Dziewczyny ogromne dzięki za wytrwałość, za to że byłyście w odpowiednim miejscu i czasie i czuwałyście nad Baronem, który "nie miał szans" na dom
Naprawdę kamień spadł mi z serca. Teraz już mogę wykasować baner Baronka z mojego podpisu, ale jakos tak przywykłam do niego
Jeszcze raz bardzo Wam dziekuję
Dom dla Barona to zdecydowanie najlepsza wiadomość jaką otrzymałam w tym roku.
Teraz juz tylko Baronku pozostaje delektować się tym nowym życiem w zdrowiu najdłużej jak tylko się da.