Jump to content
Dogomania

joaha

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaha

  1. no własnie,przychylam sie do tego ze to moja wina,bo ofuknełam go kilka razy na poczatku,bo bywało ,ze zamiast podjac aport oszczekiwał mnie.z tym,ze mialo to miejsce juz po tym jak aportował normalnie.pewnego dnia zaczał szczekac i wariowac(dojrzewanie?)dostał bure i sie zaczeły takie cyrki:oops:.sa szanse zeby to naprawic? czyli odpuszczam,nigdzie mi sie nie spieszy,wole poczekac niz pogorszyc sprawe
  2. kopniecie i inne zachety nic nic nie daja.on po prostu nie podejdzie juz do tego przedmiotu a juz na pewno nie wezmie go sam,jak go podnoisze i podaje to wezmie,ale jesli tylko poprosze zeby podszedł z nim do mnie to wypluwa i oddala sie:-(zrezygnowałam z koziolka na rzecz gryzaka bo nim moge sie porzadnie poprzeciagac z nim w nagrode,a on lubi to najbardziej na swiecie
  3. dzieki za odp:lol:ja to wszystko wiem,moze rzeczywiscie musze wyluzowac troche:lol:jeszcze tylko jednej rzezcy nie wiem jesli wydaje mu polecenie -aport a on biegnie,ale nie podejmuje aportu tylko zaczyna wachac,rozgladac sie oddalac to co mam zrobic?czasem tez przypada do ziemi i zaprasza do zabawy-pali głupa krotko mowiac.wtedy zazwyczaj probuje go skłonic miło zeby wział,a jak nie pomaga to powtarzam stanowczo i tez nic:-(czy mam jakos go ukarac?w koncu nie wykonuje polecenia,ale z 2 strony nie chce go zniechecic:shake:na razie schowałam gryzak pokaze mu za kilka dni i od now zaczniemy
  4. Jestesmy Z Warszawy,on kiedys aportował moze nie idealnie,ale sens był zachowany,potem aportował niektore przedmuity innych nie,a teraz nie chce podjac nic jesli słyszy slowo aport badz przynies i widzi ze czekam specjalnie na to:shake: w zabawie nie ma z tym problemu
  5. dzieki za linki:lol:dosyc ciezko jest samymi słowy opisac to co on wyczynia,wiec moze moja relacja jest nieco chaotyczna,ale juz wymiekam:shake:
  6. no własnie,moj tez nie ma oporow w zwyklej zabawie,dopiero jak ustawiam sie do całego cwiczenia zwanego aportowaniem to cos mu odpala i nagle ukochana zabawka przestaje go interesowac
  7. nie znam za grosz:shake:probowałam wkladac mu aport do mordy i wymieniac na smakołyk,ale nie zdalo to rezultatu.denerwował sie i pluł nim na 2 metry.na razie zaobserwowałam ze zrobi wszystko zebu sie z nim w nagrode poszarpac gryzakiem-wszytsko oprocz tego:p
  8. nie,nie wiem czy jest sens uczenia psa tym sposobem jednej komendy,podczas gdy reszte ma opanowana w inny sposob?
  9. Mam problem z moim boksiem(18 miesiecy) chodzi dokladnie o aportowanie.pies pieknie startuje do wyrzuconego aportu po komendzie ,biegnie ,dobiega, powacha i odbiega,do tego głuchnie,kiedy zaczynam stanowczo zadac aby podniosl przedmiot,zaczyna sie coraz bardziej oddalac,nie chce podejsc:shake:cwiczymy od dawna na zabawkach probowalam z pileczkami,koziolkami roznymi i innymi.Od jakis 2 tygodni cwiczylam aportwoanie na gryzaku skorzanym w nagrode moglam sie z nim poprzeciagac jak przyszedł z nim do mnie.wszystko było ok,podchodził w zabawie na "do mnie" z nim w pysku.Dzis zrobilam wszytsko po kolei tj.siad przy nodze,wyrzucilam przedmiot,dalam komende,pobiegł pieknie i znow to samo :-(odbiegl i mialam problemy zeby go przywolac do mnie.potem juz nawet podczas przeciagania pluł gryzakiem jak wołałm do mnie.nie wiem co robie zle,moze za szybko przeszłam do pełnego cwiczenia?Pies poza tym nie sprawia zadnych problemow,super cwiczy inne rzeczy na zabawke lub smakołyk tylko z tym aportowaniem taka porazka:-(Kiedys aportował całkiem niezle,cos mu sie poprzestawiał nie wiem dlaczego i nie moge wrocic do tego.Prosze o jakies porady:cool1:
  10. oo cudownie dziekuje za odpowiedz:lol:Jestem z Warszawy,mysle ze kilka osob sie znajdzie z hodowcow i szkoleniowcow chetnych.Moge prosic o namiary gdzie zamowic te kasety?Spotkanie w Krakowie dla boksermenow byłoby wspaniała sprawa,P.Zofio jesli moge popytac wsrod innych byłoby swietnie moze uda sie zwarta grupa przybyc
  11. czyli zanosi sie na to,ze nic z tego nie wyjdzie?mysle ,ze bokseromaniacy tez byliby zainteresowani.Myslałam bardziej o takich testach nieoficjalnych,gdzies nawet padł pomysl sciagniecia sedziego ze Szwecji
  12. Nawiązując do szwedzkich testów chciałam zapytac czy planowane sa takie testy w Polsce?
  13. Hodowcą nie jestem,mam psa i b.zalezy mi na tym aby jego psychika była w porzadku.nie bardzo rozumiem dlaczego mam post hodowcy rozumiec opacznie(tj jako zart)kiedy wyraznie jest napisane do czego owa Pani dąży.Po tych wypowiedziach nigdy nie wziełabym psa z tej hodowli.
  14. Czytam ten wątek i ręce opadaja:crazyeye:przeciez psychika jest najwazniejsza,czyz nie jest to jeden z argumentow w walce z pseudohodowlami??ze pies z hodowli ma pewny charakter,ze wiadomo czego sie spodziewac,ze bedzie typowym przedstawicielem swojej rasy??a tu na forum publicznym hodowca oznajmia wszem i wobec ze psychike ma gdzies bo wazne zeby pies był interem:angryy: mam psa,ktory boi sie burzy,huku i zycie z nim to nic przyjemnego.letnie burze=2 dni w wannie,brak kontaktu,pies siła wyciagany na siku.ja dziekuje za taka przyjemnosc.dzieki temu topikowi przynajmiej jedno wiadomo->od kogo nie brac psa.
×
×
  • Create New...