Jump to content
Dogomania

moka1

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

moka1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. to ja tylko powiem tak::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Wczoraj widziałam tego, który pierwszy znalazł dom-słuchajcie! bajkowe życie ma chłopak! w życiu nie widziałam takiego mądrego gnojka-w oczy nowego pana wpatrzony !wsłuchany w każde słowo,przy nodze drepcze...a rodzina cała oszalała z miłości.rozpieszczają go przełokropnie :diabloti:nakładłam do głowy ile się dało na temat behawioru,szkolenia,pielęgnacji,żywienia i profilaktyki.Aż mi w gębie zaschło taką miałam prelekcję.Słuchali uważnie ,ba! notowali to i owo:evil_lol:
  2. jak to fajnie widzieć ,że sie beztrosko bawi :multi: Takie były oba osowiale ,że szok :shake:.Powiem wam na ucho,że Tytus choć mniejszy wydał mi się "fajniejszy".Ma pogodniejszą naturę niż większy brat,mniej sie bał i był taki...z kontaktem i ..poczuciem humoru,nie strachobździl ;)
  3. krew z tego co wiem miały robioną oba.wyniki Bolka widziałam,myślałam,że Lolkowe zostaną przekazane osobie odbierającej małego w sobotę.Zadzwoń może bezpośrednio do multivetu i dopytaj na miejscu 841 44 40
  4. mam świeży meldunek z domu Bolka(obecnie Ben,Big Ben ;))- po czwartej porcji odrobaczacza kupale jak marzenie.Zero życia wewnętrznego.Możliwe to?Może kurcze możliwe? te maluchy naprawdę wyglądały papuśnie.brzuszki niebyły wzdęte,sierść brudna i zapchlona ale ok,gęściutka...no ale skoro zapchlone....odrobaczyć trzeba tak czy siak.Po badaniach krwi mówili przecież ,że mogą wskazywać na zarobaczenie.:razz:
  5. Bardzo przepraszam ale muszę sobie krzyknąć i zakląć nawet troszeczkę :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad::mad::mad:To na temat lecznicy. Już. A teraz do rzeczy- nie mają notatki o odrobaczeniu Lolka.Byłam tam w piątek wieczorem i rozmawiałam o odrobaczeniu.MIAŁ być odrobaczony!!!!Ale nikt nie pamięta czy był :angryy::angryy::angryy::angryy: RACZEJ nie bo info o leku jest tylko w karcie Bolka.I ja myślę ,że faktycznie nie był bo miałabyś to uwzględnione w rachunku.(o tym nigdy nie zapominają:angryy::mad::angryy::mad:) Gdyby jednak był to trzeba odczekać 2-3 tygodnie obserwując.Jeśli pojawią sie robale to odrobaczyć jeśli nie to szczepić.Tak mówią.Ale po mojemu to głupio mówią bo dla Bolka dali preparat na 4 dni więc jak można sie spodziewać ,że po jednym i to wątpliwym odrobaczeniu Lolek jest gotowy do szczepienia???Ja bym odrobaczyła.Tylko może czym innym niż aniprazol. Kurcze,tak sie cieszyłam ,że oba kajtki błyskawicznie znalazły dom.A tu kiszka :shake: No trudno.Szukamy więc dalej.
  6. no co Ty Aga! jakie morze! toż to archiwalne foty są!!!My się kisimy w stolycy.O morzu i Mazurach to pomarzyć mogę póki co:roll:
  7. Rozpędziłam się (korzystając z faktu ,że dogo działa:diabloti:)to wkleję jeszcze kilka fot i dam wam już spokój:diabloti:.Będą "dokumenty" pt "jak Mopka opiekuje się Megrą po sterylce" "jak Megra opiekuje się Migotką po sterylce" "Jak pies z kotem w jednym stali domku" i archiwalne wakacyje- " Jak tatuś tłumaczy córeczce ;)skąd się biorą fale i gdzie jest Szwecja" [URL=http://img413.imageshack.us/my.php?image=dscn2157dk3.jpg][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/7473/dscn2157dk3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img413.imageshack.us/my.php?image=sterylkaurodzinyimaa033sb7.jpg][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/2238/sterylkaurodzinyimaa033sb7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img503.imageshack.us/my.php?image=sterylkaurodzinyimaa002ji7.jpg][IMG]http://img503.imageshack.us/img503/9934/sterylkaurodzinyimaa002ji7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img151.imageshack.us/my.php?image=dscn2376ou7.jpg][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/575/dscn2376ou7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img529.imageshack.us/my.php?image=dscn1264oo8.jpg][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/3690/dscn1264oo8.th.jpg[/IMG][/URL] i to by było tymczasem na tyle:p
  8. i jeszcze jedno zdjęcie-z komórki więc wybaczcie proszę tragiczną jakość.To "dokument"!!!!Megra w tym roku zimą spędziła z nami kapitalny tydzień w górach.zaliczyła kilka 'tras' i szczytów i schronisk nawet :lol: !!!!odkryła radochę z zabawy w śniegu.i to zdjęcie to właśnie dokument z zabawy jaką wymyśliła.właziła na górkę,kładła się na brzuchu i ziiiiiiiuuuuuu w dół.Jak polarny niedźwiadek:evil_lol: [URL=http://img369.imageshack.us/my.php?image=megibb4.jpg][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/947/megibb4.th.jpg[/IMG][/URL]
  9. [URL="http://img514.imageshack.us/my.php?image=grot2ck8.jpg"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/8581/grot2ck8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img152.imageshack.us/my.php?image=megrukasl7.jpg"][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/4741/megrukasl7.th.jpg[/IMG][/URL]
  10. Hej,hej-czy ktoś nas jeszcze pamięta? Pewnie nie bo jak, skoro milczę tyle miesięcy:oops: Ale ja pamiętam,że Wam zawdzięczam moją Megrę:loveu:.Minął rok,rok i miesiąc odkąd Otka zaoferowała transport do i z Ostródy.Rok z Megrą w naszym domu. Przez ten czas mój czarny małpiszon rozkochał w sobie wszystkich w bliższej i dalszej okolicy.Do osobistych osiągnięć Megry można zaliczyć przede wszystkim to,ze nareszcie poznała smak prawdziwej ,szalonej zabawy.Czasem myślałam,że już nigdy nie nauczy sie do czego służą piłki,sznurki i inne takie...Ale,załapała wreszcie i korzysta jak szalona.Spacery są fajniejsze dla nas wszystkich.Widok tego wielkiego czarnego ciaptaka biegnącego w podskokach,kręcącego ósemki pełnym gazem,przysiupy i hopsasy a w domu przekomiczne podchody w celu samoobsługowego podprowadzenia zabawek z "psiego schowka' i te wszystkie czułości którymi obdarza Mopkę i koty....No miód na serce:p Sierść przechodzi nadal metamorfozę.zostawiłam na zasadzie eksperymentu taką au naturel-nie tnę,nie trymuję-patrzę co z tego będzie,jakby...rośnie?Skróciłam tylko ciut grzywkę ostatnio bo ona tak fajnie łypie a nic już nie było widać więc postanowiłam dokopać się do oczu. Fajna ta moja Megruśka jest.Mówię wam.Mądra gapcia taka:p.Łobuz spacerowy,trochę fajansiara,trochę uciekacz(do wody zawsze i wszędzie bez względu na okoliczności pogodowe-wyłącza odbiór i koniec,grób mogiła-ani smaczki ani alarmowe nawoływania-głucha jak pień,"popływam i wyjdę" zdaję się mówić całą sobą -"po co się drzesz babo głupia ,zawsze przecież w końcu przychodzę" .No i jak poczuje ,że ewentualnie coś można by upolować pod ziemią to też się zawiesza-kopie i kopie i nochalem ryje doły półmetrowej głębokości a potem ten nochal suchy i brudny przynosi pokazać i mówi-"chciałam Ci krecika przynieść ,ale się tym razem nie udało-posmaruj nos dobra? " Boi się przeokropnie much.Każda wpadająca przez okno mucha to alarm-"ratunku,weź mnie szybko na ręce albo pod kołdrę schowaj bo potwór lata!"Kino jest z tym straszne bo mąż rzuca wszystko i gania muchę ,żeby Megry nie stresowała:lol:. No i tak sobie żyjemy od roku z ta naszą Megrą śmieszną i nie wyobrażamy sobie ,żeby mogło być inaczej:p
  11. nie dam rady ze zdjęciami :-( tymczas !!!!proszę sprężmy się bo maluch potrzebuje ludzkich rak i troski!!! i nieśmiało prosze o bazarki w jego intencji:oops:
  12. melduję,że mój znajomy....postanowił jednak przygarnąć psią sierotę:multi:.Co cieszy mnie i ....martwi.Cieszy bo oznacza,że moja"orka na ugorze" w kwestii darowania psom potrzebującym domów okazała się efektywna(jupi!!!!) i martwi bo...no kurcze szkoda,że nie poobcuję sobie z weimarem przy okazji wspólnych spacerów:-(.A taką miałam chrapkę na to...:placz:No cóż...Teraz popracuję nad zagadnieniem pt."nie ma to jak psiaki w dwupaku":evil_lol:
  13. no rozumiem .Akurat mój znajomy pobladł nieco jak usłyszał o 1,5 tys,ale to był pierwszy kontakt z taką ceną.Przekonałam,że poniżej tego pułapu to nie ma co marzyć .Trawi teraz.:evil_lol:Problem tkwi nie tyle w samej cenie może ile w różnicy jaka jest widoczna po konfrontacji z ofertami szemranymi.Wyjaśnić na czym polega ta różnica i skąd rozrzut w cenie to połowa sukcesu.Zresztą dyskusja czy szczenięta powinny być drogie ,droższe czy najdroższe to temat rzeka.Ja uważam,że powinny.Ale czasem są drogie przesadnie.Amen.
×
×
  • Create New...