[quote name='oolah']Fajnie, że jest ten wątek. Właśnie dokładnie tego szukałam:multi:. Ja trochę się bałam eksperymentów z warzywami, więc do tej pory trzymałam się kurczowo włoszczyzny i czasem dodawałam do psiej mamałygi ciut cukinii. Teraz będę wiedziała, że buraki, ogórki, paprykę i pomidory też mogę bezpiecznie dorzucić (a co ze skórką???). Z rzeczy, których unikam: podobno absolutnie nie można podawać cebuli i różnych cebulowatych warzyw typu por, strączkowych (z oczywistych powodów) i takich, które mogły być pryskane - nowalijki, brokuły, kalafior. Ziemniaki, w małej ilości i tłuczone, podobno wcale tak bardzo nie szkodzą, tylko trzeba do nich przyzwyczaić psi żołądek (to z książki "Szczęśliwy pies"). Pozdrawiam![/quote]
oolah!Słyszałam od weta, że ziemniaki nie szkodzą, ale pies ich po prostu nie trawi. A co sądzisz o książce p.Sumińskiej "Szczęśliwy pies"?Wśród właścicieli kotów nie cieszy się ta Pani zbyt dobra opinią.Myślisz,że można jej zaufać, jesli chodzi o psiaki?