Jump to content
Dogomania

Kocia mama

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Contact Methods

  • WWW
    http://www.kociastrona.xt.pl/

Kocia mama's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='KasiaR']Sorki ale nie kumam przecie z z wawy do Łodzi jest bardzo blisko :roll:[/quote] No dla mnie to też nie jest odległość. Wszystko zależy od teściowej... :cool1: Bardzo dziękuję za odzew i rady. Pozdrawiam serdecznie KM
  2. [quote name='nenemuscha']Polecam hodowlę z Hetmańskiej sfory akurat maja szczeniaku suczki,sa odchowywane w domu w kontakcie z kotem i innymi psami.Swietnie zsocjalizowane i odchowane. Podaję link do stronki hodowli www.zhetmanskiejsfory.friko.pl Oj dzięki za radę :) Jutro zadzwonimy do Pani Szewczyk. Problemem może być tylko odległość. Moja teściowa mieszka w Mińsku Mazowieckim - razem z teściem bronią się przed dalekimi wycieczkami samochodem. To znaczy Łódź to nie daleko od Wawy, ale dla nich to wyprawa. No ale czego się nie robi z miłości ;) Zobaczę co na to powie. Rozumiem, że bliżej Warszawy bywa różnie?
  3. Witajcie, Chciałabym prosić o radę osób bardziej obytych w temacie niż ja, - kociara ;) Moja teściowa straciła kilka tygodni temu ukochaną sunię - owczarka niemieckiego, zdrowego, pięknego, 10letniego psa (skręt jelit). Lamira pozostawiła swojego przyjaciela, Granta, który nie radzi sobie ze swoją samotnością. Mama chce kupić szczeniaka owczarka - sunię. Zarówno wiek, jak i płeć są związane z tym, żeby oszczędzić Grantowi (który jest starszym pieskiem) stresów i uniknąć ewentualnych raczej prawdopodobnych konfliktów między dwoma dorosłymi psami w przypadku, gdyby moja teściowa takiego przygarnęła. Stąd moje pytanie - o polecane przez Was hodowle ONów w okolicach Warszawy. Moja teściowa nie szuka przyszłego championa, tylko po prostu zdrowego, silnego i zadbanego pieska z porządnej hodowli. Czy moglibyście mi jakąś polecić? Z góry bardzo dziękuję za wszelkie rady i pozdrawiam serdecznie! :kociak:
  4. A ja dziękuję za wszystkie rady i uwagi, Pozdrawiam serdecznie Kocia
  5. Bardzo dziękuję za odpowiedzi :) Przed ewentualnymi atakami zabezpieczam się na wszelki wypadek nauczona doświadczeniami z kocich forów ;) Psiulek ma sporo ruchu - może nie biega, bo po pierwsze jest grubiutki, po drugie ma już swoje lata - ale lubi się bawić, a na długich spacerach jest zmuszany do biegu i zapasów przez swoją młodszą koleżankę. Ruchu na pewno ma sporo, bo spacer jest intensywny, długi a pisulek ma krótkie łapki i jest mały - forsowanie go przy jego tuszy bieganiem moze się skończyć najwyżej atakiem serca... Taki sposób odchudzania (przez bieganie) w jego przypadku byłby po prostu niebezpieczny. Mam tylko jeszcze jedno pytanie - wspominacie tu wszyscy o karmach light - po prostu, ale przeciez sa karmy lepsze i gorsze. Wiem na przykład że Darling jest karmą wysokoenergetyczną przeznaczoną dla psów, które mają dużo ruchu i pracują fizycznie, z kolei na psie odpowiedniki Whiskasa, nie mam ochoty... Więc jaka karma waszym zdaniem jest dobra i (dodatkowo) jest dobra również w wersji light... Dla mnie to wszystko jak kupowanie kota w worku bo na psich karmach się nie znam i już :) Zmniejszyć ilość kalorii - ale jak? Czy mięso całkiem odstawić i podawać mu tylko suche?
  6. Witajcie, bardzo proszę o pomoc. Moja mama ma małego, 9-letniego mieszańca, który rok temu został wykastrowany - ze względu na problemy z prostatą. Piesek od zawsze jest karmiony mięsem - wołowiną i drobiem. Niestety dostawał mięso z olejem i makaronem - i teraz wygląda jak kanapa . Bardzo proszę mnie tu nie pouczać, że takie karmienie zwierzaka jest po prostu głupie - mam 4 zgrabne i szczupłe koty, więc jakąś tam wprawę w sensownym karmieniu zwierząt mam - jednak przekonać mamę...:shake: no sami rozumiecie - to nie jest łatwe :-(. Ale w końcu się udało, ponieważ pies jest już ewidentnie GRUBY - mimo przynajmniej 3 godzin ruchu na dworze dziennie (rodzice mają jeszcze młodą 1,5 roczną, średniej wielkości psiunię, która ma mnóstwo energii, a w okresie od wiosny do jesieni psy biegają całe dnie po działce rodziców), i jednej miski dziennie z garstka mięsa (już bez oleju i bez makaronu) - pies tyje dalej, a przynajmniej nie chudnie. Psiak nie zje żadnej puszki, nawet pod groźbą głodu... ale lubi jeść suchą karmę. Ponieważ mama skapitulowała - przybywam na dogomanię prosząc Was o pomoc we wskazaniu dobrej dietetycznej karmy, która pomoże Ptysia odchudzić i utrzymać na przyzwoitym poziomie... Pozdrawiam
×
×
  • Create New...