-
Posts
13929 -
Joined
-
Days Won
1
Everything posted by bric-a-brac
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
bric-a-brac replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
A wyglądał mi na taki mix właśnie... Ale jest chyba niższy i tylko z mordki taki staffkowaty -
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
bric-a-brac replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
Ja nawet jak wczoraj zasypiałam to o nim myślałam:-( Przed chwilą dzwoniłam do schroniska żeby się coś więcej wypytac. Mam zadzwonić po 13 i wtedy będzie wiadomo czy pies nadaje się do adopcji (czy nie jest leczony tak, że nie może opuścić schronu). Ale jeśli wszystko pójdzie ok., wystawię go na allegro biedulka:-( -
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
bric-a-brac replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
Czasem na siebie warczały, ale przy mnie się nie gryzły. Chyba się nie gryzą, ale jak to psy każdy pewnie próbuje znaleźć swoje miejce w stadzie i czasem pewnie do jakichś bójek dochodzi. Ale na pewno schronisko dba o to, by te pieski, które nie trafiają do boksów, były mniej agresywne. To niby źle, ze tak są luzem, ale przecież dzięki temu część z nich może wejść do domu i wyspać się na łóżku;) Zawsze ktoś je pogłaszcze, są mniej samotne chyba. Miłego dnia! -
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
bric-a-brac replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
nie wygląda mi to na chorobę skóry, ale lekarem nie jestem. Te zmiany ma tylko na twarzy, więc chyba jednak jakieś poparzenie:roll: Ja nawet nie wyobrażałam sobie, że tam jest tyle psów:shake: I że tyle z nich jest zuoełnie luzem na terenie... ALe to chyba dla nich nawet lepiej, bo tak nie zdziczeją i nie będą samotne w boksach:roll: Ale dla osoby zupełnie z zewnątrz wrażenie jest przygnębiające. A w międzyczasie chwilami nawet się bałam kilku warczących psiaków. Dużo psiaków było też merdających ogonami i wskakujących z łapami na nas:) Łapały za nogawki (zupelnie niegroźnie) w chęci zabawy czy zwrócenia na siebie uwagi... Były jednak głównie mieszańce, śliczne zresztą... Jeden był taki spanielek, biegał luzem, jakiś taki smutny, nie merdał ogonkiem, gdy się do niego cmokało nie zwarcał uwagi. Weszliśmy na koniec, do takiego pokoju lekarskiego, gdzie byl Pan dr, który pomógł nam zakupić te wszystkie leki. Tam leżał piesek, zupełnie chyba nieśiwadomy i tylko miał takie skurcze, tak nim telepało strasznie. Potem wynosili w prześcieradle jakiegoś pieska, zapewne tego właśnie, bo wyglądał na bardzo chorego, więc pewnie był uśpiony Ja od kilku lat byłam po raz pierwszy w schronisku, a w Celestynowie po raz pierwszy w ogóle. Strasznie przygnębiające, ale trzeba działać! -
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
bric-a-brac replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
Wracając do tematu Celestynowa, dzisiaj tam byłam, bardzo duża gromadka psów łazi po całym terenie. Ale zma to także swoje dobre strony - mnóstwo psów siebi po porstu wewnątrz budynku pracowników - dzieki temu przynajmniej jest im ciepło:) A w środku jest ich tak dużo, że ledwo można przejść... parę zdjęć jest na stronie o mnie (link w stopce). Pani Dyrektor jest w porządku, pracownicy chyba zajęci sobą... Ogólnie wydaje mi się, że praca w schronisku bardzo zmienia ludzi i nie dziwię się, ja bym tam się chyba zalamała... Poza tym chyba nie trafiłam na właściwy moment, bo sobota popołudniu i każdy już uciekał do domu. Zawieźliśmu szczepionki, leki i karme mokrą dla kotków - zgodnie z ustaleniami telefonicznymi. Był jeden strasznie biedny piesek, ale naprawdę biedny:shake: Miał twarz chyba poparzoną, albo jakimś kwasem oblaną:shake: Spytałam co mu się stało, ale Pani nie odpowiedziała, niby nie słyszała, ale chyba nie chciała odpowiedzieć albo może naprawdę nie usłyszała. Ale piesek naprawdę biedny, wkleję zdjęcie: [U] [U]musiałam usunąć:-([/U] [/U]a tak naprawdę nie był wclae smutny, trochę szczekał, merdał ogonkiem. To posłanko miał zrobione na stole:) tak, był na samym środku stołu, wewnątrz:) ale biedna psina:roll: -
Wspaniale! Brawo Frotka! :klacz::klacz::klacz: A skąd ta rana brzucha?:roll: Wiadomo coś?
-
a które to tesco? i rozumiem, że akcja trwa teraz, tak? A jutro i w niedzielę też będzie trwała?
-
Zagłodzone chart i dog z lasu - nie przeżyły gehenny :(
bric-a-brac replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak to?:crazyeye: Miała wypadek???? To niesprawiedliwe:placz::placz::placz: Tego niby właściciela psów los powinien tak potraktować:angryy: Ice, wracaj szybko do zdrowia:roll: Pozdrawiam! -
Kurka, musi się dać złapać;) Trzeba ją może jakoś uśpić, coś jej w karmie dodać, nie wiem, ja się nie nam na takich specyfikach... Albo tak jak robią z dzikimi zwierzętami, strzelają jakiś zastrzyk usypiający czy coś :snipersm: będzie jak na filmie:cool3:
-
Zagłodzone chart i dog z lasu - nie przeżyły gehenny :(
bric-a-brac replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gagucia']dziewczyny ktos na gronie garwolin napisal mi "ja widzialem gdzies w garwolinie identycznego charta ale nie jestem pewny czy to akurat ten =/ ... niechce nikogo osądzac itp. ale widzialem go w okolicach zabawek jak sam bylem ze swoim psem na spacerze ... ale odrazu mówie że to nie jest pewna info. ...." moze warto tam popytac i sprawdzic.a noz moze sie okarze ze np ten pies zniknal.nie znam szczegolow.napiszcie do tej osoby na pw. link do posta: http://w8.grono.net/forum/topic/710196/0/ Ja tam nie jestem zalogowana, ale jeśli już będzie można coś nagłośnić, mogę na zabawkach powiesić jakiś plakat, tam ludzie najczęściej chodzą na spacery z psiakami:roll: Tylko nie mam pojęcia kiedy będę w Garwolinie:roll: -
A, i chciałam tylko dodać, że ponkę obserwuje 11 osób. Ale pewnie większość to z dogo:roll: Dobrej nocki Wam życzę
-
I nie dziwię się, Niani Ni widać że dobry domek dałaby psinie:roll: Jakby się dom nie znalazł już teraz, to będę wystawiać dalej:-) Fajna psina z tej ponki:) A wiem, że sporo osób wchodzi na moje aukcje, bo parę przyjaznych dusz zrobiło mi niemałą reklamę:oops::lol: Więc dom MUSI się znaleźć. Ja tylko sobie myślę jak ona te mrozy bidulka przeżyła:roll: STrasznie musiała marznąć:placz:
-
Wcale nie dzięki mnie Ja bym jej na tej Gubałówce z Warszawy na pewno nie wypatrzyła;) Tym bardziej, że trochę ślepa jestem:eviltong: