Kodi naprawde brak mi słów, zeby napisać Ci jak bardzo Ci współczuje...wiem, że to żadne pocieszenie,ale pomyśl, że umarł nagle, nie cierpiał i prawdopodobnie nie miał świadomości, że odchodzi...myślę, że każdemu mozna życzyć takiej śmierci...to straszne, że nasze psiaki nie moga umrzeć razem z nami...ściskam Cię mocno kochana i trzymaj się jakoś, wiem, że to trudne, ale masz jeszcze inne psiaki, które też Cię potrzebują,one napewno nie zastąpią Omleta, ale pomogą Ci przetrwać te najgorsze pierwsze dni