U rodzinki wszystko ok -nie liczac tego, że Izis nie karmi maluchów -ale przy takiej gromadce nie ma co sie dziwic ze ma juz dość:cool3: .
Teraz dla odmiany Ibanez jest "napadany" przez słodkie maleństwa w ramach "hura przyszła mama":razz: .Cóż, czasem tak bywa :evil_lol:
Teraz czekamy na kolejne maluchy-niespodzianki. Tym razem od Szurki, ufff...obrodziło u nas maleństwami :evil_lol:
Pozdrawiamy ciepło całą ferajną :)