-
Posts
23 -
Joined
-
Last visited
About dulka
- Birthday 09/05/1981
Converted
-
Location
Dz-ów/Tipperary
Contact Methods
-
Signal
2201285
dulka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Z tego co się orientuję to z francji do irlandii pływają promy irishferries [url]http://www.irishferries.com/[/url] Co do adopcji psiaka, mój kolega (irlandczyk) brał psa ze schroniska, czekał ok miesiąca czasu, na "komisję" ze schroniska, sprawdzali jakie warunki jest w stanie zapewnić psu itp. Wątpię żeby Polaka traktowali gorzej ;) [url]http://www.irishanimals.com/homes.html[/url] [url]http://www.aspca.ie/[/url] pozdrawiam :)
-
[quote name='UTAAP']Dulka, ja sie coraz powazniej przymierzam do wyjazdu do Irlandii i mam pytanie - czy mozesz mi powiedziec ile placiliscie za prom ? Wiem ze za psa nic, ale chodzi mi o oplate za samochod i skad dokad plyneliscie(porty w UK i Eire)? Moze byc na priv, jesli wolisz. Jesli ktos inny moze mi podac te informacje to sie nie obraze :lol:[/QUOTE] powiem szczerze, że teraz nie pamiętam dokładnie, płaciliśmy około 200-300 euro w dwie strony, a płynęliśmy steną, ceny można sprawdzić na stronie [url]http://www.stenaline.ie/stena_line/gb/stena_line_ireland.html[/url] a trasa to rosslare-fishguard (ale do wyboru masz też inne)
-
UTAAP, nic nie płaciliśmy :) bilety kupowaliśmy wcześniej przez internet, na odprawie byliśmy dużo wcześniej i przebukowaliśmy bilety na wczesniejszy prom, pytalismy się czy jest jakaś opłata, ale okazało się że nie :) A prom to Stena Tylko z Francji do Anglii płaciłam za psa 21€
-
Zaniedbałam ten wątek :oops: psiura jest od grudnia z nami :) LOT odpadł, po zakupie biletu i próbie rezerwacji biletu dla psa (3 tyg przed odlotem) poinformowano mnie, że nie ma możliwości przewiezienia dużego psa ich liniami, bo boeingi żadko latają do irlandii, w planie miał tego dnia lecieć boeing, ale ze względu na małą ilość pasażerów mieli go zmienić na mniejszy samolot. Także na ostatnią chwilę miałam niezła jazdę :mad: W rezultacie wracałam z psiurą przewozem do anglii, tam odebrał mnie mąż. Podróż psiura zniosła dzielnie :) na granicy nie było większych problemów, nawet pomimo tego że pies miał stary typ chipu (ale miałam czytnik pożyczony od weta, zczytałam nr chipu, pokazał pani i tyle), pani tylko oglądnęła paszport, wbiła pieczątkę i przepuściła nas. Płynęliśmy promem z francji do anglii, pies został w busie (ok 2 godzin). A zaraz koło dover odebrał mnie mąż :) potem podróż przez pół anglii (myślałam że mi siedzenie odpadnie :roll: ) a na promie anglia-irlandia nikt się nie interesował czy mamy psa czy nie. Żadnych opłat. Ale pies też został w samochodzie. I tyle :) Podróż strasznie męcząca. Myślałam że już nigdy się nie skończy :placz: ale gdybym miała to zrobić jeszcze raz - nawet bym się nie wachała :) Najważniejsze że Beza jest z nami i strasznie podoba jej się zielona wyspa :) a już morze w szczególności ;)
-
Biala no to super :))) Ucaluj psiury i udanej aklimatyzacji ;)
-
[quote name='kamila-dog']Moja Lale wet zaszczepil na 3 lata bo nie mial innej szczepionki nawet gdybym chciala ;) (na wscieklizne)[/QUOTE] Dzięki :) Czyli wszystko i tak okaże się na wizycie u weta :lol:
-
Beza nie jest nadal w żadnej bazie, a przy przekraczaniu granicy nie było problemów :) także nie jestem pewna czy to istotne ;) no ale lepiej się upewnić. Mam pytanie (pewnie te informacje już przewinęły się w tym wątku, ale on jest tak ogromny, że nie mam sił szukać ;) ) : mianowicie, jak jest ze szczepieniami na wyspach ? I odrobaczaniem ? Gdzieś mi się obiło o uszy, że przeciw wściekliźnie szczepią co 2 lata, ale nie jestem pewna. Niedługo musimy iść na pierwszą wizytę u weta i tak się właśnie zastanawiam...
-
UTAAP, psiura siedziała luzem obok mnie :) siedzieć było gdzie ;) było 5 foteli a jechały 4 osoby + Beza.
-
Beza jest już z nami :multi: Z Polski do Anglii jechałyśmy przewozem firmy Auto-Bajer (było już o tej firmie na tym forum, ja mogę teraz napisać coś od strony praktycznej - a więc początkowo mieli odebrać mnie z Wrocławia, później coś im wyskoczyło i stanęło na Zielonej Górze, trochę mi to nie pasowało, no ale trudno ... jechałam busem tylko z 2 kierowcami i dziewczyną jednego z nich-z tyłu było mnóstwo paczek - Bezula całą drogę siedziała, leżała i spała obok mnie; z Francji do Anglii jechaliśmy promem, dopłata za psa 21 euro, płynie się ok półtorej godziny, ale że psiura jest ogólnie spokojna, cały czas spała w busie, oprócz tego opłata za przejazd 110 funciaków, ja zapłaciłam po dowiezieniu mnie na miejsce, 55 funtów od "sztuki", jeżli ktoś jeszcze się wacha i nie ma innej możliwości podróży, to mogę polecić tę firmę, przystanki na żądanie, kierowcy byli przyjaźnie nastawieni do mnie i psiury ;) ) Mąż odebrał nas 20 km od Dover, i czekała nas długa podróż do Irlandii (bo tam mieszkamy) ... umęczyliśmy się strasznie, no ale najważniejsze że pies jest z nami !!!! Na granicy francusko-angielskiej pani wzięła paszport, pospisywała sobie dane na jakiś formularz, psiura nawet nie wysiadała z busa, zczytałam chip i mogliśmy jechać. Po stronie angielskiej zapytali się tylko gdzie jedziemy i puścili. A na granicy angielsko-irlandzkiej nawet ich nie obchodziło czy jest jakiś pies czy nie ... :D
-
Witam po długiej przerwie :) niestety od jakiegoś czasu nie mam dostępu do netu - tylko okazjonalnie - ale ślędzę forum. Dziś udało mi się wyrwać trochę czasu i wstawić kilka zdjęć Bezuchy ;) To już siódmy miesiąc jak jej nie widzę :placz: niesety musiała zsotać w Polsce, ale na 99 % w styczniu będzie już z nami :loveu: Na szczęście brat podsyła co jakiś czas zdjęcia mojej mordy :) [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=425[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=426[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=430[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=438[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=482[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=483[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=484[/IMG] [IMG]http://vanilla-cafe.net/download.php?id=486[/IMG]
-
Sonika boski ten twój Lukas :loveu: A ostatnie zdjęcie .... super ;)
-
Małgorzataj sama słodycz :loveu:
-
:D Super wątek hihi Co do mojej Bezy to: - wydaje jej się, że jest malutkim pieskiem i ładuje się ciągle na kolana - jej "znajomy" pies bawi się z nią zawsze podszczypując ją po pysku, ona leży rozwalona na ziemi a on (taki z 3-4 razy mniejszy) próbuje zlapać jej pysk w calości swoją mordką; co lepsze ona przejęla ten sposób zabawy i próbuje to robić z innymi psami, które totalnie głupieją i nieruchomieją bo nie wiedzą o co chodzi :D - gdy siedzę przed kompem próbuje wleźć mi na kolana, zawsze !! - ogląda tv - często śni się jej że biega i zabawnie macha łapami :D że nie wspomnę o chrapaniu :[ na zmianę z moim mężem ;) - czasem jak puści glośnego bąka to zdziwiona obraca glowę i spogląda na swój zad :) - gdy tylko otworzy się drzwi do łazienki wskakuje do wanny i liże kran, trzeba jej puścić leciutko wodę żeby sobie kapala, wtedy kladzie się i zafascynowana obserwuje spadające krople :) - uwielbia rozgryzać pileczki golfowe :) dzięki temu wiem co się kryje pod tym twardym plastikiem ;) - "zgryzanie" kapsla z zakręconej plastikowej butelki, albo bieganie z nią w szalonym tempie po domu (już wiele razy nie wyrobiła na zakrętach;)) - kiedyś niedopilnowana zżarła to zielone z piłeczki tenisowej, a później miała klopoty z zalatwianiem się, wyszlo to z niej prawie w calości :shock: To tyle co pamiętam na tę chwilę. Pozdrawiam
-
Ja używam Kiltix'a, później ze względu na to ,że Bezka miała nużyce zamieniliśmy na Preventix (ponoć jedyne co pomaga na nużyce), śmierdział na początku okropnie :puppydog: i Beza nie mogła sobie znaleźć miejsca, ale po jakimś czasie przyzwyczaiła się. No i muszę powiedzieć, że nie załapała przez cały sezon żadnego kleszcza :) a sporo łazimy po lasach, polach itp. No i trzeba pamiętać żeby obroży nie moczyć.