-
Posts
492 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BabyCakes
-
[quote]jakie fryzury preferujecie- wlosy luzno puszczone, konski ogon, kok...?[/quote] Niestety - zwiazane w konski ogon (normalnie chodze z rozpuszczonymi), bo wlaza do oczu, przeszkadzaja, no i wstajac w srodku nocy nie mam czasu na pianki, lakiery i lokowke ;) Tez uwazam, ze wystawca powinien byc ubrany schludnie, elegancko, byle nie krzykliwie - sa wystawcy, ktorzy sprawiaja wrazenie jakby pokazywali siebie, nie psa i tego nie lubie. ONy to oddzielny temat, miec ring przy ich ringu to prawdziwa mordega: wrzeszczy to towarzystwo przyodziane w dresy, psy szczekaja, "pomocnicy" biegaja dookola ringu i tratuja kazdego, kto sie przypadkiem znajdzie na jego drodze... :roll:
-
[quote]Wyszła podwyższona amylaza (troche ponad 900 U/I[/quote] Ale z tego, co wiem norma amylazy jest do 1800 U/l, a na kartce z wynikami badan przeprowadzonych w Niemczech mam norme amylazy <3250 U/l :roll: Robiliscie inne badania? Moze nie chodzi o trzustke?
-
A jak wyglada sprawa oplat dla interow i weteranow? Tyle samo, co wszyscy? Na stronie oddzialu nie ma ani slowa na ten temat :(
-
[quote]A nie pomyślałaś o tym, że słowo "handler" nie zostałoby przez 95% oglądających właściciwie zrozumiane[/quote] Zle mnie zrozumialas. W nawiasie podalam slowo pojawiajace sie w oryginale. Handler to dla mnie bardziej wystawca niz treser i podejrzewam, ze tak wlasnie bym to przetlumaczyla, ale kazdy tlumacz ma swoje hmm... "upodobania". To nie byl cyrk, tylko wystawa psow, wiec treserow mozna bylo sobie darowac. Szkoda, ze edytowalas swojego posta: [quote]I bardzo mi się nie podoba Twoje stwierdzenie, że bohaterowie tego filmu są nienormalni czy popaprańcy.[/quote] Ci od weimara to byli baaardzo normalni :crazyeye: A podobac Ci sie to co pisze, rzecz jasna, nie musi :lol:
-
[quote]Tłumacz to niełatwa sztuka, a poza tym, jak ktoś czegos nie wie, to tłumaczy na pierqwsze lepsze słowo, które wydaje mu się poprawne albo jakie mu się kojarzy.Nawet przekład piśmienny. [/quote] Coz, w naszym kraju wlasciwie kazdy, kto zdal - powiedzmy - FC uwaza, ze potrafi swietnie tlumaczyc. Ja staram sie nie wsluchiwac w oryginalne dialogi, bo nie lubie sie denerwowac ;) i zlosc pieknosci szkodzi ;) Zastanawiam sie tylko jak mozna byc na tyle bezczelnym, zeby brac pieniadze za cos, o czym ma sie bardzo blade pojecie. To, ze film jest malo rozwijajacy mozna mu jeszcze wybaczyc ;) ale on po prostu nie jest smieszny - a tego oczekiwalabym od komedii. Jakas zalosna zbieranina dziwakow, ktorzy przelewaja swoje ambicje na psy... nie moj klimat po prostu :shake:
-
Ogladam, ogladam i... nie podoba mi sie. Wlasciciele psow w tym filmie to jacys popaprancy (czy ktorys z bohaterow jest normalny?). I "brawa" dla tlumacza za "tresera" (handler) i inne kwiatki - szkoda, ze tlumaczen list dialogowych filmow o psach nie weryfikuja ludzie, ktorzy wiedza cokolwiek i o tlumaczeniu, i o psach. Ale zawsze milo poogladac wystawe. Szkoda, ze u nas nie ma relacji tv z wystaw ;)
-
W pelni przychylam sie do zdania Flaire. Nie daje psu Greenies (moze kiedys podam, moze nie), ale uwazam, ze pisanie ostrzezen gdzie sie da o rzekomych licznych zgonach psow po spozyciu tych gryzakow jest pozbawione sensu. Wczoraj zostalam zasypana mailami z ostrzezeniem przed Greenies - rozumiem, ze to z troski o naszych czworonoznych przyjaciol, ale czasem warto zastanowic sie powaznie nad tym, co sie forwarduje zamiast siac niepotrzebna panike. Pies potrafi polknac przerozne rzeczy. Moj polknal kiedys surowe skrzydelko z kurczaka i to w chwili, gdy na moment odwrocilam sie od niego, by siegnac po recznik papierowy (ZAWSZE pilnuje psa, gdy daje mu cos do gryzienia, gdy je rowniez go pilnuje). Nic mu po tym nie bylo, ale najadlam sie troche strachu. Innym razem polknal spory kawalek drewna, ktory raczyl wydalic przed lecznica - daje slowo, ze trudno byloby Wam uwierzyc, ze pies moze polknac i bez wiekszych przeszkod wydalic taki kawal drewna. Tak jak juz napisala Flaire, idac tym tokiem rozumowania, nalezaloby zabronic psu wszystkiego, zamknac w klatce (ale czy nie poogryza pretow? :roll: ), a karmic najlepiej sonda (ziarenkiem karmy tez mozna sie udlawic).
-
Nie, natomiast Preventic dziala, moze komus sie pomylilo.
-
[quote]Zawinila najbardziej genetyka, choc w przypadku bokserow rzadko sie to zdarza[/quote] Mozesz jasniej? Nie bardzo rozumiem :( [quote]rodzice szczeniaka sa do przeswietlenia z wpisem do rodowodu (wpisy robi dr Narojek, czy dr Siembieda)[/quote] U bokserow - psow przeswietlenie w kierunku dysplazji jest wymagane do hodowlanki, zatem ojciec suczki powinien miec w rodowodzie wynik badania. A wetow upowaznionych do wpisu jest 8.
-
[quote]Czy 3-4 miesieczne szczenie goldena moze w lutym przebywac na dworzu? Powiedzmy, ze przez 3 godz[/quote] Moze albo i nie moze. Zastanow sie: szczenie w tym wieku nie ma jeszcze siersci psa doroslego i ma chociazby goly brzuszek. Moj pies jako szczenie mial problemy z przeziebionym pecherzem. Spacer dluzszy niz okolo 30 minut na mrozie konczyl sie infekcja i niekontrolowanym sikaniem w domu. Wyrosl z tego i teraz moze smialo smigac po sniegu do woli, co nie oznacza, ze jest zostawiany sam na podworku - nie jest, nie byl i nie bedzie. Z tego co pisalas w innym watku, w szkole jestes dluzej niz 3 godziny... Naprawde, szczenie na mrozie to nie jest dobry pomysl, o zostawianiu goldena samego na podworku nie wspominajac.
-
'NIE' dla polskich Tatr - pojedziemy sobie w inne gory... :)
BabyCakes replied to zPeronowki's topic in Podróże po Polsce
Fiska, to Ty musisz ocenic czy da rade i czy bedzie to dla niego frajda. Jezeli jest zdrowy i w dobrej kondycji, to sadze, ze nie ma przeszkod. Jako, ze mieszkam w pagorkowatym terenie, chodze z psem na spacery po gorkach. Jak mam czas (i nie ma metra sniegu ;) ), to ide na przelecz Przyslop do Zawoi (gorkami oczywiscie) - dojscie zajmuje mi okolo 2.5h, czasem dluzej - w zaleznosci od tego, czy ide sama z psem, czy jeszcze z kims. Z droga powrotna caly spacer trwa okolo 4 godzin i pies jest po nim zmeczony - nie poklada mi sie po drodze, ale po powrocie spi do wieczora. Jest w dobrej kondycji - po gorkach biega codziennie. To, ze sie pilnuje to jedna rzecz, ale czy np. nie goni saren? Ja mam z tym duzy problem u mojego psa, bo jak juz zobaczy sarne, to nie ma zmiluj i musi za nia pobiec - pracujemy nad tym, zeby bylo inaczej (jako szczenie pieknie wytrzymywal w siadzie i sarny mogly mu przed nosem biegac - co niejednokrotnie robily), ale do tego czasu w nieznanym terenie - smycz. Nie chcialabym zeby w takim poscigu nadzial sie na mysliwego - mimo, ze szybko rezygnuje (nie ma cudow, 40kg szybko zgubi sarne, ktora nieco zgrabniej sie porusza ;) ). Aha, i jeszcze tak troche z innej beczki - uwazajcie na osy! Mojego psa w lecie zupelnie znienacka zaatakowaly osy (mnie tez sie dostalo) - nigdzie nie grzebal, po prostu szedl i po drodze sie na nie natknal. Szczesliwie nie jest uczulony, bo bylismy pare km od domu, w srodku lasu :( Warto miec na uwadze i takie zagrozenie wybierajac sie na wedrowke. W Warszawie ze zbadaniem serca nie bedziesz miala problemow - albo dr Magda Garncarz, albo dr Rafal Niziolek, jeszcze chyba dr Bohdan Kurski (z tych, o ktorych slyszalam). A tak na marginesie - zdrowe stawy w wieku 7 miesiecy nie daja gwarancji na to, ze zdrowe juz pozostana :( -
[quote]z tego co wiem żadnych zmian[/quote] Buuu, szkoda :( Goldeny sedziuje ta sama pani co rok temu i pech chcial, ze rowniez ta sama, ktora sedziowala na wzglednie bliskiej - geograficznie i czasowo - wystawie w Kielcach :cry:
-
'NIE' dla polskich Tatr - pojedziemy sobie w inne gory... :)
BabyCakes replied to zPeronowki's topic in Podróże po Polsce
Fiska, 20km w jakim czasie? Nie ciagnelabym psa ze soba bez wczesniejszego rtg stawow i badania serca. Podejrzewam, ze dla mojego psa taka wycieczka w upale (zakladam, ze w czerwcu moze byc goraco) nie bylaby zadna przyjemnoscia, bo nie znosi goraca - to tez golden. Rozne psy roznie reaguja na wysokie temperatury, moj jest z tych, ktore w upale koszmarnie sie mecza. Kolejna sprawa to parki narodowe - z psem nie mozna :( Jezeli chodzi o to czy na smyczy, czy bez - to juz zalezy od wyszkolenia psa i od Twojego podejscia. Ja w nieznanym mi regionie nie puszczam psa luzem w lesie - nie wiem czy i kto tam poluje, nie wiem jakie maja podejscie do psow bez smyczy - niestety nie kazdy mysliwy jest psiarzem :( -
Madalenka... przeczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi i sama odpowiedz sobie na pytanie, czy Twoje zachowanie i podejscie sa na tyle dojrzale, zebys mogla wziac odpowiedzialnosc za zywa istote jaka jest pies. Wymyslilas sobie, ze chcesz miec psa, wyidealizowalas jego obraz, oczyma wyobrazni juz widzisz te niesamowita wiez, Ty i Twoj golden niczym Lassie i jej mlody wlasciciel... Sielanka... A co jesli tej wiezi nie bedzie? Dobrze byloby gdybys sobie uswiadomila, ze to nie jest tak jak w filmach, wychowanie psa to OGROMNA praca. Dobrze sie czyta te rzekomo 100%-skuteczne sposoby nauczenia psa tego czy owego, ale nie zawsze tak jest! To jedno; kolejna sprawa - co bedziesz robic za 10 lat, gdy Twoj golden bedzie stary i byc moze niedolezny? Co zrobisz, gdy zamiast na impreze/randke/czy nawet egzamin trzeba bedzie pedzic do weta, bo z psem zle? Po raz enty wyprac zarzygany lub zasrany dywan??? Co zrobisz jezeli Twoja wymarzona suczka bedzie miec dysplazje, PRA czy zapadnie na jakas inna chorobe utrudniajaca normalne funkcjonowanie? To sa te mniej przyjemne aspekty posiadania psa, ale decydujac sie na czworonoga trzeba rowniez z nich zdawac sobie sprawe! Uwazam, ze absolutnie nie nalezy kupowac psa jesli ktokolwiek w domu sie na niego nie zgadza, zwlaszcza, ze jestes bardzo mloda i chocbys nie wiem jak chciala, nie jestes w stanie wziac za niego pelnej odpowiedzialnosci. I wiesz, troche dziwi mnie Twoje podejscie, ze cudzego psa nie chcesz wyprowadzic... Czy Ty aby na pewno jestes milosniczka psow? Czy tez masz zachcianke, ktora koniecznie trzeba spelnic? Trzymania goldena w budzie nie komentuje, bo obawiam sie, ze musialabym uzyc niecenzuralnych slow.