-
Posts
886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aggie
-
skad w ogóle taka sytuacja? możesz coś bliżej powiedzieć ? bo ja w tej chwili mam takie wrażenie że i pies i pani Beata bez domu???? :-o co to znaczy że śpią w jakiejś hurtowni - matko jedyna???? jeśli chodzi o kawalerki to z tego co wiem o tej porze roku jest sporo na rynku do wynajęcia - i nie jest łatwo tym co wynajmują - wiem bo moja przyjaciólka szukała kogoś (niestety już wynajęła :shake: ) no i ceny sa niezbyt wygórowane..
-
i to tyle? proszę napiszcie że są jakieś jeszcze bo mam coś dzisiaj doła od tych psich nieszczęść...:-(
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Aggie replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
zaraz bo ja się zgubiłam - to Dorianek jest w nowym domu czy w hotelu? -
co dalej? jak pomóc?
-
JA SIE DOŁĄCZĘ jeśli pozwolicie i jeszcze popłaczę ze szczęścia że tacy wspaniali ludzie są jeszcze na tym świecie :placz: :placz: :lol: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Aggie replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
to prosimy o relacje i prosimy sie przypominac coby ciotki i inne osoby nie zapomniały o Oskarku...:lol: :lol: -
"PRZEPRASZM,ŻE ŻYJĘ"Staruszek zwany UCHATKIEM już za TM
Aggie replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: -
zaraz mnie coś trafi!!!! czy na urzędasów i polityków to startują sami debile?????!!!:angryy: :angryy: :angryy: pytanie nieco retoryczne..:mad: ja to bym tych nierobów pogoniła do jakiejś ciężkiej pracy fizycznej to by im durne pomysły z głowy wywietrzały!!! informujcie co dalej - w końcu jest nas tyle że nie mogą sobie tak po prostu nas olać :boom: ja to bym ich ustawila i... :snipersm: nie wyobrażam sobie ciąglego trzymania dwóch kochających ruch ONków w kagańcach i na smyczy non stop!!! że też przeczytałam to na początku dnia.... :shake: :stormy-sad:
-
poszło....
-
szlag mnie trafia ze tak sie potoczylo - zaraz cos wpłacam dla bidulka...:placz:
-
~''~Batman vel. JAZZ~''~ od 3.11.06 grzeje juz dupke w swoim domu
Aggie replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
po raz kolejny - do góry .. może jednak się ktoś znajdzie... -
inaczej nie moge - ale finansowo sie dołoże do jakiegoś hoteliku :-(
-
wiem że to może niezbyt "naukowe" ale sprobuj do suchej karmy dodawac troszkę czegoś dla smaku... jak pisalam gdzie indziej moje ONy tez suchej karmy ani ani (tez Royal Canin, ale do np Eukanuby to nawet powąchac nie podchodzily) i zadziałał pasztet - troche dodac i wymieszać w karmie, albo np tuńczyk, kaszanka, albo ciut gotowanego kurczaczka u mnie poszło, może i twój da sie oszukać :lol: :lol: zawsze też pozostaje terapia drastyczna - "jak zgłodnieje to zje" ale to tylko moj TZ jest w stanie wprowadzic w zycie (psy jak z nim zostają - jedzą na wyścigi - chyba przeczuwają.. :evil_lol: :evil_lol: ) PS i nie martw sie - ja tez z ręki karmiłam przez pól roku (już nie muszę) i jeszcze musiałam obserwować te bolesne miny jakbym im trucizne podawała :diabloti: :diabloti:
-
[quote name='asher'][B]Aggie[/B] sposobów karmienia jest tyle, ilu uzytkowników forum ;) Jedni karmią tylko suchą karmą, inni gotowany... Podstawa jest jednak sama sucha karma. Czasem owszem, dam jej mięso, czy gryzak ze skóry, ale to juz nie z karmą.[/quote] [B]Asher[/B] - dzięki za pomoc :lol: , ja to bym chciała suchą karmą samą, ale ja juz przeszłam przez niejeden horror jedzeniowy. Mój Zoran od małego byl niejadek - i doprowadzał mnie tym do spazmów nerwowych :mad: . TZ mówił - jak zgłodnieje to zje - ale ja pękałam po półtora dnia, nie życząc sobie zeby mój śliczny acz uparty jak osioł pies wyglądał jakby go ktoś głodził i przez pół roku jak nie chciał to z reki go karmiłam (razem zresztą za ONkiem teściowej o imieniu Heros - jeszcze gorszym niejadkiem :wallbash: ) . W końcu zaczęłam jakies dodatki dodawać do karmy i jakoś poszło... Raffi jak to pies schroniskowy rąbie wszystko jak leci, tylko różnie mu służy jak widać. A napiszcie mi jeszcze - jak to jest z surowym mięsem? czy np kośćmi do obgryzania? pozdrawiamy Aggie + Zoran + Raffi + Heros
-
bardzo Wam dziękuję za rady:buzi: , po wczorajszej diecie i smeccie troche sie poprawilo, zobacze jeszcze dzisiaj i zadecyduje czy wet niezbedny PS co to znaczy, że lepsza jedna dieta? tzn czy jak daje sucha karmę z jakąś domieszką too nie powinnam im dawać ryżu z mięsem czy innych gotowanych rzeczy?
-
Smecte też można zwierzakom? jak tak to dam mu zaraz -- dziękuję za rady
-
Kraków Szok od 7 lat w schronie bida że aż strach
Aggie replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz: :placz: :placz: jakie to niesprawiedliwe.... :-( -
prosze o rade. Mój schroniskowy ONek jest u mnie 3 tygodnie. Od początku dostaje do jedzenia to samo co mój drugi pies (też ON) Z reguły jest to Royal Canin Veterinary dla owczarków z domieszką czegoś - a to wątróbki, trochę pasztetu, trochę tuńczyka - rozumiecie - tak dla urozmaicenia suchej karmy. Od czasu do czasu także ryż z mieskiem. wszystko było w najlepszym porządku do przedwczoraj. Raffi dostał takiego rozwolnienia że sie z biedaka leje... :-( - poza tym wszystko ok - tzn. nadal pożera wszystko co dostanie, cieszy się i bawi i nawet jest w stanie zapanować (nie wiem jak to robi ) nad tym rozwolnieniem i załatwia sie tylko na dworze. Myslałam, że to minie po jednym dniu (że coś mu nie podpasowało), ale niestety nie - strasznie mi go żal. Nie wiem czy lecieć już do weta czy może kupić mu jakieś lekarstwo na brzuszek? Dziesiaj wstępnie mała dieta poradżcie mi coś proszę
-
Dokładnie tak może być jak piszesz. Ja wzięłam owczarka 5 letniego ze schrona i miał cięzko zaawansowana chorobe sierocą : kręcił sie w kółko jak szalony - i objawiało sie to właśnie w chwilach stresu. Ogon mial w otwartych ranach (na szczescie powierzchownych) - bez sierści, poranione biodra od gryzienia się. Minęły 3 tygodnie - rany sie pogoiły (lekarstwa!) , sierść odrasta szybciej niż sie spodziewalam, piez już sie nie rzuca za każdym stresikiem na ogon generalnie lekarz mi powiedzial że jest to prawdopodobnie na tle nerwowym i jakiegoś urazu psychicznego, zmiany neurologiczne też trzeba wziąć pod uwagę zaobserwuj może czy ona tak robi w jakiś konkretnych, powtarzających sie okolicznościach, jesli tak , to sporóbuj wyeliminować czynniki stresogenne..
-
ale pytanie od której strony Lasku Kabackiego? :lol: bo ja to Ursynów Pyry i to od Puławskiej po stronie Geanta :lol: tam mało podwójniaków (chodzi jeden pan z przepięknym ONem ale w liczbie jeden) - a swoją drogą co ta rasa ma w sobie że jeden to zawsze za mało :lol: :lol: ja drugiego wzięłam ze schrona 2 tyg temu więc jest jeszcze biedak, ale wcześniej miałam całymi miesiącami psa teściwoej (hmm piękny ONEk --rodowodowy nawet - co teściwoej nei przeszkodziło zmienić mu głupiego imienia co miał w papierach :cool3: ) A moje podtawowe szczęście jest mocno niezadowolone na razie ze ma kolejnego towarzysza jak tak dalej poprzeglądam forum to jeszcze mu jakaś sunia dojdzie prędzej czy później :lol: :lol:
-
ja tez na szczescie mieszkam przy Lesie Kabackim :multi: :multi: a dokładniej mam od bramy domu 20 m do lasu :diabloti: pytam bo u nas z kolei jest w ładne dni dużo spacerowiczów itd i jakbym miała utarczke słowną to wolę wiedizeć na pewno co mogę. Moje psy są grzeczne, ale to w końcu tylko psy... czort wie co im tam do głowy strzeli jak cos im się nie spodoba :cool3: dzieki za informację