Wlasnie wrocilam z Palucha.Nie chcieli mnie wposcic do psa ale sie uparlam.Pies ma juz kolderke .Jutro ma byc sterylizowany,bo bez tego go nie wydadza.Za okolo tydzien mozna go adoptowac.Maja do mnie telefon i kiedy bedzie gotowy do adopcji to zadzwonia.Pies bral odemnie psie przysmaki z reki merdajac ogonem