-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
A możesz?? - bo ja 1. nie kwalifikuję się na studencki 2. nie mogę w czwartek za chiny- mam wyjazd po towar w pracy... Prosimy!!!! -
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Hej, zagląda tu ktoś w ogóle???:-( :-( :-( -
Bo ja wiem... psy się potrafia zaskakująco szybko przystosować. Gdzieś czytałam dawno temu o psie, który stracił dwie boczne łapy i nauczył się ganiać na pozostałych... to było dawno, nie pamiętam gdzie, niestety:oops:
-
Ale "pewne" modzele też trzeba nadzorować- potrafi sie zrobić w nich zapalenie i jest doopa... Mila ma koszmarne, mimo leczenia- a w dodatku jak do mnie trafiła to w jeden miała nawbijany żwir, szkło itp... prawdopodobnie po wypadku (ma również uszkodzony staw kolanowy...):-(
-
Hej ja już napisałam na PWP więc się nie będę powtarzać:evil_lol: Dodam jedno- sama piszesz, że piesek był ruchliwy i wesoły- to myślisz, że przestanie?? A guzik!!! Psy radzą sobie z kalectwem znacznie lepiej niż ludzie, Myślę, że wózeczek mógłby mu byc potrzebny tylko na spacery i to być może początkowo... On nie ma sparaliżowanego ciała, więc może się nauczyć balansować i ganiać na dwóch. Zresztą... Aksa mimo całkowitego porażenia pływa, biega, bawi sie z psami... a jak mi uciekła z wózka, to jej nie mogłam dogonić, chociaż ciągnęła tyłek:evil_lol: w ogóle moim najczęstrzym okrzykiem jest dziki ryk "aksastóóójjj!!!!!" PS. Jeśli Państwo pieska chcieliby porozmawiać, mają wątpliwości jak się żyje z kalekim psem to mapa AFN ma mój telefon- zapraszam!!! xxxx52- niestety u nas w schronisku mimo próśb wolontariuszki uśpili 7-tygodniowego szczeniaka z wadą łapki:angryy:
-
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
No, a tak wygląda nieszczęsna dupinka:-( [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5669/image021ep3.jpg[/IMG][/URL] -
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Całkiem całkiem, ale ja lubię facetów w mundurach...:oops: A to wczorajszy spacer, chłopaki razem: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/271/image012is7.jpg[/IMG][/URL] i Bilbo sam [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/5594/image013lh5.jpg[/IMG][/URL] Ale fajne mokradło!!! [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/8100/image016em6.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze Bilbo... [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/7964/image015rv7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1408/image014ix3.jpg[/IMG][/URL] Taki fajny pirat: bez oka, w porteczkach, no w chustce:evil_lol: -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No nie jest źle... Mila rozpoczęła dziś chemię, dostała leki dożylnie + tabletki. I wbrew obawom czuje się dobrze, ma apetyt, nawet kota chciała gonić. Zobaczymy co dalej... Jutro zrobię rozliczenie, bo dziś już padam na pysk, ok? -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
ulvhedinn replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lisku... czemu tak szybko?? ['][']['] "...a czy wiesz co każda ze strat bliskich znaczy? -to znaczy- wiedz... 'witaj' rzekłszy tysięczny raz nagle 'żegnaj' raz jeden rzec..." Biegaj sobie szczęśliwy i młody już wiecznie za TM... Byłeś szczęśliwy TUTAJ krótko, za krótko- ale jednak masz już kogoś na kogo TAM czekasz... -
Nie mogę... na to nie ma słów... straż odmówiła pomocy- a ludzie, przecież ktoś go widział, mijali go i co nikt nic??!!! Nie rozumiem, ja bym tkwiła przy nim, dzwoniąc choćby co minutę, albo sama wezwała weta... jak można pozostawić psa w takim stanie na ulicy???!!!! to mi się nie mieści w rozumie, czy my się różnimy tak bardzo od innych ludzi?:placz: :placz: :placz:
-
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Ha, ha, ha!!! Raz był u mnie policjant z dzielnicy- inna zupełnie sprawa, nie mnie dotycząca- jak zobaczył moje psiaki, to najpierw sie spłoszył, a potem dał wylizać i rozmowie towarzyszyło mizianko:evil_lol: a potem stwierdził, że zazdrości takiej kochanej bandy, a Aksa to już w ogóle cudna... i że gdyby nie praca i kawalerka też miałby więcej niż jednego psa:evil_lol: -
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Nooo... a te spojrzenia niezorientowanych sąsiadów (trudno wszystkim wyjaśniać) - "co ona z tymi psami robi, ciągle nowe i same jakieś takie... chore, stare, poranione..." - ciekawe kiedy ktoś mi podeśle TOZ albo straż:evil_lol: -
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']la pegaza powedruje do i to jest pewne do wspanialej rodziny zastepczej.[/quote] Świetnie!!! Chociaż jeszcze lepiej jakby się szybciutko stały domek znalazł:evil_lol: Bilbo wrócił właśnie od weta, rany goją się ładnie, ale ma lekkie odparzenie, więc do jutra chodzi "goły", a ja się wstydzę, bo ludzie się gapią, jakbym to ja go nadgryzła:diabloti: No fakt, nie wygląda za ładnie- wielkie krwawe dziury na tyłku i mniejsze na łopatce, brak oczka....:-( -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaraz jadę... -
Ja się już nie przejmuję przygłupami, za to zrobiłam się paskudnie chamska wobec nich:diabloti: ostatnia sąsiadka, która kategorycznie stwierdziła, że po co ja te psy męczę, uśpić to i spokój (chodziło o Aksę, Bilba i Matyldę...) usłyszała :"pani też jest stara, brzydka, ledwo łazi i na pewno się męczy, a w dodatku darmozjad- proponuję uśpić!"... teraz mi trochę głupio, ale nie zdzierżyłam:angryy: A biedna dręczona piesa właśnie wróciła ze spaceru, na którym zamordowała na amen kolejną piłkę:evil_lol: i teraz liże mnie w łokieć- "ciocia psytul! ciocia miziaj!":loveu:
-
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Proszę na mnie nie krzyczeć... nawaliłam i nie zdążyłam z małym do weta:oops: :oops: :oops: Mila, bernisia mi się pochorowała, wymiotowała całe przedpołudnie i była strasznie słaba, nie chciała nawet iść na siku:-( a ona wiecie ma chłoniaka... Więc telefonowałam po wetach, prowadzący ją jest na urlopie, w końcu mi telefon zdech... no i nie zdążyłam! :placz: Poszliśmy za to potem na długi spacer z Bilbem i Pao, chłopaki się zgadzają; jutro wrzucę fotki, jak ganiają zgodnie po trawce:lol: Bilbo zdał test samochodowy celująco, leży grzecznie z tyłu, nie piszczy, nie przełazi, żadnych "zwrotów". Zostawiony nie płacze, nie niszczy - po prostu zasypia na tylnej kanapie... cudo!!! -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Monia:Rose: Dzień miałam taki, że nic tylko:flaming: ale mam tylko łuk, więc chyba bezszmerowo... Mila się pochorowała, wymioty, słaba, nie chciała nawet wstać na siku:placz: , przez to nie zdążyłąm do weta z Bilbo:oops: no nie rozdwoję się niestety... Telefon się wziął i rozładował, no jak na złość akurat... Poryczałam się z tego wszystkiego... Misia już ma się lepiej, nawet zaryczała idąc na spacer:evil_lol: jutro wet, pogadamy, zobaczymy (tzn 2x wet, w dwóch odległych punktach miasta- tu Mila, tu Bilbo...) -
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
ulvhedinn replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Hobbit szuka domu!!! Przylepa straszna, śpi mi teraz na nodze, mój Pao jest wkurzony:evil_lol: Na łopatce Bilbo ma krwiaka i dwie paskudne dziury- a z karku dzisiaj zlazły stare strupy... Jak się go dobrze pomaca, to cały jest w bliznach, szczególnie na szyi- on naprawdę przeżył cudem:shake: