Nie traktuję wystawy na której nie wygrałam jako porażki. To Ty napisałaś o niższych ocenach, których moje psy nie dostały. Jeżeli przegrywam z ładnym psem to nie ma sprawy - sędzia ma prawo mieć gust taki a nie inny.
Jeżeli przegrywam z psem, który ma coś niezgodne ze wzorcem rasy to jest to porażka ale nie moja tylko sędziego.
Zachowanie na ringu to druga sprawa - pies powinien się umieć pokazać a nie skakać, podskakiwać itp.
Wystawa to wielka loteria - nie można tak naprawdę w ciągu kilku minut ocenić kilka psów i się nigdy nie pomylić.
Pamiętaj, że to nie ja zaczęłam tę dyskusję. Mogłaś napisać że sędzia miły itp bez dodatkowych komentarzy.
Przegrał pies, który jest championem i psem pracującym - znam go dość dobrze. Ma idealny kod bonitacyjny, rewelacyjny charakter i temperament oraz zgarnia BOBy na wystawach międzynarodowych mocno obsadzonych - to dopiero porażka dla sędziego.
Jedna wygrana to jeszcze nie championat. A nawet championat uzyskany na wystawach z obsadą 1 czy 2 psy w klasie nie jest świadectwem psa idealnego.
Jak dla mnie sędzia ma specyficzne poczucie humoru i zażartował sobie z wystawców.