Myszu całkowicie się z tobą zgadzam, do szkolenia psow trzeba mieć nie tylko wiedzę ale i talent/wyczucie
A co do tej pani "treserki"
Pytacie kto idzie na jej szkolenia? mysle ze sporo ludzi, niestety ogromna rzesza ludzi w polsce wlasnie tak chce szkolic swoje psy.
Mój kumpel jest szkoleniowcem (szkoli tylko metodami pozytywnymi najczesciej na piłeczkę jako nagrodę) i mówi ze juz pare razy mu sie zdarzyło że klient rządał szkolenia poprzez karę przy użyciu kolczatki a jak on sie nie zgadzał to razygnowali.
Ostatnio był u niego koleś, rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Klient: Panie na h...j mi ta piłeczka, jak mówię siad to pies ma ku..wa siadać.
Szkoleniowiec: No przecież siada a w nagrodę dostaje piłeczkę
K: No tak to nie. On ma wiedzię że musi usiąść bo jak nie to wpi..rdol.
Więc o czym my mówimy, myslę ze pani z tego artykułu ma całkiem sporo wiernych jej klientów dla których klikerowcy to cioty.