Jump to content
Dogomania

matrioszka2

Members
  • Posts

    6495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by matrioszka2

  1. Filonie, nie rób numerów.Wracaj do zdrowia.Już.
  2. Na prawdę, bardzo Ci wierzymy, ale nie każdy pies nadaje się do każdego domu. Misia ze strachu może - nie tyle ugryźć, co złapać zębami.A tam jest mały chłopczyk.Na pozór spokojna, ale z traumą ;może zostać sprowokowana i nieszczęście gotowe.Wielkiej krzywdy nie zrobi, ale po co komu takie emocje.
  3. No, to póki co robimy listę chętnych podjąć się tego syzyfowego dzieła. Się wpisuję.
  4. Hm, już wiem, że wizytę u Pani w Nowym Sączu robiła Andzike. Pani mieszka w bloku z małym synkiem .Pani nie pracuje. Wiek i energiczność potomka z jednej strony , a z drugiej : lęk , dystans i potrzeba spokoju to przepaść dla Misi nie do pokonania.Aktualnie i w tej chwili.Pani szuka pieska , który nie stwarzałby żadnych problemów, a w przypadku naszej suczki to na razie niemożliwe. Nie odmawiam Pani dobrego serca, ale wiem ile pochłania czasu opieka nad tak małym biegającym, skaczącym chłopcem i wiem, ile zajmuje czasu wyprowadzanie na prostą takiego psiaczka.Doba to za mało.I kiedy przyjdzie wybierać zawsze na przegranej jest pies. Pani na pewno znajdzie ślicznego pieska, który będzie wesołym towarzyszem dla jej synka, a my nadal musimy szukać domeczku dla rudej.
  5. Sosnowieckie schronisko, ze wszystkim się z Tobą zgadzam, tyle , że jakoś nie chce mi się za kierownika roboty odwalać, a na wprowadzanie swoich porządków to on nie pozwoli.On ma taką wizję i już, a my musimy nauczyć sobie radzić w JEGO schronisku. Nie jest łatwo, ale tak jest i koniec. Lady , czy ktoś zajmuje się naszą stroną schroniska ? Jeśli nie, to może są jacyś chętni z aktualnie udzielających się na wątku ? Czy robienie strony jest bez sensu , jeśli rzadko się tam bywa ? Nie wiem.To takie moje rozważania ....
  6. Jest - ten w Nowym Sączu.Tyle, że ja o nim nic nie wiem i nie wiem, kto się z domkiem kontaktował lub z kim się ten domek kontaktował.Nowy Sącz- tylko mignęło przed oczami i nikt już nigdzie więcej. Wiem też, że pani jest żywo Misią zainteresowana.Tylko, czy po dzisiejszej prezentacji panienki domek się nie zniechęci ? Mam nadzieję, że nie.Misia potrzebuje czasu, żeby zaufać.Nie jest psem , który rzuca się do całowania każdego , który mizdrzy się i łasi, jak kotek.Misia jest zdystansowana.Jest łagodną, przyczajoną obserwatorką.Z czasem pokocha i okaże swoje przywiązanie.Ale to z czasem właśnie.
  7. Psy w Nowodworze nie mają nr ewidencyjnych, a wszelką wiedzę na ich temat kryje duży notes kierownika.Psa trzeba pokazać palcem lub wskazać na osobnika charakterystycznego (np. sznaucerka olbrzymia albo spaniel lub bernardyn...);)
  8. [quote name='as_ko']wprawdzie do Lubartowa jadę busem ale potem mam nadzieję że Matrioszka będzie mogła mnie stamtąd odebrać i razem pojedziemy do Nowodworu. [/QUOTE] I tego się trzymajmy.:evil_lol: Ja w poniedziałek w pracy mam swoje wielkie entre (od 17 czerwca na wolnym) i nie wiem, co zastanę;),tzn. nie wiem, jaką zmianę mi wyznaczą. Myślę, że to będzie środa.
  9. Pani jest z Lublina.Mieszka sama w bloku. Ze wstępnych konsultacji z E-S można mniemać, że takie dwie Damy mogą się całkiem dobrze "spasować".Wszystkiego dowiemy się wieczorem.
  10. Ano nie, bo byłam poza zasięgiem, ale wszystko przed nami .;) Nie wiem, jaka karma i nie wiem, ile taki żubrzyk może zjeść.:roll: Jadę na wakacje.Nie ma mnie do końca tygodnia.:bye:
  11. Jakaż ona malusia i chudziusia :shake: A te nooooogi ... :razz: Dziękuję, Kasiu.;)
  12. Zaproponowałaś dom, o którym nic nie wiesz, a to co o nim napisałaś, to bzdet.I wielkie mi tu "aj-waj".Wątek po byku. Sadzisz się, jakbyś cokolwiek miała do zaproponowania. Nie jestem wolontariuszem w 2 schroniskach i nie jestem wolontariuszem w 2 fundacjach.Sens mojego życia to moja rodzina , moja praca i moje psy.Również nie siedzę 24 godziny na dogo, bo nie mam na to czasu, a ten który poświęcam psom na tut.forum jest "ukradziony" np.dzieciom i samej sobie.Ogniki pod moim avatarem świadczą o doskonałej organizacji mojego czasu. Nie obrażaj ludzi, którzy pytają.Właściwie , to nie wiem, z czym do nas przyszłaś ? I o kontakcie do siebie na jakiej lubartowskiej stronie piszesz ? [quote name='sosnowieckie schronisko'] I mam nadzieję, że mój kontakt z Lubartowskiej strony jest już usunięty, bo piszą do mnie często ludzie pytając o psy z Lubartowa, o których ja nie mam pojęcia.[/QUOTE] To bardzo odważne przedsięwzięcie : chcieć informować o psach, o których się nie ma pojęcia. [quote name='sosnowieckie schronisko'] To ciekawe, że osoby, które nie mają ogników w profilu traktuje się jak jakiś oszołomów z ulicy.[/QUOTE] Serio ?
  13. Jestem, ale tylko na krótki moment, bo siedzę na walizkach moich i dzieci (o świcie wyjeżdżamy). Co do boksera to tak : jeżeli sfinansujemy koszt wizyty u weta, damy dla niego karmę na miesiąc i dołożymy 100 zł co miesiąc , to DT czeka na niego w Warszawie JUŻ.Transport nie powinien być problemem. Nie wiem tylko, ile ma kosztować ta karma na miesiąc , bo mam dwa małe po 10 kg, to nie orientuję się. Co Wy na to ? Kapselku, czy to Ty ? - 662 XXX XXX.Dwa razy ?
  14. Soniu słodka wariatko, na pierwszą wskakuj !
  15. Od niedzieli do czwartku jestem na wyjeździe.Od 9-tego do pracy, więc możemy jeździć w weekendy.
  16. MaDi, a może ... ja zbyt obcesowa byłam ?:roll:
  17. [quote name='sosnowieckie schronisko'] Dom sprawdzę, bo zawsze sprawdzam domy do których wydaję psy.[/QUOTE] Sosnowieckie schronisko, dlaczego na PW pytasz mnie , czy chcę numer do tej pani ? Nie chcę, bo dom - jak czytam - nie jest sprawdzony; jak go sprawdzisz, to zapewne odpowiesz mi na wszystkie pytania. Wiem do tej pory tyle , że : - w domu jest 10-letni jamnik - dom z ogrodem - psy śpią w łóżku - pani lubi żywiołowe psy Za mało.:shake:
  18. [quote name='Akrum']heh... warto było podesłać Misie na wątek Lilki - mam nadzieję, że coś się z tego wykluje :)[/QUOTE] Zrobiłaś to już, czy ja mam wkręcić Misię na wątek Lilki ? To podaj link do Lilki.:evil_lol:
  19. Z tymi alergiami to bywa nieraz tak , że w jednym domu są dziadkowie i młodzi z dzieckiem.I jedni chcą mieć psy, a drudzy mają alergię.U jednych pies w łóżku śpi, a drudzy kichają albo się drapią.Jedni psa całują, a drudzy nie mogą jeść, bo pies liże sobie jajka.Rozumiem, że w tym domu tak nie jest. :p No a w jakim wieku są ludzie ,z którymi miałby zamieszkać Reksio ? Czy pracują zawodowo ? Czy w domu są dzieci ? Reksio toleruje małe psy, o czym już napisałam ; do dużych jest bojowo nastawiony.
  20. Chyba lepiej.:shake: Takie decyzje muszą być dokładnie przemyślane.Foksterier i jamnik to duże ryzyko uzyskania mieszanki wybuchowej. A jeśli pojawiają się wątpliwości i za nimi pytania,to trzeba na nie odpowiadać, bo tylko odpowiedzi mogą je rozwiać lub potwierdzić.Nie odpowiedziałaś na żadne z pytań , które padły po Twojej wizycie.Szkoda. To, że pies śpi w łóżku nie oznacza, że trafił do najlepszego domu. Dzięki, że wpadłaś.;) Ściskamy łapy foksiowi z Zabrza.:lol:
  21. Proszę coś więcej napisać o mieszkańcach domu :wieku, ilości, innych zwierzętach (oprócz jamnika),... Czy psy zostawałyby same ? Jak długo ? Czy w domu nikt nie ma alergii ? Dlaczego właśnie foksterier ? Dlaczego właśnie Reksio ? Czy będzie zgoda na wizytę przed - i poadopcyjną ? Przepraszam, ale muszę o to zapytać. Może ktoś inny dopyta o coś innego .
  22. Busem do centrum Lubartowa , a stamtąd wiozę ja .;) O boksiu więcej informacji nie da "się wykręcić".
  23. No to bardzo fajnie. Napisz pani, że około 35 cm.Waży 7 kilo, więc nie może mieć wzrostu cocker spaniela, czy boksera . Bardziej jamniczki.Myślę, że do bloku może iść każdy mały pies.Misia powinna się w nim dobrze czuć, bo bliżej człowieka będzie. O tej pani co wiadomo ? Pracuje ? Dzieci ? W jakim wieku ? Jak liczna rodzina ? Inne zwierzęta ? Pies na wieś do dzieci nie pójdzie.Nie Misia. Więcej foto nie ma, bo jesteśmy od psa 80 km.Liczymy na funię, gdy znajdzie wolny czas i dodatkowego człowieka do pozowania z obiektem.;)
  24. Wolontariatu nie ma.To jest prywatne schronisko. O zachowaniu Reksia napisałam wszystko, co możliwe.Reszta widoczna na filmie.;)
  25. Dzwoniłam dzisiaj i dowiedziałam się tylko tyle, że na początku rzucał się do innych psów, ale "teraz usiadł na tyłku". I tyle, bo kierownik był w trasie.Może jutro dowiem się czegoś więcej.
×
×
  • Create New...