[quote name='Polnegrzyby']Przepraszam, ale za sprzątaniem psich kup to ja się podpisuję nogami i rękoma.
Nienawidze włazić w psie kupy!
I co z tego że w okolicy 5 kroków nie ma kosza na śmieci. Może jest kawałek dalej.
Kiedy decydowałam się na psa, już wiedziałam że będę sprzątać po nim kupy.
Nawet nie myślałam czy jest taki przepis czy nie.
Dla własnej wygody to robie. Przynajmniej na spacerze nie będę wchodzić w to co zrobił mój pies. Mam nadzieję że inni także się nauczą.
Przepraszam ale jesteśmy aktualnie w unii. Wiem że w Anglii i w Niemczech, są specjalne miejsca w parkach "psie toalety" albo specjalne kosze na psie kaki.
Wiadomo Polska zawsze w tyle, ale czy my nie możemy iść do przodu? I nosić plastikowych siatek z supermarketów? W końcu się na coś przydają.[/QUOTE]
Polnegrzyby masz racje. Uwazam ze sprawa sprzatniecia po swoim czy swoich pupilach jest rzecza oczywista. Czasami uciazliwa, ale oczywista. I chodzi tu nie o przepisy ale o stosunki miedzyludzkie. Czy w Angli sa psie parki-toalety nie wiem, w Niemczech sa rzadkoscia, a jednak "min" sie na ulicach i pod oknami nie widuje. Sprawa listy i kagancow to juz cos innego. LISTA -to dyskryminacja ras. I tu by nalezalo sie buntowac. U nas to sie juz zmienilo. Tylko psy agresywne (obojetnie bullowaty czy kundelek )musza chodzic w kagancu. Tak swojego czasu glosna sprawa testow psychologicznych u poszczegolnych ras (z listy) sa po polaczeniu Europy tez przeszloscia.