-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanik
-
Powiedz mu,*że jeśli psa nie odbierze do tego i tego czasu to schronisko go wydaje i tyle.
-
i co dalej z psem?
-
Myślę, że z listem to dobry pomysł... bardzo możliwe,że są*na wakacjach. :roll:
-
[quote name='ulvhedinn'] Niestety- jak mówię, bywa ze schron wogóle nie szuka czy pies ma "cokolwiek". No - u nas raczej szukają, chipa zawsze, jeśli ma obrożę, szelki, to nr telefonu, tatuaze juz nie tak częśto, szczególnie, ze nie zawsze załapia ze pies rasowy. I to chyba jest główny "grzech" schronisk, bo kastracja moim zdaniem powinna być zawsze w przypadku psów bez papierów, lub z problemem z udokumentowaniem pochodzenia. Po prostu wiem, kto się na takie psy "czai" i jak i gdzie mogą skończyć. No i ja akurat wolałabym nawet, zeby mój pies został wykastrowany, niz np. trafił do pseudo...... [/QUOTE] Ale Ty już piszesz o psie, który został komuś wydany albo ma być. To też już trochę*inna sytuacja. Do schroniska się zwraca nowy właściciel i chce danego psa, to chyba schronisko ma nawet napisane,*że psy wydaje kastrowane, albo nowy właściciel musi przeprowadzić ten zabieg, choć znam sytuację nawet z Dogo chyba dotyczącą Chińskiego grzywacza wziętego ze schronu. Suka potem była wystawiana i zdobywała wysokie lokaty... Więc coś się musiało stać,*że nie doszło do sterylizacji... Może poprosił o to hodowca. Nie pamiętam całej historii.... Ale obcinanie jaj psu będącemu jeszcze na kwarantannie to dla mnie przegięcie.... Nie wiem jaka jest sytuacja prawna schronisk. Na pewno w ich większości jest punkt dotyczący obowiązkowej kastracji i sterylizacji w wypadku oddania do nowego domu... A jak jest w przypadku kiedy psa przygarnie prywatna osoba i szukając mu domu podda go kastracji? Tak jak schroniska mają prawny obowiązek przyjmowania bezdomnych psów, tak też*osoba prywatna nie ma takiego obowiązku. Robi to z dobroci serca. I jeśli z dobroci serca w trosce o pseudo obciacha psu jajecka a znajdzie się właściciel to co wtedy? :lol:
-
[quote name='Renata5']Być może o tego psiaka chodziło,tylko,że cos mi sie zdaje,że właściciel się wpienił na to,że psa wykastrowali.No ale w sumie to chodziło mi głównie o to,czy własciciel miałby rację,jakby zrobił afere schronisku,bo moim zdaniem chyba nie.No bo schronisko,to nie przechowalnia,każdy moze zaadoptowac w dowolniej chwili psa,a puszczać psiaka z jajkami to strach.[/QUOTE] No właśnie by trzeba było to sprawdzić od strony prawnej... Na dodatek jeśli schronisko to zrobiło podczas kwarantanny jeszcze????... Sytuacja prawna na pewno określa jasno, że właściciel ma prawo do psa w ciągu 2 lat jeśli udowodni, że to jego pies co w przypadku psa rasowego nie jest trudne i że się nie chciał go pozbyć tylko pies uciekł lub został skradziony... W jakimś sensie pies bez jaj jest wybrakowany- biorąc pod uwagę,*że miał być wystawowy i hodowlany. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :evil_lol: Postaw się sama w takiej sytuacji. Kupujesz psa za duże pieniądze do wystaw i ktoś Ci go np kradnie albo przez zbieg nieszczęśliwych okoliczności nawiewa. ( Ja miałam taką sytuację. Byłam przekonana, że mój pies wtedy szczeniak jest przy mnie w domu. Okazało się, że mój brat chciał pokazać ojcu coś przy samochodzie i na sekundę nie domknęli drzwi i furtki. Dla foksa to moment. Mój pies z prędkością światla znalazł się pod kolami samochodu. na szczęście skończyło się szczęśliwie bo kobieta kierująca miała duży refleks), ale wracając do tego, że załóżmy złodziej porzuca psa, albo uciekinier trafia do schroniska... Ja go tam znajduję jak w przypadku tamtego psa i na dodatek jest jeszcze na kwarantannie to chyba by mnie cholera trafiła gdybym znalazła go bez jaj, które w tak szybki sposób stracił... Nie wiem jak to jest od strony prawnej w wypadku kastracji, ale warto by było sprawdzić czy schronisko, czy też osoba prywatna znajdująca takiego psa ma prawo go tak szybko wykastrować i czy nie pociąga to odpowiedzialności prawnej. Oczywiście mówimy o psie rasowym mającym tatuaż gdzie powinno się podjąć pewne kroki. Nawet z nieczytelnym tatuażem jak w przypadku Daktyla jesteśmy w stanie odnaleźć hodowlę, tylko wymaga to większego samozaparcia. Tutaj sytuacja byla na tyle prostsza, że foksy nie są bardzo popularną rasą a co za tym idzie ilość hodowli w Polsce jest mniejsza. Na dodatek są to psy gdzie każdy osobnik jest inny co też ułatwia sprawę. Mieliśmy w tym przypadku szczęście. po dwóch godzinach od rozesłania wiadomości hodowla odnalazła się. Samo rozesłanie wiadomości wyjęło mi 10 minut z mojego życiorysu :lol:. Wygooglowalam" foksterier krótkowłosy hodowla" i napisałam maila. Ale pamiętam chyba taką sytuację na Terierkowie. O ile się nie mylę tam był erdel z nieczytelnym tatuażem i też chyba udało się dojść do hodowli, choć trawało to znacznie dłużej... Brano pod uwagę wszystko. Miejsce tatuaża, kolor atramentu, pierwsza litera i takie tam. Trochę zabawa w detektywa. Właściwie to dobrze by było tutaj na Dogo stworzyć wątek jakie procedury dobrze by było wykonać w przypadku odnalezienia psa rasowego.
-
[quote name='ulvhedinn']O ile pamiętam, to była Fundacja Medor. Problem w tym, ze wiekszość schronisk wogóle nie szuka tatuaży, o sprawdzaniu hodowcy, własciciela nie mówiąc. Nawet u nas było juz i tak, że suka siedziała ponad rok zanim ktoś zauwazył, ze to rasowy elkhund, a osobiscie miałam juz kilka tymczasów z tatuażami, których nikt wcześniej nie zauważył. Chipy to już na szczęście się sprawdza.[/QUOTE] Co więcej... Mój poprzedni pies kundelek zaginął nam w ten sposób, że przestraszył się strzału i na oślep pobiegł w las.... Trafił do schroniska do którego wcześniej dzwoniliśmy szukając go... Miał na sobie obrożę z adresówką.... Mimo to schronisko do nas nie zadzwoniło... My byliśmy upierdliwi i dzwoniliśmy tam codziennie. I okazało się, że pies był w schronisku i po jakimś*czasie łaskawie zechciało im się sprawdzić czy jest taki pies
-
Powiem szczerze, że bardzo się przeraziłam czytając o tak szybkiej kastracji.... Ja jak najbardziej rozumiem sytuację jeśli chodzi o pseudo, ale czasem można się przejechać jeśli chodzi o psy rasowe. Tutaj coś mi nie grało, że ktoś wydał sporą kasę na psa i po paru miesiącach by go porzucił... Z doświadczenia wiem o różnych sytuacjach, że wyglądało coś z początku, że właściciel się nie interesuje, nie szuka a tak nie było. Często wynikało to z braku odpowiedniej wiedzy jak szukać i jak postępować w takich sytuacjach. Np moi znajomi kochający do szaleństwa psy kupili sobie rasowego bigla. Ja od razu przeczytałam co to za rasa i, że lubi uciekać. Pierwsze co bigiel dostał ode mnie na prezent to komplet adresówek. Oni na to nie wpadli. Już po kilku miesiącach dziękowali mi bo dali chłopaka na przechowanie do swojego syna i pies mu nawiał tak, że nawet tego nie zauważył :evil_lol:. Całe szczęście skończyło się wszystko dobrze. Wracając do kastracji nie jestem jedynie fanką pośpiechu bo może się okazać potem coś co właśnie przeczuwałam. Sama dodam, że mój pies jest kastratem. Na dodatek Młodzieżowym i dorosłym ch.pl. Trudno mi było podjąć decyzję. Ale dziś uważam, że to była to słuszna decyzja i jedyna w przypadku mojego psa. Gdybym chciała wziąć do adopcji takiego psa jak Daktyl to powiem szczerze, że wolałabym go z jajami i nie dlatego, że jestem jakimś pseudo. Tutaj nie chodzi o rozmnażanie. Biorąc psa do sportu i gdyby udało mi się zapanować nad jego popędem płciowym wolalabym psa z jajkami. Akurat w naszym przypadku stało się tak, że przez kastrację mój pies z jednej strony się zmienił bardzo pozytywnie a z drugiej strony bardzo zwolnił, zmniejszyla się masa mięśniowa. Nie ma tego czegoś, tego pazura co przed kastracją. Ale to zależy tylko i wyłącznie od danego osobnika. są psy, które się nie zmieniają. Wszystko zależy jak ustawi się gospodarka hormonalna u danego osobnika. Ja absolutnie nie żałuję swojej decyzji. Ale decyzję o swoim przyszłym psie chciałabym podejmować sama. W przypadku schroniskowych psów nie rasowych, lub rasowych gdzie sytuację mamy jasną, że są niechciane i lub podjęto już wszystkie możliwe kroki to tak, jestem zwolennikiem sterylizacji. Teraz pozostało nam czekać na odzew wlaściciela i na jego decyzję. Jest okres wakacyjny. Może gdzieś wyjechali. Pozostaje pytanie czy nadal zależy mu na swoim psie, żeby przyjechać po niego aż z Danii. ja bym szorowala na oślep choćby rowerem :lol: A jeśli się okaże, że właściciel nie chce psa, lub hodowca, który zazwyczaj ma prawo przejęcia psa,kiedy właściciel się zrzeka i nie będzie chciał go wziąć na tymczas i poszukać mu domu wystawowego co wg mnie powinno być jego moralnym obowiązkiem w którym możemy mu pomóc... Jeśli te działania skończą się negatywnie dla psiaka ( Mam nadzieję,że nie), czyli że wlaściciel powie, że nie i hodowca powie: to już nie mój pies róbcie co chcecie to wtedy dla mnie sytuacja jest jasna.
-
A i hodowca mówił, że facet szukał psa. Powiadomił wrocławskie lecznice, bo był przekonany,*że pies został skradziony. Co do kastracji też uważam,*że należy się wstrzymać. jeśli właściciel nie przyzna się do psa, zrzeknie się go i hodowca również to droga otwarta...
-
Hodowca potwierdził,*że to jest ten pies. Pies miał być wystawiany.
-
To jest on. Nie ma dwóch identycznych foksterierów. laty na głowie i łata z boku wskazują na tego psa. Teraz tylko pozostało namierzyć wlaściciela. Dane kontaktowe przekazalam.
-
Jeszcze chcę*wam pokazać dla przykładu jak rośnie głowa foksa. Rozstaw latek u małego Figla [URL=www.fotosik.pl][img]http://images20.fotosik.pl/7/3f210a2bad7b4258.jpg[/img][/URL] i u dużego. Biały pas zwęził się znacznie [IMG]http://i43.photobucket.com/albums/e390/hanka_r/IMG_3156.jpg[/IMG]
-
Ja już nie mam wątpliwości,*że to ten piesek. Układ lat ten sam jest. Dostałam telefon do Danii 0045-25-75-55-65 Marek Szewczuk
-
I( fotka dla porównania Wg mnie jest to ten pies [img]http://img291.imageshack.us/img291/6539/tnimg4414.jpg[/img]
-
mam na myśli tego pieska Trzeci od lewej [IMG]http://i43.photobucket.com/albums/e390/hanka_r/foks2.jpg[/IMG] Pierwszy od lewej [IMG]http://i43.photobucket.com/albums/e390/hanka_r/foks1.jpg[/IMG] Ten na fotce ma białą kreskę na głowie, ale to normalne,*że jak czaszka foksa rośnie i się*charakterystycznie zwęża to białe znaczenia się zmniejszają. Mój Figiel miał bardzo szeroki odstęp między latami na głowie, który bardzo się zmniejszył, kiedy głowa się wydłużyła. To naturalne,*że ta biala kreseczka na głowce zniknęła
-
Wszystko ma znaczenie. nawet kolor atramentu. W różnych odzialach stosują różny kolor. Dostalam linka do paru fotek na stronie z miotu. Jeden ze szczeniakow wygląda jak ten odnaleziony. Zapytałam czy to piesek czy suczka. czekam na odpowiedż. Tutaj link [URL="http://www.jamador.goacross.eu/dogs/dog/i/szczeniaki"]http://www.jamador.goacross.eu/dogs/dog/i/szczeniaki[/URL]
-
A mogłabyś cyknąć fotkę*tatuażu? Może wspólnymi silami dało by się*odczytać jakiś fragment.
-
Hodowca próbował się kontaktować z pierwszym numerem, ale nie odpowiada. Mógł być to numer właściciela na czas pobytu w Polsce... Najważniejsze to ustalić tożsamość psa. Czy jest to pies z tej hodowlii. Czy tatuaż jest zupełnie nieczytelny?... Może widać pierwszą literkę, która wygląda jak D ? Może hodowca ma jakieś foty tego miotu... Podejrzewam,*że ma też*dane adresowe gdyby to był ten pies. Można też się skontaktować mailowo, wysłać hodowcy wszystkie zdięcia. Ja dawalam linka na terierkowo, a tam 2 zdięcia tylko były. Adres i wszystkie dane kontaktowe są*na stronie hodowli.
-
Dostalam odpowiedż z jednej z hodowlii sprzedalem foksteriera krotkowlosego psa, do Dani, Pan ktory go kupil to Polak mieszkajacy w Dani dzwonil do mnie ze gdzies mu zagina lub ktos mu ukradl.... Pracowal w Polsce przy rozbiorze cukrowni.... mysle ze to byl Wroclaw lub okolice... nie wiem czy telefon jest aktualny +48-787-898-641 rodowod jeszcze nie przyszedl z Warszawy, wiec gdyby to byl jego foks,??? musialbym go odnalesc.... goraco dziekuje wiem co to znaczy dla wlascicieli , ktorzy stracili pupila... Gosc byl zalamany.... nr tatuazu musialbym ustalic, pozdrawiam jacek krawczyk +48-601-164-944 mysle ze to moze byc on, kupil go gdy mial 8 tygodni... A moze, jesli to okolice Katowic to kupil drugiego szczeniaka brata pan pod nr +48-609-040-611 W Czestochowie tatuaz jest z liera D czesto jest tak ze po kilku tygodniach jakis numer jest nieczytelny dziewczyny możecie tam zadzwonić? Hodowla Jamador
-
Wyslałam wiadomość o foksiku do kilku hodowlii. Co do kastracji to na waszym miejscu bym się z tym nie spieszyła. Jest okres wakacyjny. Właściciele mogli wyjechać i psa komuś powierzyć a ten mógł nawiać. Miałam jakiś czas temu taką przygodę ze znalezionym labradorem. Właściciele wyjechali za granice a osoby u których był nie szukały psa. Na szczęście pies miał nr telefonu na obroży i wysłałyśmy sms a. Właściciel odebrał psa po powrocie ze schroniska. Pies ma tatuaż, więc może mieć właściciela. Nawet jeśli kwarantanna minie w schronisku i schronisko go wyda komuś to z tego co wiem prawnie jego właściciel go może odebrać osobie adoptującej do 2 lat jeśli udowodni,*że pies do niego należy i że pies nie został porzucony. Nie wiem co się stanie jak odbierze psa wykastrowanego. Czy nie będzie miał pretensji i czy ma wtedy jakieś*roszczenia prawne. Może trzeba najpierw przejrzeć wszystkie hodowle foksów i tam rozesłać wici.
-
[quote name='Felki Ghandi i Jazz']Z fotkami to będzie cienko, bo zawody na hali i raczej niewiele osób robiło zdjęcia, zwłaszcza, że siedzieliśmy na widowni na górza a nie obok toru. No i do tego oświetlenie... Ale za to dość dużo osób robiło filmiki z przebiegów. My mamy nasze psióry kręcone przez Anię, Ewelinę, Hanię i Sajko. Jeśli autorzy nie mają nic przeciwko to wstawię linki. A swoją drogą może sami zrzucili już to do netu i udostępnią? Pozdrowienia od szeltasów[/QUOTE] Ja nie mam nic przeciwko... Właśnie wpadlam w wir sesji i tyłek mi się*pali, więc nic wstawić nie zdążę...
-
[quote name='Felki Ghandi i Jazz']Chyba Zuzia zrealizowała ten plan, ona piła tylko Picolo truskawkowe [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Dlatego takie wyniki miala... :evil_lol:
-
:) Kurcze jak fajnie.... mam nadzieję, że nie zaginela gdzieś na zawsze w pudle ze sprzętem. To był prezent wigilijny od mojego brata, który zdążyłam szybko zgubić... Oczywiście odezwę się do Magdy. Jeszcze raz wielkie dzięki
-
Ja też się*przyłączam do podziękowań . Super miejsce i ludzie przede wszystkim... Mój pies pierwszy raz w życiu przeżył bezstresowego Sylwestra... Nawet w pokoju nie słyszał strzałów... Dobrze, że zdecydowalam, żeby go niczym nie faszerować Jeszcze raz wielkie dzięki za trening i zawody :smile: Byłiśmy mistrzami w detkowaniu.... Niestety nasze dziury treningowe i mój stres uczelniany dał o sobie znać... Następne nasze zawody prawdopodobnie dopiero w wakacje, więc tym bardziej dziękuję za mile spędzony czas. P.S. Prawdopodobnie na hali zostawilam polarową czapkę*z daszkiem Jack Wolfskin'a.... Czy może ktoś* ją*przygarnął???
-
To musiałam go przegapić w natłoku różnych wątków... Nawet wczoraj sprawdzalam i gdzieś mi umknął... Teraz też go nie widzę... Możesz na priva dać mi linka na Terierkowie do tego wątku????? Bo tutaj nie link nie będzie dzialał
-
Przepraszam, że ciągle dopisuje nowe posty, ale nie mogę ich edytować... Czy wasz piesek nazywa się Pedro??? Poproszę o większe fotki, bo te z żaby nie chcą się powiększyć... Popytam wśród znajomych... Choć pewnie łatwo nie będzie...:roll: