Słuchajcie zacznę od rzeczy szalenie przykrej. Z powodów rodzinnych muszę na cito poszukać innego domku zastępczego, jest mi bardzo przykro to pisać, ale życie ...nie przewidziałam Bardzo proszę o pomoc, ja ze swoje strony na pewno wspomogę . Nie wiem co napisać, żal mi psiaka bo poczuł się już u mnie bezpiecznie:-(
Pekinek w domu nie płacze chyba, że zostaje sam. Łazi za mną krok w krok, w tej chwili śpi pod moim łóżkiem, nie zorientował się że z niego wstałam. Śpi tak mocno, że wczoraj o 6 rano kiedy wychodzłam z psami musiałam go budzić. Czasem jak uśnie zrywa się nagle i sprawdza czy ktoś jest w domu.
Koty mu nie przeszkadzają, na mojego psa już nie warczy, wręcz odwrotnie może by się i zaprzyjaźnił, ale Rudek go nie znosi
Dziś go musiałam umyć, bo obs...ł sobie doopkę . Ma luźniejsze stolce, może to nie biegunka, ale jutro, a właściwie dziś mu kupię nitrofurazyt (jeśli nie pokręciłam nazwy, mam receptę)
Byłam zrobić mu morfologię, chyba odbiorę w środę, dam znać
Przy okazji zrobiono mu badanie na poziom glukozy, jest w normie
Zastrzyk w moim wykonaniu zniósł dzielnie. Podałam mu też smektę, ale mu wybitnie nie smakowała.
Na dworzu zachowuje się bardzo grzecznie, jeżeli nie ma innych psów, czasem próbuje się rzucaćz zębami, zwłaszcza jeżeli pies jest duży.;)
Jego chód jakby się poprawił wraz z nabyciem troszkę brzuszka.