Nie ma co szukać w necie i nas pytać, jeżeli jest tak jak mówisz to bym już siedziała u weta, w niektórych przypadkach czas się bardzo liczy.
Mam dwa psy i dwa koty i dużo różnych przygód za sobą. Teraz mam kociaka bardzo chorego, układ moczowy, niedoczynność tarczycy (rzadkość!) i zaburzenia neurologiczne. Praktycznie mieszkam u weta, zrobione masę badań, konsultacje u specjalistów, karmienie kota na siłę ... pisanie w necie w niczym nie pomoże..co do Glutka, ja bym nie mogła tak szybko podjąć decyzji, dlaczego nie pisałaś na dogo, że jest tak dramatycznie, dlaczego nie prosiłaś o pomoc..o chorobach piszesz a o tym, że chcesz uśpić Glutka nic nie pisałaś. Mi by sumienie spać nie dało, może byłoby lepiej gdybyś nie wyciągała go z tego schronu to jego losy potoczyłyby się inaczej. Wiem, że to przykre co piszę, ale tak czuję.