Witam , zwracam sie z ogromna prosbą o pomoc w sprawie mojego amstaffa a konkretnie jego tylnich łap. Dibo ma prawie 7 lat od 3 zaczęły się problemy, pomiędzy opuszkami i palcami robią mu się okropne rany pies praktycznie nie chodzi już na długie spacery które kocha ponad życie, skazany jest na krótkie sdpacery wokół bloku. Te rany ślimaczeją mu i są mocno zaognione a on dodatkowo cały czas je obrabia. Problem nasila się z nastaniem zimy gdy jest lód i ta nieszczęsna sól. Odwiedziliśmy już wielu weterynarzy i dostał całą serię zastrzyków co nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Rok temu weterynarz stwierdził że jest to alergiczne i dostał antybiotyk ENCORTON i maść do smarowania i tak przeżyliśmy ten roczek, ale piesek po tym antybiotyku (ze sterydami zdaje się) strasznie dużo je i przy skróceniu czasu spacerów boje się że obrośnie w tłuszczyk. Narazie wyglada ok. jest duży bysior tylko właśnie ta głowa cosik mu się zmniejszać zaczęła. Może ktos się z tym spotkał i ma jakiś sprawdzony lek? Prosimy o pomoc!!!