Sprawa 1.
Dzikusek po wizycie u weta siedzi sobie w klatce i jest strachem... Cytuje z fb:
" Słabo Stefek wygląda, a nawet mu oczu przemyć się nie da, nie mówiąc już o podaniu kropli
Chyba też całej porcji antybiotyku nie przyjął
Na plus, że załatwił się do kuwety, wypił wodę i właśnie pojadł, szkoda, że tylko odrobinę :(
trudny zawodnik.. "
Na chłopaka jest zbiórka na fejsie: https://www.facebook.com/donate/1988157747898171/
Oprócz leczenia, antybiotyków i pierwszej wizyty, czeka go jeszcze trochę atrakcji. Rana na łapie, problemy z zębami, kastracja. Długa i żmudna socjalizacja, bo to dzikus!
sprawa 2.
mam fanty, które chętnie prześlę komuś, kto ma możliwość zrobienia bazarku. Nie ma tego dużo, rzeczy łatwe do wysyłki. Naprawdę nie chcę tego wysyłać do Sylwii, która ma masę zajęć przy 35 kotach, ona nie ma czasu na bazarki. Robi je na fb tylko dlatego, żeby uzbierać na podstawowe potrzeby tych zwierząt. Ale doba ma 24h i nikt jej tego nie wydłuży... Plis, może ktoś zechce przejąć te fanty?