Witajcie,
bardzo proszę o pomoc.
Moja mama ma małego, 9-letniego mieszańca, który rok temu został wykastrowany - ze względu na problemy z prostatą.
Piesek od zawsze jest karmiony mięsem - wołowiną i drobiem. Niestety dostawał mięso z olejem i makaronem - i teraz wygląda jak kanapa . Bardzo proszę mnie tu nie pouczać, że takie karmienie zwierzaka jest po prostu głupie - mam 4 zgrabne i szczupłe koty, więc jakąś tam wprawę w sensownym karmieniu zwierząt mam - jednak przekonać mamę...:shake: no sami rozumiecie - to nie jest łatwe :-(.
Ale w końcu się udało, ponieważ pies jest już ewidentnie GRUBY - mimo przynajmniej 3 godzin ruchu na dworze dziennie (rodzice mają jeszcze młodą 1,5 roczną, średniej wielkości psiunię, która ma mnóstwo energii, a w okresie od wiosny do jesieni psy biegają całe dnie po działce rodziców), i jednej miski dziennie z garstka mięsa (już bez oleju i bez makaronu) - pies tyje dalej, a przynajmniej nie chudnie.
Psiak nie zje żadnej puszki, nawet pod groźbą głodu... ale lubi jeść suchą karmę.
Ponieważ mama skapitulowała - przybywam na dogomanię prosząc Was o pomoc we wskazaniu dobrej dietetycznej karmy, która pomoże Ptysia odchudzić i utrzymać na przyzwoitym poziomie...
Pozdrawiam