cioteczki moim skromnym zdaniem w tym temacie
Pani Irenka na pewno liczy na nas, obawia sie ze gdy teraz Maks odszedł my o niej zapomnimy nie bedziemy do niej pisac , odwiedzac pomagac...
mysle ze najwazniejsze abysmy były od czasu do czasu napisały , zadzwoniły a przed swietami nie widze niczego złego abysmy w miare naszych mozliwosci wysłaly jej mala paczuszke , czy tez pare złoty by sama sobie zrobiła prezent :)
PS.o kredycie na remont wiedziałam od dawna