Witam, to ja, Miłosz a obecnie pod nowym nikiem "Dorot". Piszę po roku, i poza moim nikiem nic sie nie zmieniło. Figo dalej kradnie tak jak kradł. Postep jest tylko taki, że nauczył się oddawa fanta za coś innego. Poza tym Figo zrobił trochę postępów: ładnie chodzi przy nodze, siada, zostaje, aportuje (czasami). Problemem nadal jest to, że kradnie i nie można mu dawa czegoś bardzo dla niego atrakcyjnego (np koś) bo wtedy bardzo tego pilnuje i staje się pobudzony, czasem rzuca się dla postraszenia i jest mu zaraz bardzo głupio że to robi. Efekt jest taki, że nie dostaje smacznych kości.
Figo to wulkan nie do okiełznania. Ciągle w ruchu i poszukiwaniu nowych wrażeń. Idealnym psem jest tylko podczas wakacji i wyjazdów łikendowych, gdy ma przestrzeń i wolnoś. Tam nawet nie kradnie, nie pilnuje kości. Figo to ciągłe wyzwanie dla całej rodziny, był na różnych szkoleniach, agility, behawiorysta... ale bardzo go kochamy, może poza moim mężem, który ciągle złości się na niego, ale najdziwniejsze jest to, że Figo najbardziej go słucha.
[B]Miłosz - Dorot[/B]