Nie myśl o tym, że się nie pożegnał, tylko że spędził z Tobą kawał życia. Ja wiem, że to niełatwe, ale staraj się myśleć, że ważniejsze jest te kilkanaście lat, które przeżyliście razem, niż tragiczne zakończenie. A może jednak jeszcze nie zakończenie? Ale rzeczywistość skrzeczy i chyba musisz zacząć się z tym godzić. Myśl o dobrych latach spędzonych razem. Przecież był dzięki Tobie szczęśliwym psem :lol: