Jump to content
Dogomania

Magdunia

Members
  • Posts

    23
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdunia

  1. a Tusia dostała cieczkę i nie moglam przyjechać :(
  2. :) mi się podobała wystawa, zarówno Pani, która sędziowała- jej podejście do podsądnych :))- nawet mojego popłocha :obłaskawiła", jak i psinki- cudne cudne, śliczne :)) jedynie nagłośnienie i skupienie w spodku nader nieprzyjazne :/ pozdrawiam!
  3. no śliczności.......!!!!!!!!!!
  4. :) od czegoś trzeba zacząć :) a chyba łatwiej najpierw od stowarzyszenia, a jak się 100 uzbiera- to klub :) tak mi się przynajmniej wydaje! ale dzięki za informację! właśńie nie wiedziałam, jakie wymogi ma zk :)
  5. [quote name='Pearl']Rzeczywiście powołanie Klubu Grzywacza jest dobra alternatywą. Pozostaje kwestia znalezienia 100 chętnych do zadeklarowania swojego członkostwa. [/quote] wystarczy członkostwo 15 osób! żeby klub zarejestrować w sądzie jako stowarzyszenie :) pisałam o tym już na forum. Nie wiem jak to w ZK, ale od strony prawnej na 100% 15 wystarczy,myślałam o tym, żeby rozpocząć otwieranie listy już na wystawie w Katowicach
  6. ja zaglądam tutaj dość sporadycznie, teraz pewnie będzie częściej... Na pytanie: dlaczego grzywacz... chyba padniecie. Zobaczyłam w gazecie ogloszenie "Grzywacz Chiński sprzedam" pomyślałam sobie o kurde, co to może być..... nie miałam nawet pojecia ze to PIES, więc zadzwoniłam. "-przepraszam bardzo, co to jest chiński grzywacz"?? "-Pies" "-A jak on wygląda ?" "- są dwa rodzaje...." rozmowa się zakończyła w ten sposób, że z miejsca wsiadłam do auta, podjechałam do hodowli, i jak zobaczyłam te stwory, to wybrałam sobie najmniejszego ale za to najruchliwszego, przypominającego takiego sympatycznego stwora z filmu "Neverending story"... chyba kojarzycie- taki latający pies.... To był taki czas, kiedy potrzebowałam ciepłego stworzenia do przytulania, zostałam namówiona na wystawy, i czasami się zpopłochem- Clio pokazywałam.... Od kiedy Clio jest w domu zaczęlam się interesować rasą. Później, od Cleo- siostry Clio przyniosłam do domu Tusię. I w ten sposób mam dwa stworki w domu. Co do sikania, Clio zabrałam do domu, kiedy miała ponad 4 miesiące, i miałam autentyczny problem z sikaniem, pomimo, że mieszkam w domu jednorodzinnym, ledwo wytępiłam podsikiwanie sprzętów domowych Podobnie było z Tuśką. Do dzisiaj tak jest, pomimo tego, że regularnie co 2 h są wypuszczane na podwórko. Z moich obserwcji wynika, że najszybciej uczą się tego, co tylko same chcą się nauczyć. Z resztą różnie- jak narazie to nie moge przyzwyczaić Tuśki do jazdy samochodem- histerycznie wyje na tylnim siedzeniu, kiedyś, jak jechałam innym autem to ze strachu się nawet zesikałą..., podczas, kiedy Clio uwielbia jazdę autem, i wskakuje do każdych otwarych drzwi :) Podobnie niechętnie Tuśka chodzi na smyczy.... ale to raczej kwestia treningu... jak mrozy zelżeją będziemy ćwiczyć ) Oprócz tego są wybitnie upierdliwe w dążeniu do celu, nawet, jeżeli chodzi o wskakiwanie na parapet (!!!) czy wyjadanie z miski sąsaidki, czy nawet wskakiwanie na kolana- dwie na raz! Są bardzo bardzo skore do zabawy, do szaleństw graniczących z paranoją. Mają bardzo dużo energii i wiele pomysłów. Bawią się ze sobą, zabawkami, kotem :) Wybierają sobie opiekuna i to jego love ponad życie. Do reszty ludzi podchodzą z rezerwą. Ale co najważnejsze- nie są agresywne- raczej odskoczą, uciekną, a nie zaatakują. Płochliwość u nich jest raczej osobnicza- widzę to po Caruso- ojcu Clio, a dziadku Tusi ( akurat od niedawna jest u mojej ciotki, a nie w hodowli w )ma fobie dotyczące : czarnych butów jego pani i mężczyzn w czapkach- serio, wówczas szczeka jak najęty. odejrzewam, że wiąże się to z jakimiś przejściami z hdowli, z której został zabrany, jak miał ponad 4 lata. Clio natomiast nie przepada za większymi psami, szczeka na nie, wyrywa się, szczególnie jest to widoczne na wystawach, gdzie są w otoczeniu większej niż zazwyczaj ilości psów... No właśnie- i to też osobnicze. Clio musi być na smyczy, bo zaraz pobiegłaby gdzie pieprz rośnie lub za jakimś amstafem ( na przegryzkę chyba) podczas, kiedy Cleo - jej siostra dostojnie ma wszystko tam, gdzie zaczyna się ogon, i jak lala leży spokojnie, zainteresowana conajwyżej tymże leżeniem. Są o siebie bardzo zazdrosne, z resztą o każde stworzenie. Maga18- super to zebrałaś na stronie :)
  7. Witajcie!!!! Gdzieś przeczytałam, że są wśród nas chętne do stworzenia klubu grzywaczy. Dlaczego nie??- To prosta sprawa, żeby założyć klub działający na zasadzie "Stowarzyszenia" należy zebrać 15 osób, i zarejestrować działalność w sądzie, bardzo szybko i prosto :) mam wprawę, Wystarczą dane 15 osób będących obywatelami RP , można to "załatwić" np na wystawie w Katowicach :)) w ten sposób można zacząć wspólnymi siłami działać nie wiem, jak to się ma do zasad panujących w ZK jak myślicie?? a może założyć nowy topic na ten temat??
  8. Magdunia

    Onka

    Trzymam kciuki!!! i pozdrawiam!
  9. Pytania: 1. Czym jest hodowla Chińskich Grzywaczy: to hobby czy sposób zarabiania na życie? Dla mnie moje grzywki to tylko i wyłącznie sposób na życie - ani hobby- bo to żywe, myślące istoty, a nie kolekcja pocztówek, ani sposób na zarabianie, chociaż, nieodparcie mam wrażenie, że chodzące na dwóch łapkach moje sunie mogłyby dawać lekcje żebrania <hahaha> 2. Jaki masz stosunek do wyrośniętych grzywaczy?Jaki jest stosunek sędziów do nich?Jak interpretować wzorzec? Uważam, że wzorzec określa wymiary psa rasowego, Według mnie odstępstwa od normy nie powinny podlegać ocenie- bo nie są wzorcowe- masło maślane, ale chyba wiadomo o co chodzi. W Polsce zauważyłam, że sędziowie czasami preferują takie przerośniąte, czasami trzymają się wzorca 3. Co sądzisz o "semicots"? Czy wg ciebie szkodzą one "czystości" rasy? Uważasz, że należałoby zaprzestac ich hodowli? Tutaj nie mam swojego zdania :) 4. Czy grzywacz powderpuff jest dla ciebie ideałem rasy? Tak samo pp jak hairless są dla mnie ideałem :) 5. Jak sądzisz, czy nie powinno się wprowadzić na wystawach podziału konkursu dla grzywaczy nagich i powder puff? Uważam, że byłoby to sensowne, szczególnie że u pp ocenia sięjakosć szaty... a jak to oceniać o nagusków ?? 6. Uwagi nt. istniejących standardów grzywaczy (różnice i uznawane wady itp) bez 7.Jaki masz stosunek do braków zębowych u powder puff?I czy takie psy można używać w hodowli? wzorzec określa jednoznacznie co do uzębienia. Natomiast szczeniaki często dziedziczą po bezwłosych również brak zębów, zatem: jeżeli istniałby podział na pp i naguski podczas oceny, nalezy też brać pod uwagę zęby czy ich brak, jeżeli nadal będzie tak, jak jest : czyli łyse z nagimi, to ocena uzębienie powinna być także uogólniona :) 8.Jakie zmiany należałoby wprowadzić do standardów hodowli grzywaczy (szczegóły)? 9. Problemy rasy. 10. Ideał grzywacza. no jak to : moja Clio i moja Tusia <hahahahahaha> 11. Główne błędy w ocenie sędziowskiej grzywaczy. układy układziki wiecie o co chodzi :) 12. Na co przede wszystkim zwracają uwagę eksperci? na czerwony kapturek i drugi koniec ringówki ;p
  10. Wiecie co, ten wątek fekalny w temacie jest dość zastanawiający :))) :lol: :lol: :o :lol:
  11. [quote name='onka']moje grzywki jedza suchą karmę i przerabialismy juz ojj mnóstwo... zaczynajac od tych z górnych półek(czyli royal.eukanuba, bosch itd) na tych niższych kończąc...(akana, purina ) i nic mają w nosie każdą... więc teraz np ostanio siłujemy się.. kto dłużej wytrzyma ja czy one.. bo jeśc nie chcą )[/quote] Wiesz, ja miałam problem z Clio ona też nic nie chciała jeść. Wypróbowałam WSZYSTKO! żartowałam nawet, że ona żyje chyba miłością, już zaczeła być bardzo chuda. Nawet poszłam z nią do Psy-chologa :) no i co, okazało się, że brakuje jej towrzystwa i konkurencji do miski! Jak widziałm jej siostę- Cleo to dosłownie z żalu mi się łzy w oczach kręciły, że mam takiego psa z fanaberiami!!!! Wzięlam Tusię i są dwie! i jedzą aż im się uszy trzęsą. Clio- ze wzgledu na "anoreksję" wsuwa boscha dla psów które duzo spalają a Tusia jak mi zaleciła lekarka zjada eukanubę dla maluchów oprócz tego gotuję im mięsko indycze- bo mniej chyba sztuczne niż z kurczaków jedzą dużo warzy i owoców Clio dostaje jeszcze witaminy z keratyną, przemycane pomiędzy (niestety) "dropsikami czekoladowymi dla psów polskiej firmy Hilton. Można takich smakołyków dawać do 15 dziennie ale ja staram się dac tylko1/3 czyli 5 :) Przysmaki- Szaleją za denta-stixami, i innymi takimi z Pedgrr... ale w małych ilościach :) mam nadzieję, że mi Clio przytyje :)
  12. wiesz.... ja na serio na psich robalach znam się bardzo średnio, więc ufam wetrynarzowi :) tuśka miała 3 odrobaczenia po tym w październiku :) chyba starczy
  13. tak się też z moją tuśką dzieje, a następne pozbywnie się robali zaplanowane w styczniu, dokładnie 3 stycznia :) hahaha, fajny temat, biorąc temat wiodący postu :)
  14. z robalami Tusi ok, sprawdzałam! jak napisałam na maila. Ech, ze tw stwory musza mieć takie hodowle- robale, u włochatych pchły Bóg wie skąd....
  15. wiesz co, ja psinki oddaję od opiekę tej weterynarki, jest bardziej obeznana, tuśka nie ma robalków ona patrzyła do ksiązeczki na naklejki, i badała psinkę, szczepiłam w ubiegły poniedziałek, więc wszystko ok . ale ja też sprawdzę. przestraszyłam się robalków, serio
  16. Tusię odebrałam prawie dwa tygodnie temu :), w międzyczasie zrobiłam jej szczepienia- wcale się nie bała, pojechałam do weterynarza, ocenił, pooglądał, robali nie kazał jeszcze wytępiać.
  17. Rodowód Clio poproszę o zeskanowanie :) a co do fotek, to jak dobiorę się do kabelka do motorolki to podeśle a nawet gdzieś tu wkleje :) Tusia to było coś takiego, własnie białego w czarne łatki. Teraz jest w zasadzie cała popielata, na łebku ma fryzurkę jak ja, tz n od góry blondi( biała) a od spodu czarna..... Z charakteru przypomina bardziej Czakusia niż Cleo, ale jest mniejszym świstrzypołem niż Clio.... Ci co najważńiejsze- moja kocica tez ją zaakceptowała! Ech, mogłabym tak ksiązkę napiac o tych nicponiach
  18. miniaga !!!! Hej! Ja mam Clio, siostrę Cleo, i od Cleo córcie Tusię :) (osobiście około 2 lat temu zakochałam się w Czakusiu- tacie , stąd chćę na łysą Tusię) w miocie była ostatnia :) Teraz się panoszą u mnie jak księzniczki :) Fajne są obydwie :)
  19. Wiecie co, wracając do tematu: dla mnie produkcja kundelków i sprzedawanie ich jako psy określonej rasy jest po prostu nieuczciwa i trzeba z tym walczyć!
  20. Draczyn Masz rację! przede wszystkim nalezy ludziom uświadomić, że pies bez metryki i uroczej dziary to KUNDEL a po kochane kundelki można zajrzeć do schroniska, a nie kupować ich od pseudohodowców
  21. maga18, a to można łatwo zweryfikowac, poprzez wgląd do rodowodów rodziców :) A i tak uważam, że taki proceder powinien być narażony na ostentacyjny ostracyzm czy obszczekanie, chociażby na wystawach....
  22. Em-ka - chyba się spotkałyśmy :) A własnie, jak zaglądam chociażby na e-bay to bardzo często są tam chińczyki ze schronisk na licytacjach charytatywnych. Dla mnie to jest po prostu skandal, szczególnie, że robią to też "wprawieni" hodowcy! ale możecie tez kuknąć na allegro! zobaczcie: łysolki od 300!!! tragedia! [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=75927641[/url] zastanawiam się, czy zgłoszenie tegoż do ZK mogłoby czymś P.S. jak pościągam z telefonu zdjęcia moich ukochanych popłoszków, to je wkleje.....
  23. Witajcie! w końcu się zalogowałam! Jestem szczęśliwa posiadaczką już 2 ślicznych panienek, jednej łysej, drugiej kudłatej!!! Są z małych hodowli, z czego łysa jest siostrzenicą kudłatej :) wybrane raczej poprzez serce, niż przez rozum i względy wystawowe... :) Po przodkach ze stanów, więc od P. Supronowicz Mam takie dość pewnie niepoważne dla Was pytanie: co myślicie o "produkcji" grzywaczy bez rodowodów??, bo ja się spotkałam z tymże. W skrócie. Produkuje się maluszki bez odbioru w związku, bez metryk, bez dziary w uchu a "papiery rodziców do wglądu"... Oczywiście sprzedaż po cenach "hurtowych" Dla mnie to produkcja kundelków, która powinna być conajmniej źle odbierana "w srodowisku". Co Wy na to??
×
×
  • Create New...