od wczoraj mam jamniczka.ma 4 lata.w poprzednim domu nie mial kontaktu z kotami i niestety na nasza warczy,na swinke morska tez. prosze o jakies sprawdzone rady.gdyby to kot do mnie doszedl a pies bylby juz od lat na pewno latwiej byloby mi je przyzwyczajac gdyz to pies stanowi wieksze zagfrozenie.wiekszosc rad w necie jakie znalazlam dotycza wlasnie wytuacji gdy pies jest juz stalym bywalcem a do domu przynosi sie kota/kociaka.
Jamniczek umarł 23 marca. miał 14,5 roku,od szczeniaka ze mna. od wczoraj przeglądam internet bo już męczy mnie samotność w domu a jeszcze bardziej męczy mnie kotka ktora teraz nie ma się z kim bawić :(
Jak już wspominałam raz chciałam isć ale domkowi bardzo niepasowalo,jezdze w tamta okolice raz w miesiacu a teraZ ze wzgledu na zaliczenie nie dam rady.Niestety jest to bardzo daleko ode mnie
Już wrociłam i przyznam ze jazda tym busem to piekło -,- ogólnie pozytywnie ale szczegóły napisze dzewczynom na pw.same zdecydujecie czy chcecie zebym je pozniej napisala tutaj.
Nie zostawiłam im mojego tel :) wiec nie mogą :D szczerze nie pomyslalam bo zawsze sie wyswietla jak dzwonie na komorke a teraz na domowy zadzwoniłam :)