A ja tylko chciałam powiedzieć, że byłam u Zirr i wygłaskałam Czarcika. Jest naprawdę super psem - rzadko takie sie spotyka. Mało brakowało, a bym go uprowadziła :diabloti:
A tak w ogóle to też jestem szczuromaniaczką i moge potwierdzić, że dr Lewandowska (o której Zirr pisze) jeste naprawdę wspaniałą lekarką z ogromnym sercem do zwierząt (fakt, ma hopla na punkcie szczurków).
Piszecie, że "szczurze mamy" już tak mają, ze kochają zwierzęta. Coś w tym jest... Ale Zirr jest wyjątkiem. Największe bidule ze sklepów ściąga, aby tylko uchronić je przed złym losem.
A teraz pliz: trzymajcie kciuki, aby 5 szczurków z Trójmiasta do Wawy zajechały. Mają zaklepane nowe dobre domki, ale transportu brak. A my tu już sie niecierpliwimy, bo futra chcemy wygłaskać już teraz i natychmiast.