Chwilowo można pisać. Post powiadamiający o szczęśliwym, długo oczekiwanym rozwiązaniu będzie miał numer 1000. Zostało niewiele czasu a trochę miejsca na pisanie. Napięcie dopiero rośnie. Radzę pomyśleć teraz nad tekstami z gratulacjami i gromadzeniu zapasów w lodówkach.
Od tej chwili wszystko jasne!
Tak niech będzie. Buziaki dla wszystkich.
Proponuję:
Ułożyć Essunię w pokoju,
znależć Rysię za wersalką i Sisi w zakamarkach kuchni,
zapiąć obie na smyczy w pokoju z Essunią,
uprzątnąć drobne i ruchome elementy z pokoju,
wpuścić kolejno: Lakusia, Sonię i Oksunię,
dla bezpieczeństwa na chwilę opuścic pomieszczenie.
Poród Essuni szybki, sprawny i bezpieczny.
Potem posprzatać i zajrzec do lodówki.
No i na komp!
Całuje.
Porada bezpłatna.
Biorąc pod uwagę:
- wzrost czytelnictwa o pożytecznym charakterze,
- wzrost dyscypliny pracy w postaci wcześniejszego stawiania się,
- zmniejszanie ilości zbędnego snu,
- doskonalenie się w obsłudze internetu,
- częstsze sprzątanie mieszkania (mosii),
- wzrost poczucia solidarności świadków,
- wyzwalanie pozytywnych instynktów macierzyńskich,
- zacieśnianie więzów międzyludzkich, itd.
proponuję aby Essa nie śpieszyła się nadto.
Pozdrawiam wszystkich gorąco!
[quote name='mosii']Jadę do swojego domku!
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/3375/imgp31346cc.jpg[/IMG][/URL]
Ps w podroży Misio standardowo zrobił dwie olbrzymie kupy, obsikał fotel i zwymiotował.
:calus: dla kierowcy. Dla dogomaniaków auto wyczyścił gratis;)[/quote] Kurtkę i marynarkę też. Ale było super!
[quote name='mosii']Rozumiem Cię Aniu doskonale. Mnie też uważają za nienormalną. Zawsze sfora psów na smyczy, koty w domu, ale w moim przypadku to staropanienstwo uderzyło mi do głowy:roll: Tak myślą.[/quote]
Ja myślę inaczej.