-
Posts
9010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by enia
-
już nie ślepa, szkielecik Kiki dochodzi do siebie w nowym domku!!!!
enia replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Co robimy z cziłką z Orzechowic? -
[quote name='GrubbaRybba']Odebrałam dziś pierwszy telefon w sprawie Shaggiego. Dzwoniłam pani ze Swarzędza. Jej mama ma jednego staruszka shitz shu i chce drugiego psiaka. Pani jest gotowa przyjechać po psa. Ma jeszcze dzwonić, jak dokładnie omówi sprawę z mamą. Jeśli wszystko się uda, potrzebna będzie wizyta przedadopcyjna. Trzymajcie kciuki![/quote] No to uprzedź schron żeby bez kastracji nie oddali malucha.......
-
Molly z meliny zostaje na zawsze u Marki: Mała szczęściara. Dziękuję
enia replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Marko dziecko Ci urosło:lol: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
enia replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Mycha a na tej kwarantannie to on chociaż w cieple będzie? a można mu karmę zawieść w worku i podpisać jego imieniem? czy to durny pomysł bo kilka obok psów bedzie też chciało.......:-( -
już nie ślepa, szkielecik Kiki dochodzi do siebie w nowym domku!!!!
enia replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jeśli zależy Ci na małej suni zobacz Florę z Palucha [url]http://www.psy.warszawa.pl/[/url] -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
enia replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
a on ma jechać do schronu w Pawłowie? k/Ciechanowa? -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
enia replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Jeśli faktycznie został wywalony z K. to może mieć problemy jelitowo-zołądkowe.... tak jak prawie wszystkie wyciągniete stamtąd........ -
[quote name='kasia_r*']Oczywiście, nie ma sprawy. Jutro się do Bisia wybieram i jak trafię na dr Monikę, wypytam o wszystko, jak nie trafię na dr Monikę, też wypytam ;). Czuję się upoważniona :cool3:[/quote] A o której będziesz u Bisia?
-
już nie ślepa, szkielecik Kiki dochodzi do siebie w nowym domku!!!!
enia replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Lovefigaro chyba musisz poszukać innej suni bo ta ma zdaje sie 2 domy do wyboru....... -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
enia replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
To nie śmieszne pytanie iwop, moja suka mała jest i b. boi sie obwąchiwania przez duże psiaki, jakoś unika i odskakuje, a gdy psiur mocno nachalny to ona z zębami- panikara. Może ta osoba ma kilka takich dużych i wie ,że małą mogloby to denerwować....... -
Charly pokazywałam Ci link do mojej bylej tymczasowiczki? ona miala 1kg dredów obciętych a sama ważyla ok.7 kg , gdy mycha mi ją przywiozła trafiła wprost do wanny i ponad 2 godz. wycinałam dredy, co miała na skórze możesz sie domyslić- życie kwitło że hej! no ale to "tylko" pchły........ potem kąpiel ,wielokrotna zmiana wody, suszenie i do weta po plyn p/pchłom nazajutrz wszystko padło gęstym trupem na moim dywanie...... potem kilka dni ją wyczesywałam na spacerach i szukałam jakiś żywych.... wsio zdechło. Ja uważam ,że macie alergie na te stworzenia........
-
[quote name='Charly']ja mu to wyciagam grzebykiem, ale...tych jajek jest tyle...cale siedliska i to na glowce i pysku. ciezko mu to tam wyciagac, bo sie kreci caly czas no i nie chce go zranic..chuda to glowka jest nadal bardzo. ukroce mu te wloski jak sie obudzi na tej glowie tez. trudno bedzie pank. i wtedy latwiej sie wyczesze. nic mocnego na ta glowe lac nie moge z powodu oczkow.[/quote] Cholera to faktycznie sobie miejsce znalazły- to one sie wylęgaja i podrażniają mu skóre, czy nie masz kogoś do pomocy na kilka godzin? usiąść i cierpliwie paznokciami wyskubywać te biale grudy? wlos za wloskiem? obetnij co sie da a reszte cierpliwie wyskub ........ no bo ani zmoczyć tej główki ani natrzeć......:shake:
-
Z netu: Wszawica staje się w Polsce bardzo poważnym problemem. Okazuje się, że wiele gatunków wszy jest uodpornionych na środki chemiczne, i przeżywają po ich zastosowaniu, tym bardziej że jednorazowy zabieg nigdy nie jest skuteczny. Związane jest to ze złożonym procesem rozwoju wszy. Gnidy są zupełnie niewrażliwe na środki chemiczne ponieważ znajdują się w wodoodpornym kokonie. Po wylęgnięciu protonimfa jest wrażliwa na zatrucie, ale po dwóch dniach ponownie się owija kokonem na dwa dni i znów jest nie do zatrucia, a po ponownym wylęgnięciu /duonimfa/ zaczyna intensywnie żerować przez dwa trzy dni, po czym znów przechodzi w formę nieaktywną na dwa, trzy dni, i dopiero wtedy wylęga się dorosła, zdolna do rozrodu wesz. Składa ona codziennie 8 - 10 gnid, które przykleja do włosów, bądź do skóry. Widać je na skórze jako drobne jaśniejsze plamki, z twardą grudką w środku, praktycznie nie da się ich zdrapać, ale można wydłubać igłą. Po kilku, kilkunastu dniach od zarażenia masz już na sobie kilkanaście wszy i setki gnid. Sytuacja pogarsza się z każdym dniem, bo gnidy wylęgają się także w ubraniach i w pościeli. Wszy są pajęczakami i mają silny mechanizm przystosowawczo - obronny, bardzo szybko uodparniają się na środki chemiczne, tym bardziej, że trudno jest je zatruć - mają grubą skórę, oddychają przetchlinkami umiejscowionym na spodniej stronie odwłoka, a pokarm pobierają wyłącznie przecinając sórę i wysysając krew. Są więc bardzo odporne, a w sytuacjach zagrożenia przechodzą w formy nieaktywne, przyklejone mocno do skóry, bądź włosów. Walka z nimi to koszmar! Ubrania i pościel trzeba gotować minimum przez 10 minut, a po wysuszeniu prasować. Odzież nie nadającą się do gotowania należy opryskać preparatem i zamknąć szczelnie w foliowym worku przynajmniej na tydzień. Charly? czy Ty i Filip nie macie już przypadkiem uczulenia na te wszy i gnidy????? może jakaś alergia na te gnidy?
-
[quote name='gallegro']Mnie nie trzeba cisnąć, no chyba, że zjadłaś "uś", bo wtedy mogłoby być całkiem przyjemnie (z mojego punktu widzenia rzecz jasna ;) ). Pisząc o mini hoteliku, miałem na myśli dosłownie kilka psiaków. Niestety, położenie mojej posesji, nie sprzyja większej inwestycji. Na szczęście, Anouk ze względu na spory areał i brak symptomów cywilizacji w najbliższym sąsiedztwie, ma zdecydowanie większe możliwości, więc to ja raczej powinienem ją (uś)cisnąć :evil_lol: Teraz to już naprawdę dość tej pisaniny nie na temat :roll: Czekamy na wieści z nowego domku Tinki...[/quote] A jest jakiś przepis określający max. ilość psów w mini hotelu ( rozumiem ,że mniej niż 150 m do najbliższych zabudowań) ? Aneta jak będziesz robiła jakieś wykłady to ja też sie piszę.
-
już nie ślepa, szkielecik Kiki dochodzi do siebie w nowym domku!!!!
enia replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
a takie wątki jak ten -pełen niejasności powodują nasze właśnie obawy. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76190&page=151[/URL] -
już nie ślepa, szkielecik Kiki dochodzi do siebie w nowym domku!!!!
enia replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alpina']Enia... Szkoda że do Ciebie jednak ten psiaczek nie trafił... Ani ja ani Ewa nie biłyśmy się o tę sunię... Chyba żaden dom nie będzie teraz dostatecznie dobry... A to ludzie za starzy a to teraz dziecko na nic - nikt jej nie daje na maskotkę albo na poniewierkę... Czy uważacie że Ewa jest głupa , nieodpowiedzialna czy co??? Kiki jest chora - przy tym bardzo kaszle... Proszę wziąć to pod uwagę że w każdej chwili może znależć się w klinice - wtedy też nie będzie wiadomo co o tym myśleć?? Czy będzie wiadomo, że to wina moja i Ewki bo Kiki nie pojechała do Warszawy...[/quote] Ja myslałam ,że ci ludzie zdaje sie bylo napisane "sąsiedzi Ewy" już czekaja na sunie i wczoraj właśnie miala do nich trafić- no tak zrozumialam z wątku.Ze byli przygotowani na przyjęcie małej delikatnej i schorowanej suni.Potem czytam i okazało sie ,że sunia jest "za fajna" dla tych ludzi i chyba pojedzie gdzie indziej , do znajomego który ma 8 letnia córke . Ja też mam syna 15 letniego i gdy miał 8 lat na pewno bym mu psa w takim stanie nie zostawila pod opieką ( wyjątkowo 1-2 godziny) Nie o to chodzi w sumie. Dla mnie wszystko bylo ustalone na wątku, Ewadr dolączyla już na sam koniec w momencie transportu, więc czytając ostatnie wieści o zmianie planów " bo ona taka fajna" to co mam myśleć? a co z tymi ludźmi? wiedzą ,że już jej nie dostaną? no wybaczcie dla mnie coś jest czarne lub białe.W momencie wiezienia do stalego domu wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Czy Wy wiedzialyście ,że ona jedzie w sumie na tymczas?mam wrażenie,że tak. Mam nadzieje,że Kiki trafi w końcu na ten właściwy opiekuńczy pełen miłości dom.