W miocie było 9 szczeniąt -panowie oczywiście więksi;-), ale i tak mniejsi niż moj szczeniak poprzedni. oraz jedna panienka średnia i dwie małe. Mama i tatuś hmmm mama była naprawdę malutka, ale śliczna i zdrowa, a tatuś taki hmmm poważny;-) sredniomały ale dośc grubiutki, taki właśnie czołguś. Ten Pan od piesków- zresztą technik weterynarii mówil iz ona bedzie raczej malutka po mamie. Choć przyznam ze np. jak kupowałam Emke to hodowca trzymał ją w niezbyt pięknych waruknach i chciałam ją jak najprędzej stamtąd zabrać.
Natomiast hodowca Heidi- CUDOWNY. Dał mi mnóstwo rad i wskazówek, wiele rzeczy mi powiedział, wszystko ważniejsze zapisał na karteczce, prosił o telefony w razie pytań. Wogóle zanim wyszliśmy z dzidziusiem naszym zadawął nam mnóstwo pytań, A najbardziej mnie ujął tym ze pocałował nasza niunię na drogę i jego żona tez i wogóle rozmawiali znią ;-) aż się rozczuliłam;-)Odpukać puk puk