrzyki, probiotyki. Był na prawdę strasznie słaby, patrząc na niego jak się męczy i jak piszczał u weterynarza, łzy cisnęły mi się do oczu. Zostawiłem u weterynarza ponad 400zł i zero poprawy.
Postanowiłem, że sprawdzę innego weterynarza. Całkiem inna bajka, personel o wiele lepszy. Po jednej wizycie pies dostał zastrzyki i tabletki (do domu dostałem węgiel aktywny). Na drugi dzień na ręką odjął, pies przestał mieć biegunkę i wymioty. No i po kilku kolejnych wizytach pies zaczął odżywać. Zaczął normalnie jeść i pić. Zrobił się weselszy no i od razu zaczął rozrabiać :P:razz:
Biorąc go ważył 4kg, po ok. 4 tygodniach waży 14 :)
Poniżej dodam jego zdjęcia przed leczeniem i po.. :)
[attachment=3524:11731.attach]
[attachment=3525:11732.attach]
Polecam wszystkim serdecznie "Przychodnia weterynaryjna OMNIWET, Aleksander Tabacki" - profesjonalne podejście do klienta i zwierzaków :)