dobrze że jest .... cała
ale trzeba jej pomóc w tej całości pozostać
zaciskający sie okrąg brzmi rozsądnie ale skąd wziąc tyle luda??
usypianie bym też sobie odpuściła ale Maćki pomysł by się nadał, nie ? Żeby trochę ją uspokoić jakimiś środkami, zakładając że je zje a potem popędzić za nią.
No bo ile można j oswajać ? i musiałaby to być jedna i ta sama osoba, Ybotom zajeło to kilka dni a mieli ją obok siebie 24h / dobę...
Tata Ybot by się przydał .................................