Akra
Members-
Posts
22 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Akra
-
:lol: Również mam 15 miesięcznego szetlanda i 5,5 roczną córeczkę. Kodi w zabawie zawsze zagania Martusię ale jedno słowo "nie wolno" i wszystko jest w porzadku. Nie rezygnuj z pracy nad psiaczkiem pewnego dnia zdziwisz się że pies jednak słyszy. możesz jedynie zmienic hasło na ktore ma reagować bo prawdopodobnie to ktorego uzywasz jest dla psa już osłuchane i malo ważne. Powodzenia
-
:lol:Z tymi rzucaniem to też mialam przygodę. Rzuciłam w Kodika (moj psiak) kluczami i przez 40 minut stalam pod drzwiami aż mąż wróci do domu. Klucz zostal zapchany ziemią i nie mogłam wejść do domu. Mam nauczkę na przyszlość
-
:lol: Dzięki za wszystkie rady. mama nadzieję że jakoś wspolnymi silami uda mi się pokonać problem. Ale "bohatera" zmojego nieufnego psiaczka nie zrobię. Dzisiaj podkulil ogon bo zobaczyl czlowieka z dlugimi listewkami:lol: ale takie lęki to dla nas nie pierwszyzna.
-
Dostaje nagrody. Jest szkolony na smakolce. Jak jest na smyczy to nie to ze nie ma mozliwości on powącha a jak usłyszy Fe to nie weźmie a jak bez smyczy to weźmie. Jak przychodzi to zawsze dostaje smakolca. Zuwazyłam że dopóki nie zje śmiecia przybiega do mnie na każde zawolanie a jak juz nie przybiega to znaczy że gdzieś coś pożarł. Wczoraj jak go obłaskawiłam to pozwolilm mu zjeść dobry kawałek kiełbasy ale to nie ma znaczenia i tak następnym razem jak zje śmiecia będzie uciekał Jestem zalamana myslałam że mam ulozonego psiaczka który przybiega na każde gwizdnięcie ale niestety teraz boję się go spuszczać ze smyczy. Bo biega po okolicznych uliczkach jakby nie widział samochodow oczywiscie nie spuszczając mnie z oczy ale blisko nie podejdzie
-
Moja psinka ma teraz 14 miesięcy
-
Psiaka kupilam z hodowli (ma rodowód) jak miał 4 miesiące. W tej chwili to nie ważne bo nic to nie zmieni On jest czlonkiem naszej rodziny i tak zostanie ale martwię się tym. Bo jeżeli małe FE wyrażone podniesionym glosem może zakłocić relacje z psina to ja czuję sie z tym źle. Jego nieufnośc jest ogromna. Rzucanie piłki nic nie pomoże (wypróbowane) Psiak aportuje ale nie jest to jego pasja.
-
Mój psiaczek zawsze był lekliwy wlozyłam bardzo duzo pracy w to aby nie bal sie wszystkiego i wszystkich. Mimo wszystko jest bardzo nieufny do obcych. Uczyłam go posłuszenstwa i własciwie nie zdarzyło się abym miala jakies z nim problemy. Niestety jest lakomczuchem i wyjada na dworze wszystko co sie nadaje do jedzenia i nie nadaje. Jak jest na smyczy wszystko jest ok Nie weżmie niczego jeżeli powiem FE, gorzej jest kiedy biega luzem i tu zaczyna się mój problem jeżeli wtedy powiem psu Fe to on to zje i ucieknie. To jeszcze mozna by bylo znieść ale on juz wtedy sie boi i nie chce do mnie podejść. Chodzi za mna 5-10 m ale nie podejdzie. Wygląda na to że nie moge mojego psa karcic w zaden sposób (nawet slownie) bo pies się mnie najwyrażniej boi. Prosze poradżcie. Jak oduczuć wyjadania smieci i rownocześnie nie strofować psa?????? Wczoraj całą godzine chodzilam po okolicy aby pies się uspokoil i podszedl do mnie. Do klatki schodowej rownież sam nie wejdzie, tylko siedzi bida na dworze i czeka az pojawię się na widoku Prosze pomożcie!!!!!
-
Czytam od czasu do czasu Wasze przemyślenia i troche wam zazdroszczę samowolki waszych psów. Ja swojego Kodiego uczyłam wszystkiego od szczeniaka (nigdy nie należał do psów żywiołowych). Aportu żadnego nie brał do pyska, a ja chciałam nauczyć go koniecznie aportowania. Trochę się namęczyłam (ale za radą Pani Zosi zawijałam w szmatke smakołyk aby Kodi wziął coś do pyska), udało się aportuje piłeczke. Może nie jest to pasja mojego psa ale jak nie ma towarzyszy zabaw zawsze mogę go wybiegać do upadlego. Teraz jest rocznym psiakiem, w każdej sytuacji da się odwołać, na jedno gwizdnięcie jest przy mnie, wykonuje masę sztuczek z wielką radością i pasją, ale niestety większośc psów okazuje mu "dominację " a moja psina ulega, nie potrafi sie postawić, nie potrafi pogonic takie delikwenta (a mi jest szkoda mojego pieszczoszka) Wiem że to taki charakter ale chciałabym aby nie ulegał każdemu napotkanemu psiakowi.
-
Trafiłam bardzo przypadkowo, ale Twoje opowieści przeczytałam od deski do deski. Wstawiaj zdjęcia i filmiki (zabawa z gronkami rewelacja) odważna ta Twoja Figunia. Mój Kodi nie boi się psów ale w takiej zabawie nie wyobrażam go sobie.:lol: :-)
-
Saro!! Twoją cichą fanką jestem od roku;). Najpierw przeczytałam wszystko o Tobie na forum "belgowym" a teraz moge ogladać Ciebie i Figunię na zdjęciach. Ja jestem cichym dogomaniakiem. Przyznam się szczerze że korzystam z Twoich doswiadczeń w szkoleniu Figi (mam 11 miesięcznego owczarka szetladzkiego - Kodi się zowie) Twoja Figa jest rewelacyjna podobnie jak jego Pani. Uwielbiam czytać twoje opowieści.
-
Adi również mam owczarka szetlandzkiego. Ma tylko niecałe 8 miesięcy. Nie załamuj się. Smakolce w kieszeń gdziekolwiek idziesz, jak tylko spotkasz kogoś kto bedzie chciał poglaskać Twojego psiaka poproś aby go poczestował smakolcem, ale nic na siłę. Musisz chodzic do ludzi, najlepiej na spacery w pobliże placów zabaw. Baw się z psiakiem niedaleko szkoły, sprobuj go zająć czyś innym ale właśnie tam gdzie jest szum i dużo dzieci. Mi się udało trochę ucywilizować mojego strachulca ale na poczatku byłam chwilami załamana. Moja psina spokojnie reaguje na moje polecenia wsród dużej ilosci ludzi. Podchodzi do ludzi bardzo nieufnie. Ale nie ucieka w panice. Poogladac ząbki też można w towarzystwie obcej osoby. Cały czas nad nim pracuję i naprawdę mam juz z niego pociechę. nie załamuj się, jest cieplo spędzaj z nim dużo czasu na dworze wśród ludzi a zobaczysz postepy. Powodzenia i dużo wytrwałości:lol:
-
Musze się z Tobą zgodzić. Co raz cześciej zamiast pomocy ludzi ktorzy maja jakieś pojęcie o postępowaniu z psiakami, mozna przeczytac zlosliwości i rady typu kup sobie kanarka. Kochani dlaczego nie potraficie z życzliwością podzielić się swoja wiedzą???
-
Wind jestem zuroczona zdjęciami. Są przecudne:lol:
-
POMOCY!!!Moja psinka ma 7 m-cy i załatwia sie w domu
Akra replied to aska_1501's topic in Nauka czystosci
Przeczytaj 4 razy powyższe porady i do pracy. Ja mam 5 miesięcznego owczarka szetlandzikiego i od 2 tygodni nie zdażyło mu się załatwić w domu. Poza tym pies jest nauczony ze nie zalatwia się na chodniku tylko na trawce, co w przyszlosci zapobiegnie wielu niesymatycznym sytuacjom. W dni wolne wychodzimy z nim srednio co 4 godziny, wtedy kiedy idziemy do pracy i do szkoly siedzi w domu 8 godzin sam i zawsze jest czysto. Jedna uwaga po 8 godzinach siedzenia w domu jeszcze wynosimy go na rękach (mógłby nie wytrzymać wędrówki z 4 piętra izrobic siusiu na klatce schodowej a tego też należy unikać) Powodzenia Uda się;) -
Pani Zosiu mój Kodik (owczarek szetlandzki) zaczął brać do pyszczka szmatkę z zawiniętą skórką od kurczaka:multi: jesteśmy na dobrej drodze jeszcze raz dziękuję za pomysł. Na razie uczę go brania do przyszczka różne rzeczy i osobno biegu za wyrzuconym przedmiotem wszystko na milcząco. Mam nadzieję że nie popełniam błędu????
-
Pani Zosiu dzięki za wskazówki, na pewno je wykorzystam. Oby cierpliwości wystrczyło. A ten szelcik to piesek nie suczka. Bardzo pojętny. A Pani rady czytam zawsze z ogromnym zaciekawieniem. Pozdrowionka
-
Psiaczek wzięty z duzej hodowli domowej. Wiem że za późno wzięty ale doszłam do wniosku, że sobie poradzę z socjalizacją. Powoli wszystko zaczyna się ukladać chociaż wiem że ogrom pracy przede mną. (Zanim wzięłam psiaczka dwa razy przeczytałam Pani blog o Raszce. Prosze ją ode mnie wymiziać). Musze przyznać że dużo mi to dało. Widzę że będę musiała poszukać rady u specjalisty. Jak na razie próbuje sama, jeżeli w przeciągu tygodnia nie będzie efektów to się złamię. Ostatecznie to jeszcze szczeniak który jest u mnie czwarty tydzień.
-
Zgadza się wzięłam spokojnego psiaka ale nie zawsze człowiek robi co chce, nieraz robi to co musi. Mam 4 letnią córeczkę która boi się psów, zależało mi na tym aby nie zraziła się do szczeniaka i dlatego taka decyzja. Pani Zosiu to owczarek szetlandzki zabrany w od matki w wieku 3,5 miesiąca troche lękliwy ale jesteśmy na dobrej drodze to wyprowadzenia go na psa. Chciałabym aby aportował ale z zabawkami jest naprawdę problem. Jeżeli bierze coś do pyszczka to po to aby podgryzać. Tragedii nie będzie jeżeli nie będzie się bawił patykiem i piłką ale jednak żal. Tym bardziej, że kiedyś miałam ONkę i jednak mam sentyment do tego typu zabaw.
-
Mam 4 miesięcznego szczeniaczka. Jestem zdziwiona, on w ogole nie interesuje się zabawkami. Jak nakręcić psiaka na zabawę?? Próbowałam różnych sposobów. Pomóżcie
-
Może jednak ktoś pomoże. Nie ma nikogo kto zna wypróbowan sposob????
-
Moi drodzu niewiele się dowiedziałam jak rozwiazać problem strachu psa przed ulica i samochodami. Wprawdzie mój szczeniaczek ma dopiero 4 miesiące i wszystko przede mną, ale mój psiak przy przechodzeniu przez ulicę siada na środku i za żadne skarby nie chce wstać. Co mam robić??? Zaznaczam że żadne smakolce i zabawki nie wchodza w rachubę. Najczęściej kończy się tym ze psiaka biorę pod pachę a chyba nie o to chodzi. Poradźcie proszę!!!!!! Ulica to nie miejsce na spokój i cierpliwość. Nie mam pomysłów. Może ktoś mial podobny problem???