Jump to content
Dogomania

myszka05

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by myszka05

  1. A tak w ogóle to u Luisi wszystko dobrze. Dziewczynka dorośleje. Staje się bardziej dostojna, kokietuje... choc nie kazdy chlopak z podworka ja i interesuje :cool3: jednej cechy nie stracila -> caly czas ma radosne usposobienie do wszystkiego i wszystkich... jest caluśna na maksa. calusy rozdaje jak popadnie - zwlaszcza malym dzieciaczkom w parku. Bogu dzieki (alleluja), ze trafiamy zawsze na "rodzicow kochajacych zwierzatka takze" ... pozdrawiamy !
  2. koniec koncow Psiurka byla leczona na bialobrzeskiej. Pani "Siwej" (bo tak bylo psiurce na imie) jest wdzieczna za ten kontakt. udalo sie przeciagnac o kilka miesiecy jej zywot bez nadmiernego cierpienia (chyba bo przeciez pieski nie mowia - ale bylo widac jak psiura chce byc tu na ziemii ze swoja rodzinka i jak bardzo jest wdzieczna za kochanie...). dziekuje w ich (rodziny) imieniu za pomoc! choroba okazala sie jednak silniejsza. teraz jest nastepna piekna dziewczyna w d. domku Siwej. trafila tam z Ostrowii. na poczatku byla bardzo przestraszona. szelest najmniejszego listka ja przerazal. ale z tygodnia na tydzien widac postepy. czekam na czas gdy moja Luisia bedzie mogal brykac z nowa kolezanka...
  3. ponownie dzięki. zaraz przekazuję info dalej. mam nadzieję, że się uda psiurkę wyciągnąć z tego świństwa przy okazji chaciałabym zapytać czy słyszałaś może o dr Urszuli Hellmann - lek. wet i dyplomowany bioenergoterapeuta. może warto spróbować dwutorowo ? -
  4. dzięki. przekarzę info.
  5. [COLOR=black]po wielu wielu dniach...[/COLOR] [COLOR=black]sobie zajrzałam na forum mojego skarba, żeby popatrzeć jak to było [/COLOR] [COLOR=black]no i muszę jeszcze raz podziękować Marce za opiekę nad moim maluszkiem, za to że ją uratowała, i tak pięknie wychowała[/COLOR] [COLOR=black]d. Myszka dzisiaj Lusia nie jest pierwszą moją psiurą i dzięki temu mogę obiektywnie powiedzieć, że jest wyjątkowa (w innym wypadku sądziłabym że jest to zwyczajny syndrom "rodzica", który uważa, że jego dziecko jest najmądrzejsze, najpiękniejsze etc.)[/COLOR] [COLOR=black]dzięki Ci za to Marko - czuję i wiem, że jest to dzięki Tobie, dzięki temu, że swoje pierwsze dziesiąt dni spędziła u Ciebie i twojego TW, że to właśnie Wy wzięliście ją pod swoją opiekę. dzięki dzięki dzięki[/COLOR] [COLOR=black]Isia-Lusia jest absolutnie wspaniała. gdy sobie patrzę jak wciąż bryka i hasa jak osesek to mi serce puchnie z radości i uwielbienia. to jej ciągłe brykanie to dzięki Wam. dzięki temu, że zajęliście się nią po dniach traumy i potrafiliście jej to zrekompensować zamazując całkowicie te złe dni.[/COLOR] [COLOR=black]mój i wasz "bimbul" bardzo dobrze się chowa. wyrosła ze swoich młodzieńczych chorób i okrasza radością moje dni, naszych sąsiadów no i przede wszystkim moich rodziców. Mój Tato jest w niej absolutnie zakochany prawie dając mi powody do zazdrości ;-) Mama z nią gada jak z wnuczką rozrabiaką... etc. Słodziak i tyle nie da się jej nie kochać.[/COLOR] [COLOR=black]no i oczywiście fotki...[/COLOR] [IMG]http://i270.photobucket.com/albums/jj109/kawad/DOPASZPORTU2-6.jpg[/IMG] [IMG]http://i270.photobucket.com/albums/jj109/kawad/Dc717.jpg[/IMG] [COLOR=black]chciałabym także zapytać wszystkich dogomaniaków o jakieś namiary na wetów stosujących medycynę niekonwencjonalną. psiurka sąsiadki ma raka płuc. "konwencjonlani" weci skazują ją na nieuchronną śmierć. być może jest jakaś inna droga. stąd szukamy kontaktu do lekarzy, który by znali jakieś alternatywne drogi ...[/COLOR]
  6. [quote name='Wilejkaros']Jaka pięęęęęknaaaa![/quote] Julcia jest POWALAJĄCO ! piękna !!!!
  7. pozdrowienia dla Juleczki :kiss_2: od Luiśki
  8. [quote name='Bodziulka']że niby większa diablica? chciałabyś :evil_lol: ;)[/quote] oj potrafi ta moja skarba też dać do pieca:diabloti: ale w tym wszystkim jest tak bardzo rozczulająco pocieszna i ukochana "bimbula" :loveu: dość krótko widziałam Julcię gdy odwoziłam Luisię do Marki (dzięki, dzięki i dzięki raz jeszcze Marko :mdleje: ) ale udało mi się wypatrzyć w jej oczkach "czarcikowo- zawadiackie" spojrzenie. ta malusia dziewczynka nie da sobie w kaszę nadmuchać i na podwórku wśród innych psiurków napewno zawsze będzie przywódcą bandy :smokin:
  9. już lepiej, bo do przedwczoraj od rana do nocy malutka spała :sleep2:z przerwami na jedzonko a od wczoraj już zaczyna baraszkować po domku :Dog_run:i tez chciałaby pohasać z psiurkami z podwórka (ale "zła" pani cały czas trzyma na smyczce :icon_roc: :painting: ) troszkę swędzi pupka bo zastrzyki antybiotykowe spowodowały u Luisi jakiś odczyn ale suma sumarum wszystko powolutku wraca do normy jutro zamieszczę fotkę naszej gwiazdy w kubraczku chirugicznym (wygląda jakby... wybierała się na ryby)
  10. [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]witam po dłuuuugim milczeniu ![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]Mała Mysia jest już całkiem duża wzrostem i charakterem. na tyle duża charakterem, że ponownie udaje że jest w ciąży. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]we wrześniu miała być sterylizowana ale na dzień przed terminem zabiegu dostała cieczki. cóż…[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]potem, w tzw. międzyczasie ustaliliśmy z Mysi-Luisi "ulubionym" Panem doktorem, że końcem listopada będzie miała usuwane grudki na 3-ciej powiece + przy tej okazji zrobimy tak długo wyczekiwaną sterylkę.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=black][FONT=Century Gothic][SIZE=1]No i jak tylko Mysia-Luisia to usłyszała [/SIZE][/FONT][FONT=Century Gothic][SIZE=1]- poszła po swój psi rozum do głowy... znowu udaje że jest w ciąży . Jej cycuszki zamieniły się w prawdziwą mleczarnię zdolną do wykarmienia z tuzin małych Mysiów-Luisiów a co się dzieje w jej duszce to nawet nie próbuję sobie wyobrazić.. wzdycha w taki sposób, że można by uznać że na tych małych barkach niesiony jest ciężar wszystkich problemów tego świata. Autentycznie robi te westchnięcia jak prawdziwa kobitka. Bidulka moja ! straszliwie mi jest jej żal ![/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]bardzo chciałabym jej pomóc[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]wiem że w tym okresie powinna być traktowana oschle, bez czułości, etc. ale jak słyszę te żachnięcia pełne melancholii i widzę te smutne oczyska to serducho mi się łamie w pół i nie potrafię jej nie-przytulać..[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]w dodatku ta cholerna pora roku - niezależnie od godziny nie da się wrócić do M-L zanim nie zapadnie zmrok więc w tygodniu długie spacery odpadają [/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=black][FONT=Century Gothic][SIZE=1]Boże ! dlaczego płeć żeńska musi być wystawiana na takie przygody natury ??? [/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]faceci 365 dni/ rok mają +/- constans nastrojów a babki, czy chcą czy nie, muszą przechodzić regularnie te męki pańskie !!!!! ???? [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]Marko[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]Jak tam niedoszły „braciszek” ML? Jak Bąbelkowi w nowym domku? [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]Gdy dowiedziałam się, że B trafił do nowego domku i że ten domek to nie mój i ML domek to w pierwszej chwili zrobiło się smutno. Ale dobrze zrobił, że nie czekał bo ja naprawdę tamten czas miałam strasznie zakręcony i nie mogłabym go porządnie „zaadoptować”. no i w miarę upływu czasu coraz bardziej utwierdzam się przekonaniu że ML chyba lepiej będzie się rozumiała z inną sunią. przynajmniej gdy ją obserwuję podczas spacerów to widzę, że pewniej i chętniej ML zaznajamia się z koleżankami. choć gdy miewa buńczuczne dni to bezproblemowo prowokuje zabawę nawet z kolegami i to rozmiaru L ![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Century Gothic][SIZE=1][COLOR=black]Mam nadzieję, że przed końcem roku dojedzie do 3-ego podejścia do sterylizacji i że tym razem będzie to skuteczne . No a wtedy na nowy rok … zaczniemy się rozglądać się za kompanką dla ML (choć nie ukrywam, że jeszcze trochę miewam obawy czy podołam zadaniu opieki na DWOMA psiurkami ????)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Century Gothic][SIZE=1]a teraz parę zdjątek mojego skarba [/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR] [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/LUISIA%202/1.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/LUISIA%202/3.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/LUISIA%202/4.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/LUISIA%202/5.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/LUISIA%202/Obraz1.jpg[/IMG]
  11. halo halo jak tam Bąbelkowi w nieznośnej lekkości bytu bez jajeczek ???:cool3:
  12. SILCZNE MAJTŃKI BĄBELKU !!!:grins: zdrowiej szybciutko bo Luisia chciałby cię mocno :calus: i sobie z tobą :Dog_run: [quote name='Marka'] [COLOR=blue]* * *[/COLOR] [COLOR=blue][I][COLOR=#000000][COLOR=blue]PS.[/COLOR] [/COLOR]Zdając sobie sprawę, że i tak tego nie przeczytają, chciałabym jednak podziękować serdecznie wspaniałym lekarzom z lecznicy [B]MARCEL2[/B] za wszytko, co robią dla moich podopiecznych[/I][/COLOR] :Rose:[/quote] marcel2 rzeczywiście jest wyjątkową lecznicą ale :modla: i :B-fly: należą się przede wszystkim [B][SIZE=5]Tobie [/SIZE][/B] za odwagę, wytrwałość, cierpliwość ... myślę, że każdy bidulek po zakończeniu akcji ratunkowo-leczniczej pod twoimi auspicjami mógłby otrzymywać certyfikat "MARKA" potwierdzający że psiurek jest całkiem zdrowy a jedyne czym się nieodwracalnie zaraził to bakcylami miłości... Marko dla ciebie :modla::modla::modla:
  13. [quote name='Bodziulka']No i jak Bąbeluś zniósł męczarnie :evil_lol: [/quote] no właśnie Marko jak Bąbelski ? czy już się zorientował, że coś mu ukradli ? :hmmmm: :angryy: no i przede wszystkim jak Ty to zniosłaś ?:huh: [quote name='Bodziulka'] A słyszałam, że Mysia z tej imprezki się sprytnie wykręciła :lol:[/quote] owszem owszem mała Mysia Luisia jak prawdziwa kobietka wywinęła się całkiem sprytnie i dała dyla spod noża :scared: :p - we wtorek zaczęła cieczkę :shake: ale co się odwlecze to... na razie wyposażyłam ją w spray antyzapachowy + tabletki chlorofilowe no i wygląda na to że ten zestawik działa psiurki owszem podbiegają ale po 3 sek. obwąchiwania są zdezorientowane :roll: - zaltona jest ta mała ? czy nie ?
  14. [quote name='Marka'] PS. Prześlę Ci mailem zeskanowany artykuł z "Mojego Psa" na temat przyjmowania do domu drugiego zwierzaka! :)[/quote] Dzięki Marko - będę bardzo ci wdzięczna jak tam Bąbelski - czy przeczuwa pismo nosem ?
  15. no no widzę:crazyeye: , że to był babski spisek ;) ;) :p zakrojony na wielką skalę i że z góry byłam na straconych pozycjach :hmmmm: przy takim sabacie cuś czuję że za rok będzie u mnie zwierzyniec pełen psiurków:painting::Dog_run: ... (i bardzo dobrze!!!)
  16. [quote name='tanitka']Bąbelek jeszcze nie adoptowany, ale Marka czycha na pewną osobę, która może, może.....;)[/quote] jeśli tą czychaną osobą jestem ja (a tak mi się wydaje po wizycie u Marki) to po etapie obaw :roll: czy jest to rozsądne w tej chwili przyszedł czas na prawie zdecydowanie że tak;) jedyne co mnie jeszcze powstrzymuje od pełnego entuzjazmu to to czy Bąbelek i Luisia (vel Myszka) naprawdę dopasują się charakterami no i czy podołam finansowo. (moja pimpulka Luisia przez pierwsze miesiące często chorowała i koledzy z pracy żartowali, że pracuję wyłącznie po to by zarobić na wetów :mad: ) Po sobotnim spotkaniu obu psiurków widzę, że są podobni charakterologicznie ale Luiska jest bardziej ruchliwa:diabloti: i może zamęczyć małego Bąbelka... czy znacie jakieś źródła gdzie mogłabym poczytać jak to jest z dwoma psiurkami w jednym domku i przede wszystkim jak należy postępować wprowadzając nową istotkę do domu (słyszałam, że jest to b. ważny moment decydujący o tym czy psiurki będą się akceptowały czy nie...) Zaproponowałam Marce aby Bąbelek pobył u mnie przez ok. 1 tyg. przez który sprawdzilibyśmy czy pomysł jest dobry Z jednej str. wydaje mi się to bezpiecznym pomysłem ale z drugiej wydaje mi się, że to może być niedobre dla Bąbelka takie mieszanie w głowie ... Co o tym sądzicie??? Bąbelku wiem, że dzisiaj będziesz "odromantyczniany"... trzymaj się dzielnie ! i potem wracaj prędko do formy Luisia i ja będziemy mocno mocno trzymały za ciebie kciuki :bye:
  17. [quote name='Marka'] Natomiast z tym spaniem z psem - to nie wiem właściwie, jakie to ma przełożenie? Suczka w urojonej ciąży śpiąc z człowiekiem w łóżku inaczej się zachowuje niż zwykle?[/quote] na moją Mysię - Luisię ma takie przełożenie, że wije sobie gniazdo z kołdry...
  18. witaj Marko stosuje wszystkie metody opisanych w tych linkach: wiecej ruchu niz zwykle (co w naszym przypadku = bardzo bardzo duzo ruchu) dieta niskobiałkowa (co oznacza, ze od 2 dni ML nie chce w zasadzie jeść) usunięte z jej zasięgu wszelkie przedmioty mogące posłużyć jako dzidzia najgorzej mi wychodzi z organiczaniem pieszczot do "0" jedyne co udalo mi sie zrobic to nie spac z nia ale nie potrafie jej w ciagu dnie zupelnie nie przytulic... tak czy siak z powodu mniejszej ilości głasków od pańci Mysia Luisia domaga się ich od innych ludzi spotkanych podczas spacerów ( a mi się wtedy serce kraje na 1000 kawałków...)
  19. i jszcze kilka fotek Mysia-Luisia zapoznaje swojego kuzyna z Katowic :evil_lol: [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/SUC40252.jpg[/IMG] zabawa w stomatologa [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/SUC40277.jpg[/IMG]:razz: no i odrobina baaardzo zasluzonego odpoczynku... :loveu: [IMG]http://i44.photobucket.com/albums/f23/kamyczka73/SUC40309.jpg[/IMG]
  20. witam witam Mysia-Luisia była ze mną na dwudniowym szkoleniu z udzielania pierwszej pomocy. (z resztą szkoda, że nie ma takich szkoleń z udzielania pomocy zwierzątkom...) a fajczyć to niestety lubi pańcia ML:oops: ML ogólnie trzyma się dobrze: gotowa do wszlkiej maści zabawy w każdej chwili,(czasem w zabawie z koleżankami z podwórka ujawnia zapędy lezbijskie :cool3: ) teraz niestety zmagamy się z ciążą urojoną. byłyśmy pierwotnie u WET osiedlowego który zlecił wyłącznie okłady z altacetu ale niestety po chwili poprawy cycuszki LM urosły całkiem sporo więc pojechałyśmy do Marcela2 - i teraz LM dostaje zastrzyki i syropek na zatrzymanie laktacji jak narzie nie widzę poprawy :placz: może znacie jakieś domowe sposoby wspierające leczenie medykamentami ???
  21. [quote name='Bodziulka'] może mi pan wystawić mandat, ale tylko pod warunkiem, że przez jeden dzień będę wyprowadzała pana do toalety na smyczy :razz: o kagańcu nie wspomnę ;)[/quote] bardzo ładne :p
  22. masz z pewnoscia racje mowiac o "szalenstwie" ale ja wole dmuchac na zimne niz obudzic sie z reka w nocniku... zamiast reki w nocniku wole tez obudic sie z Luisia na glowie :lol:
  23. dzieki za te rady bo jestem zupelnym nowicjuszem jesli chodzi o te sprawy (zawsze mialam pieskow-chlopakow) a jak zapatrujesz na kwestie ryzyka zarazenia ptasia grypa ? czy warto zmuszac psinke do noszenia kaganca ? (smycz obowiazkowa oczywiscie) bardzo mnie to nurtuje...
  24. owszem owszem upilnowanie teraz Mysi-Luisi nie jest najprostsze - na spacerku nie chce przepuscic zadnej psinki. do wszytskich sie lasi i zacheca do zabawy. a zabawa moze sie, prawdasz, zakonczyc niezla niespodzianka, prawdasz... a propos sterylki: zrobie to napewno i napewno "u Marcela" ale na sama mysl o otumanionej kompletnie Mysi-Luisi, z bezwladnie wywieszonym z pyszczka jezyczkiem robi mi sie slabo... i z innej beczki: dowiedzialam sie od doktor K, ze przytulilas Marko nowa psinke do siebie ... Jak twoja druga polowka to przyjela? i jeszcze z innej beczki: jak sie zapatrujesz (zapatrujecie) na ryzyko zarazenia pieskow ptasia grypa? bo skora koty sa w stanie to zlapac ... ja sama nie wiem. jako srodek zaradczy zastosowalam niespuszczanie ze smyczy i probowalam zalozyc Mysi-Luisi kaganiec (co by ptasiej kupki nie zjadla ani nie polizala) ale ten trick nie przechodzi... bac sie/ nie bac sie?
×
×
  • Create New...