Hej, Daria, świetne zdjęcia. Porto i warujący Axel przepiękne :loveu:
Bardzo mi przyjemnie , ze mogłam Was poznać. Żałuje, ze nie mogliśmy jechac do Będzina, ale...inne plany :razz:
Nasza młodzież pracowała świetnie, jestem zadowolona z obojga. Arsa robiąc zakos wpadła w lezącą w zbożu sarnę i jak wyprysnęła jej z pod nóg to już było za dużo dla niej i ...pogoniła. Artek sarnę wystawił, Iwona zatrzymała go gwizdkiem, sarna zaczęła zwiewać, Iwona zamiast gwizdnąć jeszcze raz, zbytnio zaufała młodziakowi, Artek też kawałek pogonił. Sędziowie bardzo je chwalili za chody, za styl i absolutnie nie kazali nam się poddawać (nawet nie zamierzamy:mad:), wypytywali z jakiej są hodowli (:evil_lol:), a już kiedy dowiedzieli się, ze po Somie nasłuchałyśmy się komplementów pod adresem Marka i Somika. Tatuś wysoko zawiesił poprzeczkę :eviltong:
Natomiast całkowicie zawalił Portek. Tłumacze to długim oczekiwaniem, klasa Derby była w innym miejscu, spóźniliśmy się na swoja kolej, a do tego zaczęło niemiłosiernie grzać słonce. Po zejściu z pola Porto położył się pod samochodem i za nic nie chciał stamtąd wyjść. A może to ze wstydu :diabloti: